Jacek i Agatka dziś świętują. Bohaterowie pierwszej polskiej dobranocki kończą 50 lat

Ile potrzeba dzieciom do szczęścia? 50 lat temu wystarczyły dwie pacynki nakładane na palce u rąk, by przyciągnąć przed telewizory tysiące wielbicieli Jacka i Agatki. Bohaterowie stworzeni przez Wandę Chotomską obchodzą dziś 50. urodziny.
Poetka i pisarka Wanda Chotomska chyba nie mogła się spodziewać aż tak wielkiego sukcesu. Tymczasem 2 października 1962 roku na antenie Telewizji Polskiej zadebiutowała dwójka bohaterów, która zyskała miano kultowych. Jacka i Agatkę z rozrzewnieniem wspomina dziś wielu dorosłych, którzy kilkadziesiąt lat temu oglądali ich uważnie o 19:20.

To oni przetarli szlaki

Jacka i Agatkę zaprojektował Adam Kilian, a głosu postaciom użyczyła Zofia Raciborska którą można było zobaczyć na ekranie również jako ich sąsiadkę - panią Zosię. Dzisiaj pacynki Jacka i Agatki można oglądać w Muzeum TVP w siedzibie telewizji na ul. Woronicza w Warszawie. 50. urodziny dwójki bohaterów świętowano m.in. w rzeszowskim Muzeum Dobranocek



Pierwsza polska dobranocka biła rekordy popularności i była wielokrotnie powtarzana na antenie TVP (powstało osiem odcinków). Szybko pojawiły się płyty z bajkami i popularne wtedy pocztówki dźwiękowe. Można było kupić np. mydło "Jacek i Agatka", a wielu małych fanów tej dobranocki chodziło do przedszkoli, które nazywano często imieniem tych bajkowych postaci.

Bez Jacka i Agatki wielu dzisiejszych dorosłych nie wyobraża sobie dzieciństwa. To oni byli pionierami, po nich przyszli tacy ulubieńcy dzieci (i często dorosłych także) jak Miś Uszatek, Bolek i Lolek czy Reksio.

Szare, a takie kolorowe

O tym, że wiele osób do dziś z sentymentem wspomina tę prostą, pozbawioną przemocy czarno-białą dobranockę, świadczą choćby wpisy znalezione w internecie. "Szare, a takie kolorowe" - pisze jeden z internautów. "Szkoda, że takich bajek już dziś nie ma. Niestety moich czasów ta bajka nie objęła, jednak na szczęście moje starsze rodzeństwo miało na gramofonie Jacka i Agatkę. Na jednej stronie był odcinek o żabce, a na drugiej o zamku :) Co za czasy! Uwielbiałem tego słuchać!!" - wspomina inny.

To Jacek stał się inspiracją dla jednego z pacjentów szpitala dziecięcego w Konstancinie, który podczas wizyty Wandy Chotomskiej wymyślił ideę odznaczenia, którym dorosłych miałyby wyróżniać dzieci. Kiedy Jacek i Agatka w "Dobranocce" poprosili dzieci o nadsyłanie listów poparcia dla wręczania Orderu Uśmiechu, redakcja została zasypana 44 tysiącami przesyłek. Odznaczenie jest przyznawane już od 44 lat, a wśród laureatów znaleźli się m.in. Jan Paweł II, Dalajlama XIV, Anna Dymna czy Irena Sendlerowa.

Więcej o:
Komentarze (9)
Jacek i Agatka dziś świętują. Bohaterowie pierwszej polskiej dobranocki kończą 50 lat
Zaloguj się
  • Gość: Marta K.

    Oceniono 14 razy 8

    Wielki sentyment do Tej dobranocki. Raz w tygodniu TVP mogła by wyemitować jeden odcinek.Było by bardzo miło.

  • Gość: Monx

    Oceniono 11 razy 5

    Tamte dobranocki były inteligentniej zrobione i dowcipniejsze niż współcześnie dowolna papka w TVP.

  • Gość: joka

    Oceniono 4 razy 2

    To jest właśnie sztuka; wystarczyły dwie pomalowane piłeczki na palcach; dobry tekst genialnie podłożony przez aktorkę na żywca i tworzy się świat, którzy ludzie wspominają przez następne 50 lat... a było to zaledwie 8 odcinków (jestem trochę zawiedziony tą informacją, ale z drugiej strony to tym bardziej świadczy o tym jakie to było sugestywne że tak zapadło w pamięć)

  • Gość: łe

    Oceniono 9 razy 1

    Pamiętam tę bajkę z dzieciństwa, zapisała mi się w pamięci jako coś super, a jak teraz to obejrzałam, to oceniam to jako jakiś koszmar!!!

  • Gość: Tenare

    Oceniono 4 razy 0

    "Miś z okienka" był lepszy.
    Zwłaszcza, to o całowaniu misia w dupę.

  • Gość: Dziadek

    Oceniono 2 razy 0

    O jejku. W 1962 bajka nie była o 19:20 lecz o 19:50. Władza nakazała zmienić czas nadawania aby dzieci nie zostawały na film o 20:00, w tamtych czasach nie było reklam tylko zapowiedź pana Suzina albo pani Loska.

  • Gość: Michał16

    Oceniono 20 razy -12

    Ale dno. Dwie gadające do siebie dłonie i ta radiomaryjna prezenterka. Co za bieda z nędzą. Bajki dla daltonistów. Normalnie trzeci świat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX