Rasizm, śmierć, wiara. Dla niego nie ma tabu. "Louie" wróci w 2014 roku

Jeszcze w 2006 roku Louis C.K. próbował pozyskać telewidzów w serialu HBO "Lucky Louie", ale tamta produkcja utrzymała się na antenie tylko przez jeden sezon. Może było jeszcze za wcześnie na jego bezpardonowe żarty? Gdy w 2010 roku niewielka amerykańska stacja FX pokazała pierwszy odcinek serialu "Louie", też nie było łatwo. Dziś Louis C.K. to jeden z najważniejszych ludzi w branży telewizyjnej.
Na czwartą serię komediowej produkcji "Louie" trzeba będzie czekać aż do 2014 roku. Dlaczego ta informacja wzbudziła aż tak duże zainteresowanie w USA i zasmuciła też widzów w Polsce? Ponieważ ten serial, a także jego twórca, to ostatnio jeden z najgorętszych tematów w świecie telewizji. Nie każdy go pokocha, ale jeśli zobaczy fragment występu Louisa C.K., nie pozostanie obojętnym.

Nie ma świętości

Louis C.K. gra w serialu FX bohatera bardzo podobnego do siebie samego. To facet w średnim wieku, mieszka w Nowym Jorku, właśnie się rozwiódł i wychowuje dwie córki. Próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji i zaczyna znów chodzić na randki. A także zawodowo rozśmiesza ludzi.



Tu nie ma tematów tabu: rasizm, śmierć, wiara? Będzie wyśmiewał wszystko, nie przebierając w słowach. Często śmieje się również z samego siebie. Może chyba wszystko - podobno zdecydował się na współpracę właśnie z FX, bo choć szefowie kanału oferowali mu mniejsze pieniądze niż konkurencja, dali mu jednocześnie całkowicie wolną rękę.

Louis C.K. jest nie tylko głównym aktorem i scenarzystą produkcji, ale także jej montażystą i producentem. O tym, jak wygląda kolejny odcinek, często decyduje w domu przed laptopem. Jak powiedział w jednym z wywiadów, ważne dla niego było to, że nie musi nikomu pokazywać scenariusza ani nakręconego materiału do akceptacji. Widzowie najwyraźniej to wyczuwają, bo często podkreślają autentyczność i specyficzny, absurdalny czarny humor komika.

Skąd on się wziął?

Louis C.K. jest nazywany objawieniem ostatnich lat, ale tak naprawdę w momencie debiutu serialu "Louie" miał na koncie wieloletnie doświadczenie jako komik, występując na wielu scenach w stand-upach. Zaczynał w latach 80. ubiegłego wieku i osiągnął poziom mistrzowski.



Pisał również teksty, z których zaśmiewała się cała Ameryka, gdy wypowiadali je gospodarze bardzo popularnych talk show: "Late Show with David Letterman" czy "Late Night with Conan O'Brien". Współpraca przy show komika i aktora Chrisa Rocka przyniosła mu pierwszą statuetkę Emmy. Drugą zdobył w tym roku za scenariusz do serialu, w którym to on sam jest gwiazdą.

Louis C.K. dzięki swojemu serialowi osiągnął naprawdę mocną pozycję w telewizyjnym świecie. The Hollywood Reporter umieścił jego nazwisko na liście najbardziej wpływowych showrunnerów 2011 roku (osób, które mają największy wpływ na to, jak wygląda serial).

Czas na przerwę

Najwyraźniej jednak nie można cały czas, bez wytchnienia pociągać za wszystkie sznurki, bo kreatywny Louis C.K. doszedł do wniosku, że po trzech sezonach czas odpocząć. Jak tłumaczy, serial "Louie" traktował jako trylogię i chciałby, aby kolejne premierowe odcinki były nowym początkiem . Przyznał, że potrzebuje chwili oddechu. Dlatego zamierza rozpocząć realizację czwartej serii dopiero jesienią przyszłego roku.

Na szczęście dla jego wielbicieli (przynajmniej tych ze Stanów Zjednoczonych), komik nie zamierza rezygnować z występów i kontynuuje tournee po kraju. Ci spoza USA mogą śledzić jego poczynania choćby na Twitterze - do tej pory zdecydowało się na to już ponad 1,75 mln ludzi.

W Polsce serial "Louie" można oglądać na antenie FOX. Teraz jest emitowana dopiero druga seria, ale przerwa ogłoszona przez twórcę produkcji daje widzom czas na nadrobienie zaległości.