Kompleks Polaka? Kostiumografka: "Tym spotem udowodniliśmy, że już go nie mamy" [WYWIAD]

Przy polskim spocie promującym igrzyska zimowe w Soczi, wyreżyserowanym przez Tomasza Bagińskiego, pracowało około 80 osób. Graficy komputerowi, specjaliści od światła... My mieliśmy okazję porozmawiać z kostiumografką, która zaprojektowała stroje bohaterów spotu. Zdradziła nam, jak wyglądała praca zespołu oraz czy Tomasz Bagiński rzeczywiście jest taki wymagający, za jakiego jest uważany.
Angelika Swoboda, Gazeta.pl: Jak się trafia do teamu, którym kieruje Bagiński? Trzeba wygrać jakiś casting?

Malwina Wędzikowska: Castingu nie było. Poznałam Tomka w Platige Image przy okazji realizacji klipu dla Dody. Niestety, ostatecznie klipu nie zrobił, ale zrobił na mnie ogromne wrażenie. W kinie Platige miałyśmy przedpremierowy pokaz "Miasta ruin". Dosłownie wbiło mnie w fotel, choć jeszcze większe wrażenie zrobiły na mnie grafiki, które Tomek pokazał do kolejnego projektu realizowanego w Platige - "Hardkor 44". Fenomenalnie zaprojektowani bohaterzy, dopracowani kostiumowo do najdrobniejszego detalu. Szacunek.

Wtedy pomyślałam sobie, że to jest przyszłość mojego zawodu - praca z grafikiem w 3D, bez ograniczeń technologicznych, surowcowych, jedyną barierą jest granica wyobraźni twórcy. Uświadomiłam sobie, że moim marzeniem jest podjęcie takiego wyzwania i choć od dawna marzyło mi się zrobienie kostiumów do filmu sci-fi, taka wirtualna praca była bardziej w zasięgu możliwości niż zrobienie filmu - doskonale wiemy, ile filmów sci-fi produkuje się rocznie w naszym kraju...

Dość mocno skoczyło mi ciśnienie po tym spotkaniu, a gdy miewam takie stany, oznacza to, że coś się wydarzy, pytanie tylko kiedy. Sama postać Tomka Bagińskiego bardzo mnie zaintrygowała. Po mniej więcej roku współpracowaliśmy przy filmie o Marii Skłodowskiej-Curie na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Po niespełna dwóch latach nasze drogi znów się przecięły, kiedy Juice zadzwonił do mnie z propozycją zrobienia kostiumów do spotu igrzysk olimpijskich w Soczi dla stacji BBC.

Było ciężko?

- Ciężko? Przez dwa tygodnie praktycznie nie spałam. Agencja reklamowa na bieżąco wprowadzała poprawki, a ja musiałam je błyskawicznie wysyłać do podwykonawców. Przymiarki, poprawki, dopracowywanie akcesoriów. Każdy element z rysunku postaci wygenerowanego w 3D przez grafika musiał znaleźć swój odpowiednik w rzeczywistości... Nie mogłam sobie pozwolić na najmniejszy błąd, bo czas leciał nieubłaganie i cała produkcja by się wtedy posypała jak domino. Miałam problem ze znalezieniem futurystycznej formy kasków dla panczenistek w Polsce, nie było niczego, co w jakikolwiek sposób oddawałoby charakter projektu, szukałam ich w całej Europie i finalnie przyleciały one z Włoch od producenta kasków dla paralotniarzy. Zostały one podrasowane jeszcze w pracowni rzeźbiarskiej. Rękawice w większej części to sprzęt motorowy tuningowany w modelarni elementami drukowanymi na drukarce 3D, tak aby nabrały bardziej futurystycznego charakteru. Niektóre detale kostiumów są świadomie przeskalowane, jak rękawice hokeisty, tak żeby postacie były bardziej postawne, kojarzone z gigantami.

Niezła łamigłówka.

- Wyszukiwaliśmy ze Spasem z Juice (dom postprodukujący spot dla BBC) inspiracji teksturowych i nakładaliśmy je na poszczególne panele kostiumów, tak aby na płaskim wydruku powstało wrażenie trójwymiarowości i mnogości faktur. Posiłkowaliśmy się strukturą chromu widzianą pod mikroskopem oraz wszelakimi matowymi surowcami - między innymi gumą.

Co było najtrudniejsze?

- Dostałam od agencji konkretne referencje kolorystyczne kostiumów (tzw. pantony), które musiały być odwzorowane bezbłędnie, jeden do jednego. Osiem projektów, osiem kolorów, osiem różnych odcieni szarości, do tego faktury w odpowiedniej skali względem projektów. Zrobiliśmy w fabryce drukującej w technologii cyfrowej szereg prób, aby nie poróżnić się nawet o pół tonu względem projektu - jubilerska robota.

Czy będzie to widać w spocie?!

- Nie sądzę, ale wtedy miałam ambicję, aby trzymać się ściśle wyznaczonych referencji. Gdy pracujesz z ekipą, która tworzy wszystko od podstaw i operuje na detalach, zaczynasz w pewnym momencie widzieć otaczającą ciebie rzeczywistość w skali makro.

Tomasz Bagiński to kreatywny zapaleniec czy zdystansowany profesjonalista?

- Przyszłam na plan pełna obaw, w dużym stresie przed konfrontacją z agencją, Juice i Tomkiem. Tomek zobaczył kostiumy dla panczenistek, podszedł do mnie i powiedział tylko: "Zaje****e kostiumy". To była ulga. Znałam krążące w branży przypowieści o tym, jaki potrafi być piekielnie wymagający. Wobec siebie i wobec osób, z którymi pracuje. I to jest prawda. Na spotkaniach przedprodukcyjnych skupialiśmy się na najdrobniejszych detalach. Jak na przykład płaska tkanina ma stworzyć wrażenie trójwymiaru, jak wykończyć detale, by były atrakcyjne w zbliżeniach. To samo tyczyło się postprodukcji. Każdy płatek śniegu musiał być perfekcyjnie dopieszczony. Tomek jest wizjonerem, ma dar, nieprzeciętną wrażliwość, która sprawia, że przechodzi cię dreszcz, gdy oglądasz jego filmy. Jest bardzo skoncentrowany na celu, do którego uparcie zmierza. Powiedziałabym tak: spokojny, nieobecny, skoncentrowany na efekcie finalnym. Geniusz.

Jak powstał ten trójwymiar?

- Najtrudniej było go uzyskać na strojach sportowców. Grafik robił w komputerze rysunek 3D postaci, potem generowaliśmy efekt trójwymiaru na poszczególnych panelach kostiumów. Następnie odbywał się szereg prób wydruku na docelowych tkaninach, poprawki i druk właściwy. Dzięki fabryce Vitesse w Wyszogrodzie, która zajmuje się między innymi produkcją specjalistycznej odzieży kolarskiej, mieliśmy możliwość skorzystania z najlepszej technologii dostępnej na rynku.

Zadowolona z końcowego efektu?

- Zadowolona? Mało powiedziane, jestem dumna. Ale - żebyś mnie źle nie zrozumiała - to nie jest samozachwyt, tylko duma z całego zespołu. Spot jest komentowany pozytywnie, został dostrzeżony i doceniony. Na YouTube ludzie z całego świata przybijają piątkę chłopakom z Juice oraz Tomkowi i to jest budujące. Byłam tylko trybikiem w całym zespole, ale jestem dumna z sukcesu. Mam nadzieję, że otworzy on chłopakom niejedne drzwi i umożliwi rozwój.

Na świecie wciąż mało się mówi o polskim designie, o polskich projektantach i twórcach.

O realizację tego spotu starały się największe domy postprodukcyjne na świecie. Tymczasem to polski Juice wygrał rywalizację i - co najważniejsze - sprostał oczekiwaniom. Właśnie skończyłam pracę przy kolejny międzynarodowym projekcie realizowanym w Polsce. Na planie człowiek od postprodukcji nie chciał pokazać mi wstępnej okładki filmu, chociaż jako kostiumograf mam prawo zobaczyć efekt swojej pracy. Pan traktował mnie jak powietrze, więc spytałam : "Widziałeś może spot do Soczi dla BBC? Podobał ci się?". Oczy zrobiły mu się wielkie jak spodki od filiżanek. "Jasne, że widziałem, niesamowita rzecz, zresztą jak wszystkie ich spoty, światowy poziom" - odparł. "To zrobili Polacy" - powiedziałam. Od razu zmienił front. Mamy ogromny potencjał. Tylko musimy porzucić nasz kompleks Polaka, co nie zawsze jest łatwe, bo konfrontujemy się także ze stereotypami Polaka w głowach obcokrajowców. Wystarczy uświadomić sobie, że nie musimy aspirować do zachodnich twórców. My sami już nimi jesteśmy. Nasze pochodzenie, ten głód poznania zderzany z gorszymi warunkami pracy, mniejszymi budżetami, ciągłym poszukiwaniem patentów, by uzyskać wymarzony efekt, czyni nas wyjątkowymi. Ważne, by mieć głód nowego i nie spoczywać na laurach, rozwijać się i słuchać wskazówek. Mieć pokorę do świata, ale być twórczo niepokornym.



* Malwina Wędzikowska jest kostiumografem. Pracowała m.in. z Davidem Lynchem, współtworzy wizerunek przy największych kampaniach reklamowych w Polsce - to ona zaprojektowała i stworzyła m.in. wszystkie kostiumy dla Szymona Majewskiego w kampanii PKO BP, jak również Justyny Kowalczyk w reklamie Raiffeisen Polbanku. Współpracuje z gwiazdami, jest szefem pionu stylizacji gwiazd w show TVP - "The Voice of Poland". Jest absolwentką Wydziału Tkaniny i Ubioru na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi.

Więcej o:
Komentarze (15)
Kompleks Polaka? Kostiumografka: "Tym spotem udowodniliśmy, że już go nie mamy" [WYWIAD]
Zaloguj się
  • Kamil Roszpur

    Oceniono 61 razy 15

    Nie wiem czemu wyborcza stara sie wmowic Polakom kompleksy. Jesli redaktorzy wyborczej i Michnik maja jakies kompleksy to nie znaczy, ze musza je wmawiac reszcie spoleczenstwa. Ilosc artykul krytykujacych Polske i zachwyt nad dorobkiem kultury zachodu sprawily, ze gazeta jest przez wiekszosc moich znajomych traktowana jako groteskowa papka, ktora sie odwiedza, zeby sie bylo z czego posmiac w czasie wspolnych spotkan stawiajac pytania typy: a Ty, jaka plec na dzisiaj wybrales?

  • obywatel_tomek

    Oceniono 15 razy 5

    Bezsensu. Wtórne. Kolejna ich produkcja wyglądającą jak 352 trailer Wiedźmina. Gdzie tu Soczi? Góry mordoru i ciemno jak w d... Ani ducha olimpiady ani klimatu miejscówki. Szkoda bo maja potencjał. Tylko wizjoner bez wizji.

  • buzhidao

    Oceniono 18 razy 4

    Artykuł/wywiad/galeria z cyklu "Polak zadziwił świat!"/"Ameryka pokochała Polaka!"/"Niemcy w szoku!".

    A Janusze klikają... Innym polecam wtyczkę Adblock Plus.

  • zgryzliwyzenek

    Oceniono 3 razy 3

    nie ma komleksu Polaka ? - sam tytul świadczy, że autor go ma!

  • tinley

    Oceniono 9 razy 3

    nie wiedziałem że Soczi leży w Pakistanie albo Chinach bo góry ani chybi to Karakorum a K2 to można by nawet bez problemu podstawić za o co jest w kilku klatkach

  • fahowiedz

    Oceniono 14 razy 2

    sorry ale techniczna sprawność i niewątpliwy talent do tej strony animacji Pana Bagińskiego to jeszcze nie powód do takich peanów i promocji ... jakby potrzeć na stronę artystyczną i treść przekazu no to klip dla Dody jest niewątpliwie dobrym miejscem dla tego typu twórczości

    GW powinna promować np. prawdziwych artystów

    bardzo proszę o ciekawy artykuł o Nowosielskim, Sasnalu, może by tak wysłać pismaka do jakieś ciekawej eksperymentalnej katedry ASP z instalacjami, nowe media

    a to że chłopak kręcie dla BBC i katedra odbiła się jakimś echem to bardzo dobrze, chwała za to ale nie róbcie wody z mózgu że coś tu w fotel wciska albo dech zapiera

    no chyba że to promo za kasę no to się nie wtrącam tylko trzeba napisać art. sponsorowany

  • golass

    Oceniono 27 razy 1

    wg. mnie tworczosc tego pana to plaskie bajery, nie sztuka. nic mnie nie wbija w fotel, a raczej zasmuca, ze taki techniczny overload zyskuje tak ogromna aklamacje gawiedzi. szkoda ze nie zrobil teledysku dody; w takich klimatach jest najsluszniejsze miejsce dla tego, co produkuje. ewentulanie w trailerach gier komputerowych.

  • zgryzliwyzenek

    0

    nie ma kompleksu Polaka? sam tytuł świadczy, że autor go ma!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX