"Belfer" - wreszcie są pierwsze szczegóły serialu z Maciejem Stuhrem w roli głównej

Tytuł: "Belfer", 10 odcinków, w roli głównej Maciej Stuhr. Reżyseruje Łukasz Palkowski, ten od "Bogów", a za scenariusz odpowiadają Jakub Żulczyk i Monika Powalisz. Do tej pory właściwie tylko tyle wiedzieliśmy na temat serialu Canal+. Teraz producenci zdradzili szczegóły fabuły.
Zapowiedź też nie zdradza wiele, sporo tu tajemnic: "Śmierć młodej dziewczyny wstrząsa lokalną społecznością. W tym samym czasie w Dobrowicach zjawia się Paweł Zawadzki. Kim jest? Dlaczego nauczyciel z renomowanej warszawskiej szkoły podejmuje pracę na prowincji? Paweł rozpoczyna własne śledztwo. W obliczu zbrodni nie ma miejsca na półprawdy. Jednak, chociaż wszyscy się tu znają i wiedzą o sobie wszystko, Pawłowi nikt nic nie powie. Belfer zostaje sam".

Bardzo tajemniczy "Belfer"

- W historii belfra nic nie jest takie, jakim się wydaje. Nie wiadomo, dlaczego grana przeze mnie postać angażuje się w śledztwo. Nie wiadomo, komu mogłoby zależeć na śmierci licealistki. Każdy skrywa tajemnicę. Każdy jest podejrzany, a tropy urywają się jeden po drugim - mówi Maciej Stuhr, który wciela się w Pawła Zawadzkiego. Obok niego w serialu wystąpią m.in. Magdalena Cielecka, Piotr Głowacki, Krzysztof Pieczyński, Paweł Królikowski, Łukasz Simlat oraz Józef Pawłowski. Mają grać mieszkańców miasteczka Dobrowice - miejsca akcji serialu.

Scenarzyści, dramatopisarka Monika Powalisz i pisarz Jakub Żulczyk, pracowali nad "Belfrem" kilka lat. Natomiast kilka miesięcy temu, pytani o to, na czym polega wyjątkowość produkcji, odpowiadali: "Przede wszystkim chyba na fajnym pomyśle wyjściowym". Wtedy wiadomo było już, że powstanie 10 odcinków. - Liczba odcinków nie jest przypadkowa i ma związek z fabułą. Każdy odkrywa nowe, zaskakujące fakty, a widzowie do końca będą trzymani w niepewności - mówi teraz Powalisz. - Niech najlepszą rekomendacją będzie fakt, że nas samych wciągnęła ta historia - dodaje. - Mnie osobiście podczas pracy nad scenariuszem "Belfra" fascynował fakt, że każdy ma swoje mroczne sekrety - dopowiada Żulczyk.


Kadr z serialu "Belfer", fot. CANAL+ fot. Robert Pałka

To, jak ważne w "Belfrze" są tajemnice, podkreśla także reżyser Łukasz Palkowski, który ma na koncie świetnie przyjętych przez krytyków i publiczność "Bogów" z Tomaszem Kotem w roli głównej. Zdradził, że pewnych elementów scenariusza nie poznała nawet większa część ekipy pracującej nad serialem. - Z premedytacją podjęliśmy decyzję o utajnieniu ostatniego odcinka. Zakończenie jest utrzymywane w tajemnicy nawet przed osobami biorącymi udział w powstawaniu serialu. To sprawia, że aktorzy na planie są dodatkowo zaintrygowani fabułą. Gwarantuję, że zakończenie będzie szokiem. Dla wszystkich - zapowiada Palkowski.

Czy rzeczywiście tak będzie? Dowiemy się w przyszłym roku. Premiera "Belfra" jest zaplanowana na październik 2016 roku. Serial Palkowskiego będzie kolejnym już polskim tytułem produkowanym dla Canal+. Wcześniej widzowie mogli oglądać "Krew z krwi" z Agatą Kuleszą i wojenną "Misję: Afganistan", w której wystąpili m.in. Paweł Małaszyński oraz Ilona Ostrowska.

Przeczytaj pełne humoru felietony Macieja Stuhra "W krzywym zwierciadle" >>