Netflix w Polsce. Bez "House of Cards" i bez lokalnej wersji językowej. "Polska oferta? Ubożuchna"

Netflix wystartował w Polsce. Wczoraj największa platforma VOD na świecie uruchomiła swoje lokalne edycje w kolejnych 130 krajach, w tym Polsce. Dlaczego teraz? I dlaczego z ofertą znacznie uboższą od tej, którą serwis chwali się w USA? Odpowiedź jest prosta: chodzi o licencje. I na razie niewiele w tej sprawie się zmieni.
Wystarczy podać adres e-mail, numer karty kredytowej albo debetowej (po miesiącu możesz z subskrypcji zrezygnować) i sprofilować swoje konto. Dalej musisz wybrać urządzenie, na jakim masz zamiar oglądać filmy/seriale i wreszcie wskazać trzy ulubione tytuły z podanej listy. Ja wybieram: "Narcos", "Peaky Blinders", "Grawitację".

Mija kilka sekund i algorytm Netfliksa proponuje mi cały szereg tytułów, które będę mógł oglądać przez kilka najbliższych tygodni. W całości, bez limitów, do woli, przez pierwszy miesiąc całkowicie za darmo.

"Polska oferta? Ubożuchna"

Pięknie, prawda? Tylko na pierwszy rzut oka. Polscy użytkownicy serwisu szybko się przekonali, że Netflix w Polsce nie jest tym samym Netfliksem, z którego korzystają Amerykanie. Lista niedociągnięć jest spora:

Jeśli dobrze rozumiem, tzw. wprowadzenie Netflixa do Polski sprowadziło się do dwóch rzeczy - przekierowania z...

Posted by Marcin Kosman on  6 stycznia 2016




Polak woli oglądać za darmo

Wciąż zastanawiacie się, dlaczego w polskiej ofercie Netfliksa nie ma flagowego produktu platformy - "House of Cards"? Chodzi o licencję, u nas posiada ją nc+. A to, kto dysponuje prawem do sprzedaży tytułu w danym kraju, regulują skomplikowane umowy dystrybucyjne. Głównym rozgrywającym niekoniecznie musi być tutaj Netflix.

Między innymi z tego powodu specjaliści z branży uważają, że pojawienie się amerykańskiego nadawcy na polskim rynku niewiele zmieni - przynajmniej na razie i przynajmniej w kwestii tzw. telewizyjnych przyzwyczajeń Polaków.

Krótko mówiąc, ci, którzy oglądają seriale w sieci, dalej będą je tam oglądać (i dla nich uruchomienie polskiego Netlifksa jest świetną wiadomością, pod warunkiem, że zechcą za nie płacić - minimum 7,99 euro miesięcznie), zaś ci, którzy preferują klasyczne odbiorniki telewizyjne, pewnie jeszcze przy nich pozostaną.

- Jeśli Netflix chce być tu ważnym graczem, musi zadbać o kilka rzeczy - komentuje Wojciech Krzyżaniak na łamach swojego serwisu wtelewizji.pl. - Naród mamy ofiarny, ale jednak przyzwyczajony do treści darmowych, więc w pierwszej kolejności Netflix będzie musiał nie tyle zajmować się przekonywaniem, że jest lepszy od tradycyjnej telewizji, i że jest lepszy od innych serwisów VOD, tylko uporać się z szeroko rozumianym piractwem.

Neftlix w PL. Cały komentarz Wojciecha Krzyżaniaka przeczytasz TUTAJ >>


Fot. Netflix / mat. prasowe

Wojna na treści

Ale nie tylko o piractwo tutaj chodzi. Znacznie poważniejszym problemem dla Netfliksa może się okazać lokalna konkurencja i rozlokowanie premier telewizyjnych - zyskają na tym prawdopodobnie widzowie, bo produkcja własna stanie się tym, co będzie dawało przewagę nad konkurencją.

Vadim Makarenko, dziennikarz przez lata obserwujący zmiany w TV, obecnie szef serwisu BIQdata, tak to komentuje:

- Kilka lat temu branża entuzjastycznie wypowiadała się na temat platform cyfrowych. Te zmiany jednak straciły na impecie. Przyczyną jest przede wszystkim wciąż tradycyjny model producencki, a także obwarowania licencyjne - twierdzi Makarenko i wieszczy Netfliksowi trudny czas w Polsce. Dlaczego? Chodzi o specyfikę naszego rynku z jednej strony, z drugiej o ograniczone zasoby wolnego czasu przeciętnego Kowalskiego. Co z tego, że pojawia się coraz więcej kanałów tematycznych i sposobów oglądania produktów telewizyjnych (nagrywarki, dostęp do oferty telewizyjnej za pośrednictwem serwisów VOD), skoro wyrwanie kawałka czasu z 24 godzin zwykłego widza jest tak samo trudne.

91 własnych premier, ale w Polsce tylko 52. Netflix w liczbach >>

- Internet już nie jest jednak ostatnim filmowym czy serialowym okienkiem dystrybucji, już nie można go bagatelizować - uważa Makarenko. - To, że Netflix zaczął zamawiać seriale wynikało z ograniczonego wówczas dostępu do oryginalnych treści. A to, że dziś tych wszystkich seriali - w tym "HoC" - nie ma w polskiej ofercie serwisu, to przyczyna wcześniejszych zobowiązań platformy wobec lokalnego dystrybutora.

Od wczoraj Netlix działa już łącznie w 190 krajach. Wysłaliśmy do firmy zapytanie o polską ofertę serwisu - jak dotąd nie otrzymaliśmy odpowiedzi.



Więcej o:
Komentarze (129)
Netflix w Polsce. Bez "House of Cards" i bez lokalnej wersji językowej. "Polska oferta? Ubożuchna"
Zaloguj się
  • gabriel

    Oceniono 144 razy 130

    Normalka, toż to nie pierwszy raz dowiadujemy się że trafiają do nas produkty drugiej kategorii.

  • ewa_2015

    Oceniono 106 razy 98

    Ja chętnie zapłacę to 8 euro miesięcznie lub więcej, jeśli będę miała dostęp do szerokiej oferty filmów i seriali z profesjonalnymi polskimi napisami. Już teraz chętnie płacę abonament Spotify, bo zamiast "piracić", za niewielkie pieniądze mam dostęp do ogromnej biblioteki. Chciałabym mieć taką samą możliwość z filmami i serialami.

    I myślę, że w takim podejściu nie jestem odosobniona. Obecnie młodzi ludzie mają wybór - płacić ciężkie pieniądze za milion kanałów, z którym będą oglądać kilka kanałów filmowych, przy czym filmy są z lektorem, najczęściej bardzo kiepskim. Druga opcja to nielegalne pobieranie, film po angielski z napisami w wybranym języku, dzięki czemu można trochę się doszkolić. Wybór niestety jest oczywisty, dlatego z niecierpliwością czekam na pełną polską ofertę Netflixa.

  • kingleo

    Oceniono 70 razy 62

    A więc uboga oferta na polskim Netflixie to wina polskiego widza i jego 'telewizyjnych' przyzwyczajeń.

  • ulanzalasem

    Oceniono 65 razy 55

    " Netfliksie nie znajdziemy serialu "House of Cards" oraz wielu innych popularnych seriali i filmów, które zobaczyć mogą nasi znajomi zza oceanu. Powód? Nieszczęsne blokady regionalne... "

    Wsadźcie sobie limitowane oferty w tyłek...Już wiecie skąd piractwo ? Nawet płacąc i chcąc legalnie zapłacić twórcom platformy/produkcji jesteś...właśnie przez nich okradany.
    To za co się płaci ? Za dostęp do półki na kartki z octem ze stanu wojennego ?
    Jesteśmy w UE i dostęp do tego typu usług powinien być identyczny wszędzie, jedyna różnica to np. ewentualny i chwilowy brak lektora/napisów przy wszystkich pozycjach. Jeśli nie ma wszystkich tytułów i to również tych najbardziej znanych to jest to jedynie kiepski żart i dobrze, że "sieć", ludzie sobie jakoś radzą bo tak wciskaliby w regiony jak nasz super ofertę sezon 1 po 5 latach za cenę z USA, ale np. 10$ wg nich to byłoby jak 10€ albo i 10£.
    Bez łaski...

  • re_x

    Oceniono 41 razy 39

    pan Wojciech Krzyżaniak nie rozumie rynku , a się wypowiada, dając śmieszną radę rodem z komunizmu-czyli nie trzeba przekonywać ,że ma się lepszą ofertę - wystarczy ,że zlikwiduje się piractwo!a wtedy ciemny naród łyknie co będzie?otóż nie!nieprawdą też jest przyzwyczajenie do darmowych treści- można zapłacić ale trzeba wiedzieć za co!oferta Netflix na Polskę jest śmieszna , a "wchodzi do Polski" jest na wyrost-nawet nie ma strony po polsku! udostępnia treści Polakom, którzy i tak jak chcieli to korzystają z tańszej i lepszej amerykańskiej wersji i jakoś nie przeszkadzają kłopoty w obejściu zabezpieczeń regionalnych , opłaty - Polacy korzystają!Firmy z USA w zadziwiający sposób traktują nas jak Indian po odkryciu Ameryki- myślą że wystarczy nam kilka koralików i będziemy wdzięczni.Tak robił MS - sprzedawał konsole xbox w Polsce ale nie dawał dostępu do xbox life dla Polaków, Amazon nie raczy nawet otworzyć sklepu , Ebay weszło nieprzygotowane ...i wyszło , Netflix zapewne podzieli ten los

  • swistak336

    Oceniono 27 razy 25

    To już wiecie, skąd piractwo. Kasa jest, a kupić produktu legalnie nie pozwalają.

  • dihydrogen_monoxide

    Oceniono 25 razy 23

    Parafrazując prezydenta Clintona - zawartość (czy też "kontent", jak kto woli), głupcze. Bez tego Netflix będzie kolejną mierną platformą VOD jakich u nas wiele. Chcę płacić, założyłem konto jak tylko się dowiedziałem, że mogę, ale oferta, zawartość, "kontent", jest marna, żałosna wręcz. Nie będę za to płacił, bo po prostu nie ma za co. Nie potrzebna mi nawet polska wersja językowa, ale potrzebny mi dostęp do treści, które czynią ten konkretny serwis unikalnym. Jak na razie, tego po prostu nie ma. Jest to, co mamy wszędzie. A to nie jest warte płacenia kolejnych 40zł kolejnemu operatorowi. Shape up, or get out.

  • cezar85

    Oceniono 35 razy 23

    gorszy sort widza

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX