Nowy serial od J.J. Abramsa i Stephena Kinga. Kto powstrzyma zabójcę Kennedy'ego?

Mistrz literatury grozy i zamaszysty podpis J.J. Abramsa - spotkanie na szczycie, które nie może się nie udać? Dowiemy się wiosną. Pierwsze recenzje po pokazie w Sundance są obiecujące. FOX właśnie zapowiedział międzynarodową - w tym polską - premierę "11.22.63".
Kilkaset milionów sprzedanych egzemplarzy książek, blisko dwie setki krótko- i pełnometrażowych kinowych produkcji, a także seriali, których twórców inspirował. Poznajcie Stephena Kinga, dyżurnego kronikarza amerykańskich koszmarów i jednego z najważniejszych pisarzy współczesnej popkultury.

"Większość książek Kinga to gotowe skrypty, przy których adaptacji trudność wynika raczej z minimalizacji ingerencji w gotowy tekst, niż z jakiegokolwiek pola do interpretacji - pisała Dagmara Romanowska. - Idący tym tropem twórcy, tacy jak Brian de Palma (>>Carrie<<) , John Carpenter (>>Christine<<) czy Frank Darabont (>>Skazani na Shawshank<< , >>Zielona Mila<<) swoimi dziełami nie tylko niepostrzeżenie przechodzili do historii kina, ale także (co nie miej istotne) zdobywali błogosławieństwo samego Mistrza. Pisarza dość kapryśnego, potrafiącego bez mrugnięcia okiem obwieścić całemu światu, że kultowego >>Lśnienia<< Kubricka po ludzku nie lubi i nigdy nie zaakceptuje".



King za Kingiem

"11.22.63" to już kolejna ekranizacja opowieści sygnowanej nazwiskiem mistrza, ale nie jedyna z całej serii, która niebawem ujrzymy na małych czy wielkich ekranach - wystarczy wspomnieć "Mroczną wieżę" pierwotnie szykowaną przez Rona Howarda (ostatecznie stery przejął Duńczyk Nikolaj Arcel), "To" Andresa Muschiettiego, "Komórkę" z Johnem Cusackiem i Samuelem L. Jacksonem czy "Smętarz dla zwierzaków" w wersji Juana Carlosa Fresnadilli, twórcy "28 tygodni później". Wszystkie z premierami zapowiedzianymi na ten albo następny rok.

"11.22.63", zrealizowana na zamówienie platformy internetowej Hulu, to bodaj ekranizacja najbardziej oczekiwana. Nie może być inaczej, skoro palce w dziewięciogodzinnym serialu - adaptacji powieści "Dallas '63" - maczają i występujący w roli producenta J.J. Abrams, i szkocki reżyser Kevin Macdonald, autor m.in. "Ostatniego króla Szkocji", "Marleya" czy głośnego dokumentalizowanego dramatu "Czekając na Joe".



Powrót do przeszłości

Czego się spodziewać? Wielopiętrowej intrygi osnutej na zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy'ego, jednym z bardziej nośnych tematów w amerykańskiej popkulturze? Oryginalnej próby odświeżenia motywu podróży w czasie? Aktorskiego popisu Jamesa Franco, który gra tutaj główną rolę nauczyciela języka angielskiego Jake'a Eppinga? Czy znakomitej reinterpretacji mitu śmierci amerykańskiego prezydenta?

Przekonamy się niebawem. Pierwsze recenzje po pokazie w Sundance są obiecujące - dziennikarze komplementują m.in. grę Franco, a także świetne, porównywane do "Mad Mena", odwzorowanie realiów Stanów Zjednoczonych lat 60.

Inna sprawa, że tego rodzaju spotkania na szczycie nie zawsze kończą się szczęśliwie - pewnie mogą to potwierdzić fani "Pod kopułą", którą telewizyjną wersję wyprodukował Steven Spielberg. Efekt końcowy oceniany był różnie, ale krytycy byli raczej zgodni: sympatycy literackiego pierwowzoru mieli prawo kręcić nosem, a przy okazji złorzeczyć na "najbardziej przewidywalny serial" ostatnich miesięcy.



Polska premiera na wiosnę

Premiera "11.22.63" w USA zapowiedziana została na 15 lutego, w Polsce odbędzie się prawdopodobnie wiosną na antenie kanału FOX, który jako pierwszy zaprezentuje tytuł na 18. europejskich rynkach, w tym także w Polsce. Odcinki serialu będą emitowane przez osiem kolejnych tygodni.

Książki Stephena Kinga w formie ebooków są dostępne w Publio.pl >>