Jaka jest sytuacja osób LGBT w Japonii? A w innych krajach? Dowiesz się z serialu Ellen Page

- Heteroseksualnym aktorom nikt nie mówi: ups, znowu zagrałeś heteroseksualną postać, nie zaczyna cię to niepokoić? - mówiła Ellen Page promując swój serial dokumentalny "Gaycation", w którym obserwuje społeczność LGBT w różnych krajach na świecie.
"Gaycation" to serial dokumentalny wyprodukowany przez telewizję Viceland, będący zapisem podróży Page i jej przyjaciela, Iana Daniela. Odwiedzali różne miejsca na świecie w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, jak wygląda tam sytuacja osób należących do nieheteronormatywnych mniejszości seksualnych. Chcieli zwrócić uwagę na homofobię, ale pokazać też obrazki dające nadzieję osobom LGBT. W sieci można obejrzeć pierwszy odcinek "Gaycation", który dokumentuje ich pobyt w Japonii. Nominowana do Oscara aktorka, znana przede wszystkim z filmu "Juno", promowała swój autorski projekt podczas festiwalu South By South West w Teksasie.

Japończycy ciekawi, jak to jest być kobietą

- Małżeństwa osób tej samej płci nie są tu legalne, ale - co gorsze - w Japonii nie ma prawa zapobiegającego dyskryminacji osób LGBT - zauważa już w pierwszych minutach aktorka. Później sprawdza ofertę jednego z organizatorów symbolicznych ślubów, co prawda nie uznawanych przez państwo, ale mających bardzo piękną, tradycyjną oprawę.

Page i Daniel odwiedzają też m.in. właścicielkę baru, która jako pierwsza w Japonii organizowała imprezy "tylko dla kobiet". - Kiedy zaczynałam w 1991 roku, nie mogłam powiedzieć, że to party dla lesbijek, ponieważ to słowo brzmiało bardziej "pornograficznie" - wspomina kobieta.

W czasie zwiedzania Tokio twórcy "Gaycation" trafiają też m.in. do tajemniczego miejsca, lokalu znanego tylko wtajemniczonym, gdzie mężczyźni przebierają się za kobiety. Okazuje się, że 70 procent bywalców to osoby heteroseksualne. - Coraz więcej mężczyzn interesuje to, jak to jest być kobietą. Niektórzy chcą zrealizować wyobrażenie idealnej kobiety i sami się za takie wyobrażenie przebierają - tłumaczy menedżer baru.

Uwaga, wideo tylko dla osób dorosłych:



Być sobą przed kamerą

Page na spotkaniu z publicznością podczas festiwalu SXSW opowiadała o tym, że ciekawym doświadczeniem przy tym projekcie była dla niej już sama możliwość bycia sobą przed kamerą. - Właściwie nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacji - opowiadała Page. - Nawet kiedy pojawiałam się w programach telewizyjnych jako aktorka, w jakimś sensie cały czas grałam jakąś rolę. Przy okazji tego projektu mogłam całkowicie być sobą, niczego nie ukrywać i mówić to, co naprawdę czuję - mówiła.


Ellen Page podczas dyskusji na temat "Gaycation" na SXSW, fot. Rich Fury/Invision/AP

- Patrząc na to z trochę innej strony - dodał Daniel - to, że ten projekt realizowała właśnie Ellen, bardzo nam pomagał. I to w podwójny sposób. Z jednej strony, jako hollywodzka gwiazda mogła korzystać z wielu przywilejów: mnóstwo drzwi zamkniętych dla zwykłych ludzi dla nas otwierało się bardzo szeroko. Druga sprawa wiązała się natomiast z faktem, że Ellen publicznie ujawniła swoją orientację seksualną, dając siłę wielu ludziom na całym świecie. Nasi rozmówcy często mówili jej wprost: "dałaś mi siłę" albo "dzięki tobie znalazłem w sobie odwagę, żeby też powiedzieć otwarcie o swojej orientacji". To nam mocno pomogło: tacy ludzie bardzo nam ufali i chętnie pomagali.

Nie jesteś sam

Aktorka wyraźnie zaznaczała jednak, żeby nie traktować serialu jako opowieści o niej.

- Naprawdę warto zwrócić uwagę na te wszystkie opowieści, które udało nam się zebrać - opowiadała. - Mam wrażenie, że wiele z nich jest naprawdę bardzo poruszających, dramatycznych, czasem wzruszających do łez. Cel był oczywisty: chcieliśmy pokazać ludziom, którzy muszą ukrywać swoją tożsamość, że nie są sami.



Autorzy serialu ujawnili także sporo jego kulis, opowiadali o tym, jak powstawały poszczególne odcinki i jak docierali do osób, które pojawiają się na ekranie. - Nie będę ukrywać, były czasem momenty, kiedy byliśmy dość przerażeni - zwierzała się Page. - Chyba najbardziej dramatyczna była rozmowa z byłym policjantem z Brazylii, który przyznał się, że w przeszłości tępił przedstawicieli środowisk homoseksualnych. To było naprawdę trudne, choć szczerze mówiąc, nie wiem, dla kogo bardziej: dla nas czy dla niego.

Heteroseksualnych aktorów nikt się nie czepia

Page chętnie dzieliła się też doświadczeniami związanymi z ujawnieniem swojej orientacji seksualnej. - Oczywiście, bardzo się wahałam - przyznała. - Ale bardzo szybko okazało się, jak znakomity był to pomysł. Nie mam najmniejszych wątpliwości: ta siła, którą uwolniłam w sobie po tym, kiedy wykonałam "coming out", była dla mnie uwalniająca. Nagle znów poczułam entuzjazm i energię, nagle znów poczułam radość z tego, co robię. A to, że może w jakiś sposób zaszkodziłam swojej karierze? Zupełnie mi to nie przeszkadza. Czuję, że zyskałam o wiele więcej niż straciłam. Owszem, słyszę często, że ta czy tamta moja rola były "takie gejowskie" i czy to mnie nie niepokoi. Strasznie mnie to drażni. Bo przecież nikt nie mówi do heteroseksualnych aktorów: "och, nie, znowu zagrałeś heteroseksualną postać, nie zaczyna cię to trochę niepokoić?"