Złe uczynki i... sympatia widzów. "Kino mówi: prawo i porządek" w "Ale Kino+"

Czy wymierzana w kinie sprawiedliwość zawsze pozostaje w zgodzie z odczuciami i oczekiwaniami widzów? Tym razem pod wspólnym tytułem filmy z cyklu "Prawo i porządek" "Ale Kino+". W każdy czwartek marca.
Kolejna odsłona mojego ulubionego filmowego cyklu zasługuje na suplement do codziennego Polecaja TV. Oczywiście o kolejnych premierowych wydaniach będę informował z przyjemnością na bieżąco, ale warto przygotować się do całego marcowego cyklu. Tym razem pod wspólnym tytułem "Prawo i porządek". Od razu wyjaśniam, że nie jest on zaczepką wobec znanego amerykańskiego serialu pod tym tytułem. To rzecz bardziej zniuansowana i do przemyślenia.

Tym chętniej zapowiadam ów cykl, że wszystkie znajdujące się w nim filmy lubię, i każdy z nich jest świetnym przyczynkiem do dyskusji. Zwłaszcza, że jak zwykle, każdą emisję poprzedzi rozmowa w studiu. Mam nadzieję, że zwrócą one moją i Waszą uwagę na rzeczy, których pod uwagę dotąd nie braliśmy. Może pozwolą nam na te filmy spojrzeć inaczej, odkryć w nich coś nowego, albo po prostu przyjąć inny punkt widzenia.

Wśród zaproszonych gości Błażeja Hrapkowicza są m.in. prof. Monika Płatek, dr Joanna Ostrowska, dr Michał Oleszczyk, Artur Górski i Piotr Pytlakowski. Premiery w każdy czwartek marca, o 20:10 tylko w Ale kino+.

Filmy są tak dobrane, żeby całość cyklu ogarnęła temat całościowo. Składają się na zamkniętą opowieść o wielu wymiarach relacji między prawem a poczuciem sprawiedliwości, między złym uczynkiem a sympatią widzów. Stąd oczywiście bardziej pasowałby tytuł "Prawo i sprawiedliwość", ale nie mógł być brany pod uwagę z oczywistych powodów.

Zamiast potępienia czujemy sympatię do bohaterów

Marcowy cykl "Kino mówi: Prawo i porządek" rozpocznie dzisiejsza emisja kultowego już dzieła "Chłopcy z ferajny" Martina Scorsese z Rayem Liottą, Robertem De Niro i przede wszystkim nagrodzonym Oscarem Joe Pescim.

To ekranizacja wspomnień byłego włoskiego mafiosa. Przedstawia brutalny świat pełen przemocy, w którym panuje bezprawie, ale wewnętrznie uregulowane zasadami, które dla całego środowiska są rodzajem konstytucji w ich państwie i państwie. A my zamiast potępienia czujemy sympatię do bohaterów, co oczywiście może naszą moralność wystawić na próbę, ale są mechanizmy, które nas przed tym obronią. Przed emisją, w studiu spotkają się krytyk filmowy Michał Oleszczyk i dziennikarz, reportarzysta i pisarz Artur Górski. W czwartek 3 marca, w Ale kini+ o godz. 20:10.

Cienka granica między prawem a bezprawiem

A kolejne tygodnie? Za tydzień w Ale kino+ o godz. 20:10 "Brudny glina" Williama Friedkina z Woodym Harrelsonem w roli skorumpowanego, agresywnego i aroganckiego policjanta nadużywającego władzy. Skąd taki bohater? Reżyser przy okazji premiery powiedział, że najlepsi policjanci jakich znał, mogliby spokojnie funkcjonować po drugiej stronie barykady. I trudno się z tym nie zgodzić. Ale pozostaje pytanie, jak cienka jest granica między prawem a bezprawiem?

Łatwiej uwierzyć kobiecie czy mężczyźnie?

Kolejny czwartek to Demi Moore i Michael Douglas w filmie "W sieci", który dotyka tematu molestowania seksualnego. Otóż upokorzona odrzuceniem szefowa zaczyna mścić się na swoim pracowniku. Oskarża go o molestowanie, niszczy mu karierę i rodzinę. To są sprawy o tyle delikatne, że najczęściej polegają na wierze jednej lub drugiej stronie. W rozmowie przed emisją goście Błażeja Hrapkowicza zastanowią się czy w tych kwestiach łatwiej uwierzyć kobiecie czy mężczyźnie? Premiera w czwartek, 17 marca, o 20:10.

Służby specjalne i własna wizja rzeczywistości

Kolejny film, to nominowany do Oscara w aż trzech kategoriach "Szpieg", który przedstawia świat służb specjalnych, projektujących własną wizję rzeczywistości, żeby z nią potem walczyć. Siłą rzeczy balansują więc na granicy prawa i bezprawia, i kwestią pozostaje to, na jak wiele pozwalają im rządy, a jak dalece rządy, które powinny te służby kontrolować, są przez nie manipulowane i wykorzystywane. "Szpieg" to adaptacja bestsellerowego thrillera mistrza gatunku, Johna le Carré. Główne role grają Gary Oldman, Colin Firth, Benedict Cumberbatch oraz nominowany w tym roku do Oscara za występ w "Zjawie" Tom Hardy. Premiera w czwartek, 24 marca, o 20:10.

Dlaczego filmy o kryminalistach cieszą się powodzeniem?

Ale na tym nie koniec, bo marzec ma pięć piątków. Ten piąty w ramach cyklu "Kino mówi: prawo i porządek" wypełni "Miasto złodziei" Bena Aflecka z Benem Affleckiem i Jeremym Rennerem. Film, który znakomicie wpisuje się w dylemat, z którym kino zmaga się, albo po prostu trwa od początku swojego istnienia.

Te wątpliwości zamykają się w pytaniach: Czy wymierzana w kinie sprawiedliwość zawsze pozostaje w zgodzie z odczuciami i oczekiwaniami widzów? I czy sympatycznym bohaterom łatwiej wybacza się złe czyny? Dlaczego filmy o kryminalistach cieszą się powodzeniem? Moje odpowiedzi kolejno: nie i tak. Ale z przyjemnością posłucham co przed filmem do powiedzenia będą mieli goście Błażeja Hrapkowicza.

A o czym sam film? Bohaterami są złodzieje napadający na banki. Wszystko się komplikuje, gdy jeden z nich zakochuje się w pracownicy placówki, którą wcześniej obrabował. Kobieta go nie rozpoznaje, a on brnie w niebezpieczny romans. Premiera w czwartek, 31 marca, o 20:10.