Angelina Jolie, Natalie Portman, a także Kristen Stewart. Odniosły sukces jako aktorki. Ale w Hollywood chcą czegoś więcej

Nadchodzi zmiana. Aktorki coraz rzadziej godzą się na bycie jedynie gwiazdkami w zarządzanym przez mężczyzn Hollywood, a coraz bardziej obecne są na rynku kreatywnych zajęć, związanych z kierowniczymi stanowiskami w fabryce snów.
Gwiazda kultowego wśród nastolatków filmu "Zmierzch" poinformowała niedawno, że zamierza wyreżyserować krótkometrażowy film o kobietach. Kristen Stewart jest kolejną aktorką hollywoodzką, która do swojego filmowego CV dopisać będzie mogła zawód: reżyserka.

Młode ambitne wolą same rozdawać karty

Stewart to nie jedyna gwiazda młodszego pokolenia, która postanowiła wykorzystać dobrą passę i zrealizować ambicje. W zeszłym roku najpopularniejsza i obsypana największą liczba nagród aktorka, czyli Jennifer Lawrence, ogłosiła, że w planach ma wyreżyserowanie filmu "Project Delirium". To oparta na faktach opowieść o prowadzonych w latach 60. XX wieku badaniach nad nową bronią chemiczną, w wyniku których powstało LSD.

Trzecim nazwiskiem, które pojawia się obok hasła "młode reżyserki", jest Natalie Portman. Laureatka Oscara za główną rolę kobiecą w filmie "Czarny łabędź" zadebiutowała właśnie adaptacją filmową autobiograficznej powieści Amosa Oza "Opowieść o miłości i mroku". Aktorka podkreśla w wywiadach, że od początku do końca nakręciła film, tak jak chciała, łącznie z wyborem aktorów, którzy mówią po hebrajsku i obsadzeniem siebie w jednej z głównych ról. Autorem zdjęć jest Sławomir Idziak.



Aktorki z Hollywood coraz częściej i coraz chętniej pokazują, że mają większe ambicje niż granie w filmach lub serialach. Zamiast czekać na telefon z wytwórni informujący o kolejnej propozycji pojawienia się w dramacie lub komedii, wolą same rozdawać karty - czy to z reżyserskiego krzesła, czy pisząc scenariusz filmowy lub decydując się na inwestycję czasu i pieniędzy w branżę, która z filmem nie ma nic wspólnego.

Angelina Jolie wyznacza trendy

Mistrzynią multitaskingu, ale także sięgania po więcej w Hollywood - wciąż przecież kierowanym męską ręką - jest Angelina Jolie. Córka aktorskiej pary, Jona Voighta i Marcheline Bertrand, znana jest z mnogości swoich zainteresowań i ambitnych celów. Choć ma na koncie wiele aktorskich nagród, to równie silnie co w grę na planie filmowym, angażuje się w pracę ambasadora dobrej woli UNHCR oraz jako członkini Rady Stosunków Międzynarodowych.

Od kilku lat zamiast przed kamerą, staje za nią. Na koncie ma już kilka wyreżyserowanych autorskich filmów, które zebrały całkiem sporo nagród. Zadebiutowała w 2007 roku, reżyserując film dokumentalny "A place in time", w którym pokazała 27 różnych miejsc na świecie. W filmie wystąpili Jude Law, Hilary Swank i Collin Farrell.Cztery lata później zaprezentowała historię miłosną na tle konfliktu bałkańskiego na początku lat 90. XX wieku. Film otrzymał m.in. nominację do Złotego Globu, a tymczasem Jolie na festiwalach już informowała publiczność o kolejnym filmie swojego autorstwa.



Film "Niezłomny", który miał premierę w 2014 roku, opowiada o Louisie Zamperinim, światowej sławy biegaczu olimpijskim, który podczas II wojny światowej trafia do japońskiej niewoli. Angelina skorzystała ze scenariusza braci Coen. Obraz zdobył statuetkę Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych oraz Saturna i wiele nominacji - w tym aż trzy do Oscarów. Zachęcona sukcesem aktorka już rok później zaprezentowała melodramat "Nad morzem", w którym zagrała z Bradem Pittem. Film opowiada o kryzysie w związku. Tym razem krytyka litościwie zamilkła nad tym nietrafionym dziełem, ale jeden nieudany obraz nie przekreśla sukcesów pracowitej żony Brada Pitta.

Reżyserka pełną gębą

Aktorką, która w ostatnich latach regularnie reżyseruje, jest Jodie Foster, pamiętna z takich hitów jak "Taksówkarz", "Milczenie owiec", "Kontakt" czy "Rzeź". Podczas tegorocznego festiwalu w Cannes zaprezentowany został najnowszy obraz Foster "Zakładnik z Wall Street". Film opowiada o telewizyjnym guru Lee Gatesie (w tej roli George Clooney), który w popularnym programie Money Monster radzi widzom, jak inwestować pieniądze.

Gdy do studia wpada ofiara sugestii inwestycyjnych, Gates dostaje dobę na sprawienie by pechowe akcje, których kupno rekomendował, poszły w górę, inaczej straci życie. Obok George'a Clooneya w filmie zagrała także Julia Roberts. Foster jeszcze w latach 90. wyreżyserowała kilka ambitnych i pozostających w pamięci filmów, jak "Tate, mały geniusz", czy "Wakacje w domu", a ostatnio zaangażowała się także w świat seriali, reżyserując pojedyncze odcinki dla "House Of Cards" i "Orange Is The New Black".

Salma Hayek - aktorka, ale i producentka

Aktorki coraz częściej biorą się za produkcję filmową, chcą mieć pierwsze i ostatnie słowo przy powstawaniu filmu, a także gwarancję realizacji ich wizji artystycznej. Salma Hayek nie tylko zagrała, ale także wyprodukowała pamiętną "Fridę". Zainwestowała w projekt czas i pieniądze, ale zależało jej na realizacji opowieści o słynnej i kontrowersyjnej malarce według jej pomysłu. Film okazał się wielkim sukcesem, a Frida Kahlo weszła do panteonu filmowych postaci-ikon. Hayek jest przykładem producentki, która najchętniej inwestuje czas i energię w produkcje filmowe, w które jest zaangażowana także jako aktorka.

Podobnie działa Robin Wright, grająca rolę Claire, żony Francisa Underwooda w rewelacyjnym serialu "House of Cards". Wright nie tylko jest jednym z producentów serialu, ale wyreżyserowała także kilka jego odcinków. Kilka lat temu wyprodukowała również świetny film "Kongres", luźno oparty na "Kongresie Futurystycznym" Stanisława Lema, w reżyserii Ari Folmana, twórcy pamiętnego "Walcu z Bashirem".

Aktorki uczą się walczyć o swoje honoraria

Hollywoodzkie aktorki coraz chętniej rozwijają swoje ambicje, ale zaczynają także walczyć o swoje, co nie jest takie proste w Hollywood. A ponieważ najważniejsza jest niezależność finansowa, bo to ona pozwala na realizację pasji i samodzielność artystyczną, wiele aktorek rozwija się na niefilmowych polach. Piszą książki jak Carrie Fisher czy Lena Dunham, projektują dla świata mody, jak Eva Mendes czy Milla Jovovich, a także zakładają własne firmy, czego przykładem jest sporych rozmiarów imperium kosmetyczne Jessiki Alby.

Aktorki uczą się także walczyć o swoje honoraria. Ujawnienie w 2014 roku korespondencji Sony Pictures w wyniku ataku hakerskiego wywołało skandal, bo na światło dzienne wyszły gigantyczne różnice w honorariach aktorów i aktorek, z korzyścią dla tych pierwszych. Po tym incydencie, aktorki nie tylko zaczęły upominać się o swoje prawa do pieniędzy, ale także głośniej zaczęły mówić o nierównościach w Hollywood, a przy tym szukać własnych ścieżek i nie czekać z realizacją swoich pasji i ambicji. I to im świetnie wychodzi.


Podróżniczką czy artystką? Wiesz, jaką kobietą jesteś? [PSYCHOTEST]

Wyjeżdżasz na wycieczkę, który środek transportu wybierzesz?
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ