Jeśli nie żyłeś w przedwojennej stolicy, nie rozwiążesz tego quizu

1 / 15

Choć nie wiesz, jak to możliwe, pewnego dnia po prostu budzisz się w międzywojennej stolicy. Nie wiesz, dokąd pójść ani jak się dogadać z innymi - w końcu jesteś nowicjuszem, czyli po warsiasku:

2 / 15

Rozglądasz się zdziwiony, bo wciąż nie wierzysz, gdzie jesteś. Z tego wszystkiego niemal wpadasz pod dorożkę, a wkurzony woźnica grozi, że odeśle cię do parku sztywnych. Ma na myśli oczywiście:

3 / 15

Zdenerwowany pociągasz z piersiówki łyczek czegoś mocniejszego. Ten wysokoprocentowy napój to:

4 / 15

Niezrażony postanawiasz przemieścić się do centrum i trochę pozwiedzać. Żeby kupić bilet, potrzebujesz pieniędzy, czyli:

5 / 15

Udało się, nadjeżdża twój tramwaj. Jego gwarowym określeniem NIE jest:

6 / 15

Podczas jazdy słyszysz, jak ktoś opowiada, że potrzebuje kupić elegancki garnitur. W sklepie zapyta więc o:

7 / 15

Wysiadasz na Starym Mieście i postanawiasz wstąpić najpierw do jednego z licznych lokali. Chcesz zamówić wódkę i nóżki w galarecie, czyli?

8 / 15

W knajpie barman relacjonuje zebranym jakieś wydarzenie i powtarza, że coś ''działo się w krótkich abcugach''. Mężczyzna ma na myśli:

9 / 15

Nagle wybucha zamieszanie. Ktoś krzyczy, że zginął jego piter. W tej sytuacji szukasz:

10 / 15

Po wyjściu z baru podchodzi do ciebie policjant i chce, żebyś pokazał mu dokumenty. O stróżu prawa możesz powiedzieć pogardliwie per:

11 / 15

Poruszony tym spotkaniem wpadasz na pędraka, czyli?

12 / 15

Rozzłoszczona matka chłopca krzyczy, że możesz spodziewać się bęcek od jej męża. Ma na myśli rzecz jasna:

13 / 15

Masz dość tej pyskówki, więc w odpowiedzi grozisz tej klempie (wrednej kobiecie - przyp. red.) swoją ferajną, to znaczy:

14 / 15

Zmęczony wracasz do domu, gdy nieoczekiwanie spotykasz człowieka, który wydaje ci się znajomy. Twoje potwierdzenia się przypuszczają. Mężczyzna proponuje ci pójście na szlugi, więc chce z tobą:

15 / 15

Mimo wielu przygód udało ci się przetrwać ten dzień. Z uznaniem słyszysz, że "niezły z ciebie antek". Co to znaczy?