Prześmieszne lato bez nudnych rom-comów [PRZEGLĄD LETNICH KOMEDII]

Premiera kolejnego hitu Juda Apatowa i reżysersko-pisarsko-aktorskiego popisu Julie Delpy to wystarczający powód by stwierdzić, że letnia komedia nie musi być kolejnym rom-comem z Jennifer Aniston, albo serią gagów Adama Sandlera. A w te wakacje czekają nas jeszcze świetne komedie z Jeanem Reno, brytyjskim humorem, a nawet kozą z Australii. Przygotowaliśmy przegląd najciekawszych.

Romantyczna: "Jeszcze dłuższe zaręczyny"

W stylu Allena: "Dwa dni w Nowym Jorku"

Przepis z francuskiej kuchni: "Faceci od kuchni"

Fabuła: Alexandre Lagarde (Jean Reno) jest szefem kuchni jednej z najlepszych restauracji w Paryżu. Pomimo niewątpliwej sławy, talentu i wyczucia smaku, coraz częściej krytycy kulinarni zarzucają mu tradycjonalizm i zamknięcie na nowości. Jego sytuacja gwałtownie się pogarsza, gdy nowy właściciel przedstawia mu rewolucyjne zmiany w lokalu - począwszy od nowej koncepcji kulinarnej, na nowym szefie kuchni skończywszy. Zgodnie z najnowszymi trendami w restauracji sygnowanej nazwiskiem Alexandra ma zapanować kuchnia molekularna. Alexander stoi przed wyborem: albo dostosuje się do nowych zasad, albo zawalczy o to, co najbardziej kocha. Na szczęście poznaje człowieka, który umie ugotować wszystko.

Ocena: ***

Jeśli po "2 dniach w Nowym Jorku" masz nie masz dość francuskiego poczucia humoru, ale niekoniecznie masz ochotę na kolejną komedię o miłości, Jean Reno jako kucharz zawodowiec jest dla ciebie.

Premiera: 13 lipca

Z cyklu "faceci, ślub, kac": "Kochanie, poznaj moich kumpli"

Fabuła: Zapowiada się niewinnie, bo zaproszeniem na ślub i wesele, a kończy totalną katastrofą, z owcą w sypialni i przyszłą teściową na haju. Jak zapewniają dystrybutorzy, faceci leczący kaca w Vegas to nic przy tym, co zgotują kumplowi jego dwaj najlepsi przyjaciele w roli drużbów.

Ocena: ***

Warto sprawdzić, z czego śmieją się po drugiej stronie świata. Jak na Australię przystało wszystko stoi tu na głowie. Nie zastanawiaj się jeśli bawi cię humor weselny.

Premiera: 13 lipca

Lekka, prosta i przyjemna: "Jak urodzić i nie zwariować"

NASZ TYP: "Hotel Marigold"

Fabuła: Siedmioro brytyjskich emerytów wyjeżdża do Indii, by w egzotycznym hotelu Marigold spędzić resztę życia - głównie z powodów finansowych. Niedawno owdowiała Evelyn (Judi Dench) musiała sprzedać swoje londyńskie mieszkanie, aby spłacić długi zostawione przez zmarłego męża. Douglas (Bill Nighy) i Jean (Penelope Wilston) źle zainwestowali w akcje i też ich nie stać na mieszkanie w ojczystym kraju. Zgorzkniała Muriel (Maggie Smith) musi mieć operację biodra, a zabieg w Indiach jest tańszy. Graham (Tom Wilkinson) spędził w tym kraju młodość i chciałby odnaleźć swoją dawną miłość. Wieczny kawaler Norman (Ronald Pickup) liczy, że pozna tu swoją drugą połówkę, podobne nadzieje żywi Madge (Celia Imrie). Na miejscu okazuje się, że prowadzony przez młodego entuzjastę (w tej roli Dev Patel ze "Slumdoga. Milionera z ulicy") hotel bardzo odbiega od ich wyobrażeń... A to nie ostatnia niespodzianka, jaka ich tu spotka.

Ocena: *****

Taka komedia nie zdarza się często, więc nie wolno jej przegapić. Rewelacyjnie zagrana przez śmietankę brytyjskich aktorów, wyreżyserowana przez twórcę "Zakochanego Szekspira", z subtelnym brytyjskim humorem i ujmującą lekkością w opowiadaniu o starości. Polecamy!

Premiera: 15 czerwca

Komentarze (13)
Prześmieszne lato bez nudnych rom-comów [PRZEGLĄD LETNICH KOMEDII]
Zaloguj się
  • extrafresh

    Oceniono 29 razy 29

    P.erdolę, nie klikam.

  • maxdata

    Oceniono 22 razy 22

    już chciałem obejrzeć ale niestety reklama i stronka poszła do kosza

  • Gość: ptr

    Oceniono 23 razy 19

    Ile mozna ogladac w kolko tajemniczy dolny slask?!

  • ziarnoo

    Oceniono 11 razy 9

    w te wakacje do kina pewnie nie pojde, po pierwsze przez ten tajemniczy slask po drugie przez te kiepskie zapowiedzi. to wszystko juz bylo!!

  • Gość: Gośka

    Oceniono 15 razy 5

    pi...dole nigdy nie pojade na ten je...ny śląsk jak bedą ciągle te reklamy dawać. No bez JAJ!!!!1 gorzej miż polsat!!!

  • jerry.uk

    Oceniono 13 razy 3

    nie chce wyjsc na marude, ale czy ZAWSZE w komedii romantycznej musi byc barmitzwa, wesele zydowskie lub tego typu akcenty? to miala byc komedia amerykanska a nie izraelska!

  • augenthaler

    Oceniono 8 razy 2

    Kto to jest Aniston? Ciagle slysze to nazwisko, a nigdy nie widzialem go w zadnym filmie. To samo jest z nazwiskami polskich aktorow. Jestem nie na czasie, albo ogladam inne filmy.

  • laroslaw

    Oceniono 3 razy 1

    rozumiem ze TED bedzie cienki. ze wszystkich waszych wyborow wybieram TEDa - chyba ze to nie jest komedia

  • Gość: zawiedziony

    0

    dolny Śląsk? ja mam ogumienie.. jak można przekonać kogoś do produktu skoro pakuje Ci się go do łba w kółko i kółko to raczej rzygasz tym produktem a nie kupisz..Już zniechęciłem się na zawsze, na złość a filmu który miałem obejrzeć nie obejrzę..co za dno

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX