'Byliśmy fanatykami, wariatami'. Zobacz, jak było na kultowym Jarocinie [ZDJĘCIA]

Głośna muzyka, archiwalne zdjęcia i anegdoty - tak przedstawiają historię kultowego festiwalu Leszek Gnoiński i Marek Gajczak, reżyserzy i twórcy scenariusza 'Jarocin. Po co wolność'. Dokument o historii festiwalu od jego początków, które sięgają 1970 roku, do współczesnych edycji będzie można oglądać na 13. Millennium Docs Against Gravity, który rozpocznie się 13 maja i potrwa do 22 maja. A już teraz przedstawiamy część zdjęć, które będzie można zobaczyć w filmie.

W 'Jarocinie. Po co wolność' wypowiadają się legendarni twórcy polskiego rocka: Robert Brylewski, Krzysztof 'Grabaż' Grabowski, Muniek Staszczyk, Grzegorz 'Patyczak' Kmita, Paweł 'Guma' Gumola, Dariusz 'Maleo' Malejonek, Marek Piekarczyk. Zobaczyć możemy ich współcześnie i na archiwalnych zdjęciach z koncertów w Jarocinie. A także samych uczestników festiwalu, którzy wypowiadają się przed kamerą.
Głośna muzyka, archiwalne zdjęcia i anegdoty - tak przedstawiają historię kultowego festiwalu Leszek Gnoiński i Marek Gajczak, twórcy scenariusza i reżyserzy dokumentu
Dokument o historii festiwalu od jego początków, które sięgają 1970 roku, do współczesnych edycji będzie można oglądać na 13. Millennium Docs Against Gravity. A już teraz przedstawiamy część zdjęć wykorzystanych w filmie.

13. Millennium Docs Against Gravity rozpocznie się 13 maja i potrwa do 22 maja." title="Głośna muzyka, archiwalne zdjęcia i anegdoty - tak przedstawiają historię kultowego festiwalu Leszek Gnoiński i Marek Gajczak, twórcy scenariusza i reżyserzy dokumentu "Jarocin. Po co wolność". - Agrafki w brzuchu, w policzkach to był społeczny szok. I to był początek - wspomina jedną z pierwszych edycji festiwalu w Jarocinie Czesław Robakowki, naczelnik miasta i gminy.

Dokument o historii festiwalu od jego początków, które sięgają 1970 roku, do współczesnych edycji będzie można oglądać na 13. Millennium Docs Against Gravity. A już teraz przedstawiamy część zdjęć wykorzystanych w filmie.

13. Millennium Docs Against Gravity rozpocznie się 13 maja i potrwa do 22 maja." /> Głośna muzyka, archiwalne zdjęcia i anegdoty - tak przedstawiają historię kultowego festiwalu Leszek Gnoiński i Marek Gajczak, twórcy scenariusza i reżyserzy dokumentu "Jarocin. Po co wolność". - Agrafki w brzuchu, w policzkach to był społeczny szok. I to był początek - wspomina jedną z pierwszych edycji festiwalu w Jarocinie Czesław Robakowki, naczelnik miasta i gminy.

Dokument o historii festiwalu od jego początków, które sięgają 1970 roku, do współczesnych edycji będzie można oglądać na 13. Millennium Docs Against Gravity. A już teraz przedstawiamy część zdjęć wykorzystanych w filmie.

13. Millennium Docs Against Gravity rozpocznie się 13 maja i potrwa do 22 maja. Fot. mat. prasowe
Gnoiński i Gajczak pokazują, jak niewielkie miasteczko w Wielkopolsce stało się symbolem niezależności, buntu i wolności w PRL-u.

Gnoiński i Gajczak pokazują, jak niewielkie miasteczko w Wielkopolsce stało się symbolem niezależności, buntu i wolności w PRL-u. Fot. mat. prasowe
W
Na zdjęciu Dariusz "Maleo" Malejonek, kompozytor, wokalista i gitarzysta, członek zespołów: Kultura, Izrael, Moskwa, Armia i Paweł "Guma" Gumola, kompozytor i autor tekstów, założyciel zespołu Moskwa." title="W "Jarocinie. Po co wolność" wypowiadają się legendarni twórcy polskiego rocka: Robert Brylewski, Krzysztof "Grabaż" Grabowski, Muniek Staszczyk, Grzegorz "Patyczak" Kmita, Paweł "Guma" Gumola, Dariusz "Maleo" Malejonek, Marek Piekarczyk. Zobaczyć możemy ich współcześnie i na archiwalnych zdjęciach z koncertów w Jarocinie. A także samych uczestników festiwalu, którzy wypowiadają się przed kamerą.

Na zdjęciu Dariusz "Maleo" Malejonek, kompozytor, wokalista i gitarzysta, członek zespołów: Kultura, Izrael, Moskwa, Armia i Paweł "Guma" Gumola, kompozytor i autor tekstów, założyciel zespołu Moskwa." /> W "Jarocinie. Po co wolność" wypowiadają się legendarni twórcy polskiego rocka: Robert Brylewski, Krzysztof "Grabaż" Grabowski, Muniek Staszczyk, Grzegorz "Patyczak" Kmita, Paweł "Guma" Gumola, Dariusz "Maleo" Malejonek, Marek Piekarczyk. Zobaczyć możemy ich współcześnie i na archiwalnych zdjęciach z koncertów w Jarocinie. A także samych uczestników festiwalu, którzy wypowiadają się przed kamerą.

Na zdjęciu Dariusz "Maleo" Malejonek, kompozytor, wokalista i gitarzysta, członek zespołów: Kultura, Izrael, Moskwa, Armia i Paweł "Guma" Gumola, kompozytor i autor tekstów, założyciel zespołu Moskwa. Fot. mat. prasowe
- Jarocin był wtedy takim małym projektem społeczeństwa. Takiego normalnego, jakim powinna być Polska. Wszędzie. W każdym miasteczku, w każdym mieście. Ludzie, którzy zauważyli się nawzajem i próbowali razem przeżyć - mówi Marek Piekarczyk, wokalista i autor tekstów, znany przede wszystkim z wieloletnich występów w zespole TSA. - Jarocin był wtedy takim małym projektem społeczeństwa. Takiego normalnego, jakim powinna być Polska. Wszędzie. W każdym miasteczku, w każdym mieście. Ludzie, którzy zauważyli się nawzajem i próbowali razem przeżyć - mówi Marek Piekarczyk, wokalista i autor tekstów, znany przede wszystkim z wieloletnich występów w zespole TSA. Fot. mat. prasowe

- Koncerty, które zapadły mi w pamięć? Pamiętam koncert zespołu Kult w 1986 albo w 1987 roku. Jak grali utwór "Wolność", to się rozpłakałem - mówi Tomasz Budzyński, wokalista zespołów Armia i Siekiera.

Na zdjęciu Kazik Staszewski na archiwalnym zdjęciu i współcześnie." title=""Wolność. Po co wam wolność?/Macie przecież telewizję/Wolność. Po co wam wolność?/Macie przecież Interwizję, Eurowizję/Wolność. Po co wam wolność?/Macie przecież tyle pieniędzy/Wolność. Po co wam wolność?/I będziecie ich mieć coraz więcej - brzmią słowa piosenki "Wolność" Kultu.

- Koncerty, które zapadły mi w pamięć? Pamiętam koncert zespołu Kult w 1986 albo w 1987 roku. Jak grali utwór "Wolność", to się rozpłakałem - mówi Tomasz Budzyński, wokalista zespołów Armia i Siekiera.

Na zdjęciu Kazik Staszewski na archiwalnym zdjęciu i współcześnie." /> "Wolność. Po co wam wolność?/Macie przecież telewizję/Wolność. Po co wam wolność?/Macie przecież Interwizję, Eurowizję/Wolność. Po co wam wolność?/Macie przecież tyle pieniędzy/Wolność. Po co wam wolność?/I będziecie ich mieć coraz więcej - brzmią słowa piosenki "Wolność" Kultu.

- Koncerty, które zapadły mi w pamięć? Pamiętam koncert zespołu Kult w 1986 albo w 1987 roku. Jak grali utwór "Wolność", to się rozpłakałem - mówi Tomasz Budzyński, wokalista zespołów Armia i Siekiera.

Na zdjęciu Kazik Staszewski na archiwalnym zdjęciu i współcześnie. Fot. mat. prasowe
Jak zaczęła się historia Jarocina? Początki festiwalu sięgają 1970 roku. Organizowany był pierwotnie pod nazwą Wielkopolskie Rytmy Młodych - do 1979 roku. - Dla kogoś, kto przyjechał do Jarocina w latach 60., to miast musiało wydawać się senne, zastygłe. To miasto właśnie niczym nie mogło się wyróżnić - mówi w filmie Hieronim Ścigacz, organizator festiwalu w Jarocinie. Na zdjęciu Jarocin w latach 60. i dziś. Jak zaczęła się historia Jarocina? Początki festiwalu sięgają 1970 roku. Organizowany był pierwotnie pod nazwą Wielkopolskie Rytmy Młodych - do 1979 roku. - Dla kogoś, kto przyjechał do Jarocina w latach 60., to miast musiało wydawać się senne, zastygłe. To miasto właśnie niczym nie mogło się wyróżnić - mówi w filmie Hieronim Ścigacz, organizator festiwalu w Jarocinie. Na zdjęciu Jarocin w latach 60. i dziś. Fot. mat. prasowe
- Tam nagle wszystko ruszyło i każda minuta, każda godzina, każdy dzień - zmieniły moje życie - mówi o doświadczeniu Jarocina Jurek Owsiak. Na zdjęciu po prawej pierwszy Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbył się na festiwalu w Jarocinie w 1992 roku.<br><br>
Na archiwalnym zdjęciu po prawej Agata Młynarska i Jurek Owsiak. - Tam nagle wszystko ruszyło i każda minuta, każda godzina, każdy dzień - zmieniły moje życie - mówi o doświadczeniu Jarocina Jurek Owsiak. Na zdjęciu po prawej pierwszy Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbył się na festiwalu w Jarocinie w 1992 roku.

Na archiwalnym zdjęciu po prawej Agata Młynarska i Jurek Owsiak. Fot. mat. prasowe
W 80. roku zamiast Wielkopolskich Rytmów Młodych odbył się Pierwszy Ogólnopolski Przegląd Muzyki Nowej Generacji. - Agrafki w brzuchu, w policzkach to był społeczny szok. I to był początek - wspomina Czesław Robakowki, naczelnik miasta i gminy. W 80. roku zamiast Wielkopolskich Rytmów Młodych odbył się Pierwszy Ogólnopolski Przegląd Muzyki Nowej Generacji. - Agrafki w brzuchu, w policzkach to był społeczny szok. I to był początek - wspomina Czesław Robakowki, naczelnik miasta i gminy. Fot. mat. prasowe
- Festiwal w Jarocinie jest i był miejscem niezwykłym na mapie Polski. Szczególne znaczenie miał zwłaszcza w czasach komuny, w latach 80. był miejscem spotkań ludzi zbuntowanych, idących na przekór, miejscem, gdzie rodziła się wolność - mówią reżyserzy dokumentu.<br><br>
Na zdjęciu archiwalne zdjęcie stacji w Jarocinie i współczesny obraz. - Festiwal w Jarocinie jest i był miejscem niezwykłym na mapie Polski. Szczególne znaczenie miał zwłaszcza w czasach komuny, w latach 80. był miejscem spotkań ludzi zbuntowanych, idących na przekór, miejscem, gdzie rodziła się wolność - mówią reżyserzy dokumentu.

Na zdjęciu archiwalne zdjęcie stacji w Jarocinie i współczesny obraz. Fot. mat. prasowe
"Ty kochany szczurze, gdzie łazisz? Szukałam cię po wszystkich kanałach. Odezwij się" - to jeden z komunikatów nadany w rozgłośni na Jarocińskim polu namiotowym. Fot. mat. prasowe
- Piosenki niszczyły stereotypy, tworzyły więzi między młodymi ludźmi, pozwalały im chociaż przez chwilę, poczuć się wolnymi. Pokazywały, że oprócz oficjalnie promowanej rozrywki, jest też ta podziemna żyjąca własnym życiem, daleka od politycznego cynizmu rządzących i uniesień opozycji - mówią o filmie - Piosenki niszczyły stereotypy, tworzyły więzi między młodymi ludźmi, pozwalały im chociaż przez chwilę, poczuć się wolnymi. Pokazywały, że oprócz oficjalnie promowanej rozrywki, jest też ta podziemna żyjąca własnym życiem, daleka od politycznego cynizmu rządzących i uniesień opozycji - mówią o filmie "Jarocin. Po co wolność" Gnoiński i Gajczak. Fot. mat. prasowe
W Jarocinie wybrzmiewała, a w filmie zostaje przypomniana, m.in. piosenka
Na zdjęciu Krzysztof Grabowski, współzałożyciel, perkusista i autor tekstów zespołu Dezerter. " title="W Jarocinie wybrzmiewała, a w filmie zostaje przypomniana, m.in. piosenka "Spytaj milicjanta" Dezertera. "Która droga słuszna/Według prawa i porządku?/Kto prowadzi mnie do szczęścia/i zaszczytnych obowiązków?/Spytaj milicjanta/On Ci prawdę powie!/Spytaj milicjanta/On Ci wskaże drogę!" - słyszymy w "Jarocinie. Po co wolność".

Na zdjęciu Krzysztof Grabowski, współzałożyciel, perkusista i autor tekstów zespołu Dezerter. " /> W Jarocinie wybrzmiewała, a w filmie zostaje przypomniana, m.in. piosenka "Spytaj milicjanta" Dezertera. "Która droga słuszna/Według prawa i porządku?/Kto prowadzi mnie do szczęścia/i zaszczytnych obowiązków?/Spytaj milicjanta/On Ci prawdę powie!/Spytaj milicjanta/On Ci wskaże drogę!" - słyszymy w "Jarocinie. Po co wolność".

Na zdjęciu Krzysztof Grabowski, współzałożyciel, perkusista i autor tekstów zespołu Dezerter. Fot. mat. prasowe
Festiwal w Jarocinie początkowo był niemal niezauważony przez władzę, ale wkrótce pojawiły się problemy z cenzurą. - 1985 rok był pewnym zgrzytem. Sam zauważyłem, że jest cenzura - mówi Muniek Staszczyk z T.Love. A Kazik Staszewski wspomina, że w latach 80. Jarocin był przez niego oceniany jako element systemu. Festiwal w Jarocinie początkowo był niemal niezauważony przez władzę, ale wkrótce pojawiły się problemy z cenzurą. - 1985 rok był pewnym zgrzytem. Sam zauważyłem, że jest cenzura - mówi Muniek Staszczyk z T.Love. A Kazik Staszewski wspomina, że w latach 80. Jarocin był przez niego oceniany jako element systemu. Fot. mat. prasowe
- Zrozumiałem, że jesteśmy alternatywą do tej kultury, która jest konsumpcyjna, pełna reklam, plastiku i pogoni za niczym. To wybudował u nas w Polsce Jarocin - mówi Paweł - Zrozumiałem, że jesteśmy alternatywą do tej kultury, która jest konsumpcyjna, pełna reklam, plastiku i pogoni za niczym. To wybudował u nas w Polsce Jarocin - mówi Paweł "Guma" Gumola, założyciel zespołu Moskwa. Fot. mat. prasowe
Dokument
Na zdjęciu po prawej Tomasz Budzyński, wokalista zespołów Armia i Siekiera.

Szczegółowe informacje o festiwalowych projekcjach można uzyskać na stronie festiwalu >> " title="Dokument "Jarocin. Po co wolność" będzie można zobaczyć w ramach 13. edycji Millennium Docs Against Gravity. Festiwalowe projekcje odbędą się w Warszawie i Wrocławiu w dniach od 13 do 22 maja. W Gdyni w dniach od 18 do 25 maja, a w Bydgoszczy od 17 do 22 maja.

Na zdjęciu po prawej Tomasz Budzyński, wokalista zespołów Armia i Siekiera.

Szczegółowe informacje o festiwalowych projekcjach można uzyskać na stronie festiwalu >> " /> Dokument "Jarocin. Po co wolność" będzie można zobaczyć w ramach 13. edycji Millennium Docs Against Gravity. Festiwalowe projekcje odbędą się w Warszawie i Wrocławiu w dniach od 13 do 22 maja. W Gdyni w dniach od 18 do 25 maja, a w Bydgoszczy od 17 do 22 maja.

Na zdjęciu po prawej Tomasz Budzyński, wokalista zespołów Armia i Siekiera.

Szczegółowe informacje o festiwalowych projekcjach można uzyskać na stronie festiwalu >> Fot. mat. prasowe
Zespół Dżem podczas koncertu w Jarocinie. Zespół Dżem podczas koncertu w Jarocinie. Fot. mat. prasowe
"Jarocin. Po co wolność", reż. Leszek Gnoiński i Marek Gajczak Fot. mat. prasowe
"Jarocin. Po co wolność", reż. Leszek Gnoiński i Marek Gajczak Fot. mat. prasowe
"Jarocin. Po co wolność", reż. Leszek Gnoiński i Marek Gajczak Fot. mat. prasowe
"Jarocin. Po co wolność", reż. Leszek Gnoiński i Marek Gajczak Fot. mat. prasowe
"Jarocin. Po co wolność", reż. Leszek Gnoiński i Marek Gajczak Fot. mat. prasowe
Komentarze (91)
'Byliśmy fanatykami, wariatami'. Zobacz, jak było na kultowym Jarocinie [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • talib-z-klewek

    Oceniono 45 razy 39

    To były piękne czasy. Pamiętam kilka 'Jarocinów'. Spało się w 6 osób w dwu osobowym namiocie, jadło się chleb popijając mlekiem bo nic innego w sklepach nie było. O "fast foodach" można było zapomnieć, to samo z alkoholem [prohibicja...]. Ostra muzyka, ostry bunt przeciwko nudnej rzeczywistości, komunie, stagnacji dorosłych. Ludzie żyli tym całym sercem i znam wielu którzy tak żyją do dziś mimo 5 dych na karku. Do tego niekończące się zadymy z naziolstwem i sterującymi nimi SBkami. Pamiętam koncert Dezertera w 1984 roku, powietrze można było ciąć nożem taka była energia i szał! Teraz dzieci z obowiązkowymi tatuażami najlepiej po całości rąk,nóg,szyi i twarzy wpatrzone w smartfony pobierają kolejne niezbędne do życia aplikacje.Nuda...

  • ane_nydansker

    Oceniono 45 razy 37

    7 razy z rzedu... to se ne vrati...

    wolnosc
    po co wam wolnosc
    macie przeciez
    telewizje!

    prorok czy co????

  • siwywaldi

    Oceniono 39 razy 23

    Agrafki w brzuchu, w policzkach to był społeczny szok.

    Blisko pół wieku później, społecznym szokiem był widok siedzącej w sejmowej ławie i żrącej jak świnia kebab z sałatką posłanki Krystyny P.

  • chateau

    Oceniono 24 razy 20

    Ja tam nie pamiętam agrafek w policzkach, ale pewnie się nie przyglądałem kolegom i koleżankom w poszukiwaniu tych agrafek.

    Pamiętam za to zastrzyk energii. Dające nadzieję w tych szarych jak bruk czasach poczucie, że nie jestem sam. Przekonanie, że skoro jest tylu ludzi gotowych zebrać się w jednym miejscu, żeby posłuchać muzyki i mimo rozbieżnych poglądów i gustów pobyć razem - to ten świat nie zszedł tak do końca na psy.

  • 3miastoorg

    Oceniono 20 razy 20

    Pankrok to nie łaskotki.

  • el.pistolero

    Oceniono 34 razy 18

    Kiedyś, młodzież chciała się wyróżniać. Teraz, wszyscy chcą być tacy sami. Koleżanka/kolega ma to czy tamto, ja też muszę mieć...

  • srv14

    Oceniono 16 razy 16

    Pamiętam pałowanie po koncercie Republiki w 1982 agrafek raczej nie.

  • vald

    Oceniono 17 razy 13

    Dwa programy w TVP - propaganda na okrągło. Prasa - szkoda gadać. Jedyny promyk w tych czasach, to muzyczne audycje Trójki. Płyty które się nagrywało na Ariach, Damach Pik, później na kaseciakach z DIORY .Polska przaśna , zacofana . Modę młodzieżową kształtowały plakaty zespołów z Zachodu. Rifle z Pewexu za 11$ czasem jakieś ciuchy ktoś przywoził z Turcji. "A w sobotnią noc był Luksemburg chata szkło, jakże się chciało żyć"
    No i był Jarocin, gdzie generalnie nikt się nie wpierd...ł, do tego co robisz, jak jesteś ubrany i jak wyglądasz. Irokezy, kurtki nabijane ćwiekami, "pieszczochy". Każdy był tym kim chciał w danej chwili być. Subkultury? Wtedy w początkach to za duże słowo. większość to wzorce wzięte skądś tam - czasami pomieszane ze sobą.
    Ale był luz blues i maksimum szpanu. Jedyny problem - w PRL nie do ogarnięcia na tamte czasy, to totalny, chroniczny, nie do zniesienia brak... piwa w okolicy, które to trzeba było "zdobywać" wypadami w odleglejsze mieściny, by później z wypchanymi plecakami, ze szczęściem na gębie wkraczać na pole namiotowe.
    Było, minęło, ale wspomnień, wolności , która dojrzewała, budziła się w naszych młodych głowach nikt nam nie zabierze.
    Amen.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX