Dwóch panów G. z brytyjską flagą

Zasłaniają brytyjską flagą nagie ciało Chrystusa, tworzą z niej swoje garnitury, wykorzystują jako plan londyńskich ulic. Kontrowersyjne prace słynnej pary angielskich artystów, Gilberta i George'a, oglądać można od dziś w CSW Łaźnia.
Gilbert i George Gilbert i George

Jack Freak Pictures

Artyści pokażą w Gdańsku prace z cyklu "Jack Freak Pictures". 39 monumentalnych obrazów (część serii, na którą składa się ponad 150 dzieł) zajmie całą przestrzeń gdańskiej CSW Łaźnia. Łączy je wspólny element - na wszystkich występuje motyw brytyjskiej flagi. Nazwa cyklu nawiązuje zresztą do jej potocznej nazwy - "Union Jack". Geometryczne, niebiesko-czerwone-białe wzory artyści wykorzystują w przeróżny sposób, umieszczając je w kontekstach religijnych, seksualnych czy popkulturowych.

Gilbert i George Gilbert i George

Brytyjski symbol

W ich pracach brytyjski symbol narodowy zasłania nagie ciało Chrystusa, pojawia się na wzorach garniturów pary artystów (którzy swoje wizerunki umieszczają od lat na każdym obrazie), przedstawiony jest jako siatka londyńskich ulic. Artyści uważają, że brytyjska flaga stanowi symbol, rozpoznawalny na całym świecie, ale i wywołujący przeróżne skojarzenia - od poczucia narodowej dumy, przez popkulturową obojętność.

Gilbert i George Gilbert i George

Chętnie kupowana przez młodych ludzi

- W Anglii flaga wykorzystywana jest przez różne środowiska - mówią Gilbert i George, którzy wczoraj przylecieli do Gdańska. - Lewica postrzega ją jako coś negatywnego, ostatnio stała się symbolem mody. Umieszcza się ją na koszulkach czy czapeczkach chętnie kupowanych przez młodych ludzi. To mocny symbol. Nawet ci, którzy go nienawidzą, odnoszą się do niego z szacunkiem, gdy widzą ciała poległych żołnierzy, które wracają do kraju przykryte flagą.

Gilbert Proesch i George Passmore Gilbert Proesch i George Passmore Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Dobrana para

Gilbert Proesch i George Passmore od lat stanowią ekscentryczną artystyczną parę. Ich wizerunek - dwóch mężczyzn ubranych w nierzucające się w oczy garnitury - zupełnie nie przystaje do treści prac, które tworzą. Na obrazach portretują się często w prowokacyjnych czy erotycznych pozach, w kolażach wykorzystywali zdjęcia ludzkich wydzielin. W cyklu "Jack Freak Pictures" pojawia się wielokrotnie postać Jezusa - artyści nie ukrywają swojego krytycznego stosunku do religii.

Gilbert Proesch i George Passmore Gilbert Proesch i George Passmore

Żyjący rzeźbiarze

Poznali się pod koniec lat 60. podczas artystycznych studiów w Londynie. Wkrótce potem ogłosili się "żyjącymi rzeźbami". Podczas swoich performance?ów z tamtego czasu upijali się do nieprzytomności ginem lub, pomalowani na złoto, śpiewali przez wiele godzin w kółko jedną piosenkę. W połowie lat 80. ogłosili artystyczny manifest, w którym zadeklarowali, że ich sztuka przeznaczona jest dla masowego odbiorcy. Ich prace przypominają jednak rebusy, złożone z cytatów, fragmentów zdjęć czy symboli. Od czterdziestu lat mieszkają wspólnie na londyńskim East Endzie.

Gilbert Proesch i George Passmore oraz Tim Marlowe Gilbert Proesch i George Passmore oraz Tim Marlowe

Spotkanie i wystawa

Wernisaż wystawy "Jack Freak Pictures" odbył się w czwartek 10 listopada o godz. 18 w CSW Łaźnia. W piątek 11 listopada artyści spotkają się z widzami w Ratuszu Staromiejskim w Gdańsku (również o godz. 18). Dyskusję poprowadzi Tim Marlowe, brytyjski dziennikarz i historyk sztuki. Wstęp wolny, ale konieczna jest rezerwacja miejsc (pod nr tel. 58 305 40 50 lub mailowo: promocja@laznia.pl). Wystawa potrwa do 5 lutego.