Już dziś finisz polskich starań o ESK 2016. Które miasto najbardziej kulturalne?

We wtorek o 16.00 poznamy polskiego zwycięzcę konkursu na Europejską Stolicę Kultury 2016. Do tej pory ten zaszczytny tytuł, ale i ciężar promowania Polski w Europie i na świecie dzierżył tylko Kraków w 2000 roku. W tym roku szansę ma i stolica, i "czarny koń" wyścigu - Lublin. Z rywalizacji odpadły już m.in. Łódź i Poznań. Podsumowujemy starania wszystkich pięciu finalistów konkursu.

Katowice

 

Kto przyznaje, ile miast wygrywa i co daje tytuł Europejskiej Stolicy Kultury? >>

 

Logo: składające się z dwóch części serce ma symbolizować tradycję (czarna część symbolizująca kopalnie i postindustralny charakter regionu) i nowoczesność (barwne, wieloczłonowe miasto wyrastające z historii).

 

Hasło: "Miasto ogrodów"

 

Spot:

 

 

Mocne strony: Można wymieniać rosnące w siłę alternatywne imprezy muzyczne: OFF Festival i Tauron Nowa Muzyka. Można docenić siłę połączonego potencjału kulturalnego poszczególnych miast aglomeracji śląskiej wspierających Katowice. Ale przede wszystkim trzeba im pogratulować odwagi. Postawienie na nowoczesność w mieście kojarzonym z tradycyjnym przemysłem ciężkim i nazwanie go "miastem ogrodów" to krok rewolucyjny*

 

Słabe strony: Choć plany są ambitne to do powstania gmachu Muzeum Śląskiego (plan: 2013 r.) i supernowoczesnej sali koncertowej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia jeszcze daleko. A przede wszystkim do urbanistycznej odmiany uchodzącego za jedno z najmniej przyjazne i estetyczne centrum miasta w Polsce.

 

Serwis oficjalny: www.2016katowice.eu

 

Więcej informacji na katowickiej stronie "Gazety" >>

 

* Oraz specjalna gwiazdka od kultura.gazeta.pl za najlepszą naszym zdaniem identyfikację wizualną miasta. Łatwo rozpoznawalne logo, nowoczesna strona internetowa i ciekawe wizualizacje.

Gdańsk

Logo: Oparte na dwuznaczności litery G - pierwszej litery nazwy miasta, ale jednocześnie w kształcie spinacza lub klamry, spinającej w jedną całość wydarzenia i działania w całej aglomeracji*

 

Hasło: "Wolność kultury, kultura wolności"

 

Spoty: seria animacji trójmiejskiego grafika Macieja Szupicy (do niedawna znanego również jako członek zespołu Dick4Dick)

 

 

 

Mocne strony: W przeciwieństwie do Katowic, które mają potencjał by "miastem kultury" się stać, Gdańsk pod wieloma względami już nim jest. Przebogata historia, mocno zakorzenione konotacje z hasłami wolności (nie tylko politycznej), zastęp artystów mniej (Dorota Kolak) lub bardziej (Dorota Nieznalska) kontrowersyjnych, ale rozpoznawalnych i wspierających inicjatywę ESK dla swojego miasta. Ale również umiejętność bycia pionierem w najnowszych dziedzinach sztuki i popkultury np. street arcie. I Europejskie Centrum Solidarności. Kiedy już wreszcie powstanie...

 

Słabe strony: Największe i najbardziej doceniane trójmiejskie festiwale - Heineken Open'er i Festiwal Polskich Filmów Fabularnych - odbywają się nie w Gdańsku, a w Gdyni. I choć gdańskie imprezy - Solidarity of Arts (który zastąpił importowany z Międzyzdrojów Festiwal Gwiazd), Gdańsk DocFilm, czy Alternativa, rosną w siłę, to wciąż im daleko do rozmachu jednego z najlepszych festiwali muzycznych w Europie. No i ten fatalny dojazd z Warszawy.

 

Serwis oficjalny: www.gdansk2016.eu

 

Więcej informacji na trójmiejskiej stronie "Gazety" >>

 

 

* To nie pierwsze logo promujące starania Gdańska o ESK 2016. Na wcześniejszym - "metropolitalnej łódce kultury" - nie zostawiono suchej nitki. Jednym przypominała wannę, innym słoneczniki... Zobacz stare logo tutaj >>

Wrocław

Logo: kolorowy motyl, symbolizujący "metamorfozy kultur". Oficjalny serwis Wrocławia nie precyzuje jednak jakich kultur i dlaczego akurat we Wrocławiu.

 

Hasło: "Przestrzenie dla piękna"

 

Spot:


 

Mocne strony: Silna kulturalna marka, etykieta miasta w którym nieustannie coś się dzieje, również w sferze kultury. Wrocław był pewniakiem przed wyborem pięciu finalistów i dla wielu pozostaje faworytem do otrzymania tytułu ESK we wtorek. Do tego organizuje imprezy rozpoznawalne, ale wciąż uchodzące za "offowe" w dobrym tego słowa znaczeniu m.in. filmowe festiwale Romana Gutka: Era Nowe Horyzonty i American Film Festival.

 

Słabe strony: Wynikają głównie z mocnych. Po pierwsze międzynarodowe jury często przyznaje tytuł ESK "na zachętę" miastom, które mają potencjał kulturalny, ale dopiero w zalążku. Po drugie, bo wysoko postawionym oczekiwaniom sprostać niełatwo, czego dowodzi krytyka a to logo, a to idei projektu, a to jego strony internetowej (naszym skromnym zdaniem zasłużona...). I po trzecie, bo mieszkańcy Wrocławia są albo kulturą już "najedzeni" i rozleniwieni, albo z niej w ogóle wykluczeni i oddolnych inicjatyw kulturalnych jest jak na lekarstwo.

 

Serwis oficjalny: www.wro2016.pl

 

Więcej informacji na wrocławskiej stronie "Gazety" >>

 

Lublin

Logo: Wciąż do końca nie wiemy co przedstawia. Są mury, jest "oko" i literki "L". Podejrzewamy, że chodzi o przenikanie kultur i religii Wschodu i Zachodu, ale głowy sobie uciąć nie damy. Ale trzeba przyznać, że ciekawie wykorzystano je w jednym ze spotów promocyjnych:

 

 

Hasło: "Miasto w dialogu"

 

Mocne strony: Odwrotnie niż w przypadku Wrocławia. Nikt w Lublin nie wierzył, nikt mu nie wróżył powodzenia i nie stawiał nawet na to, że dostanie się do pierwszej piątki. Tymczasem wyrósł nam prawdziwy "czarny koń" starań o ESK 2016: o tym mieście w kontekście konkursu pisało się najwięcej, w ciągu ostatnich 4 lat powstało tu 13 nowych festiwali i cyklów kulturalnych (Jarmark Jagielloński, Strefa Inne Brzmienia, Festiwal Sztukmistrzów czy Lublin Jazz Festiwal), a mieszkańcy pomimo początkowej niepewności uwierzyli, że to nie tylko zagrywka polityczna nowej władzy. A pamiętajmy, że jurorzy ESK oceniają nie tyle to, jak miasto postrzegają mieszkańcy całego kraju, ale jak bardzo w jego życie kulturalne zaanagażowana jest lokalna społeczność.

 

Słabe strony: Entuzjastycznie nastawienie mieszkańców to nie wszystko. Twarde liczby i fakty pokazują, że Lublin to w dużej mierze gwiazda lokalna, wciąż za słaba, by przyciągać turystów z całej Polski. A nawet jeśli przyciągnie, to baza turystyczna i infrastruktura drogowa wciąż pozostawiają wiele do życzenia.

 

Serwis oficjalny: www.kultura.lublin.eu

 

Więcej informacji na lubelskiej stronie "Gazety" >>

 

Warszawa

Logo: Autorzy - Krzysztof Sidorek i Mariusz Libel z legendarnej grupy Twożywo - szczegółowo opisują swój projekt: "Logo nawiązuje stylistycznie do złotego rozkwitu miasta w okresie międzywojnia. Symbolicznie w znaku zawarta jest falująca dynamika odzwierciedlająca żywiołowe tempo życia miasta, jego witalność i młodość. Rosnące litery akcentują to, że proces ciągłego rozwoju jest wpisany w specyfikę miasta. A zmienność koloru napisu podkreśla współegzystowanie różnorodności tradycji i pokoleń".

 


Spot: Warszawska impresja autorstwa Agnieszki Holland*

 

 

Mocne strony: Oczywiste zalety stolicy - najlepsza infrastruktura turystyczna, najbardziej rozwinięte możliwości dojazdu i najliczniejsza oferta kulturalna. Choć stolica długo pozostawała w letargu, za co mocno krytykowano Ewę Czeszejko-Sochacką (pełnomocnik prezydenta m. st. Warszawy ds. Europejskiej Stolicy Kultury 2016), to ostatnio mocno ruszyła z kopyta. Na pl. Konstytucji powstał artystyczny "warsztat", który ma służyć debatom, spotkaniom i kreatywnej pracy warszawiaków nad zmianami w mieście, tysiące mieszkańców bawiło się na świetnie przyjętym Warsaw Music Week. A kilka tygodni temu ruszyła kampania mająca wciągnąć do walki o ESK 2016 wszystkie grupy i warstwy społeczne stolicy.

 

Słabe strony: Oczywiste cechy stolicy: miasto-sypialnia, które zdecydowanie bardziej kojarzy się z działalnością biznesową i handlową niż kulturalną. Opieszałość władz miasta w stworzeniu jasnego planu zagospodarowania budżetu w ramach starań o ESK 2016, a przede wszystkim ich słaba komunikacja z pozarządowymi animatorami i organizacjami kultury. Ale i to, że stolica jest stolicą - jury ESK bardzo rzadko wybiera stołeczne metropolie, woli przyznawać tytuł mniejszym, rozwijającym się miastom.

 

Oficjalny serwis: www.warszawa2016.pl

 

Więcej informacji na stołecznej stronie "Gazety" >>

 

 

* To pierwszy oficjalny spot promujący starania Warszawy o ESK 2016. Dużo lepiej oddającym klimat Warszawy był według mieszkańców klip zrealizowany przez Krzysztofa Skoniecznego i Marcina Starzeckiego, do piosenki "Nie ma cwaniaka" Projektu Warszawiak, którym zresztą chwalił się na swojej stronie internetowej Urząd M. St. Warszawy. Gdy okazało się, że z jego realizacją nie miał nic wspólnego przeprosił twórców i sfinansował powstanie drugiego klipu projektu, do ulicznego szlagieru "Tango Apaszowskie". Zobacz teledysk >>


Które miasto powinno otrzymać tytuł Europejskiej Stolicy Kultury? GŁOSUJ >>