Cannes 2015. Premiera "Mad Maxa: Na drodze gniewu". "Obłąkany i wyczerpujący". "Wciągające, pełne akcji widowisko". Krytycy zachwyceni!

"Mad Max: Na drodze gniewu" miał swoją premierę w czwartek, drugiego dnia festiwalu w Cannes i z miejsca zyskał uznanie krytyków. Ale film pokochała także publiczność! Polska premiera już w przyszłym tygodniu - 22 maja.

Oceny krytyków zestawione na Rottentomatoes.com są pawie wyłącznie pozytywne . Film zyskał uznanie 99 proc. recenzentów, którzy widzieli "Mad Maxa: Na drodze gniewu". Ale to nie wszystko. Także wysokość ich ocen wywołuje duże wrażenie. Średnia przyznanych not to 8,8 na 10 możliwych! A widzowie? Z wyników zgromadzonych przez Rottentomatoes.com wynika, że film spodobał się 94 proc. z nich, a średnia wystawiona przez nich ocena to 4,5 w skali do 5.

Zobacz wideo

Jaka fabuła przedstawiona jest w filmie, który już w przyszłym tygodniu wejdzie do polskich kin? Mad Max (Tom Hardy) uważa, że najlepszym sposobem na spędzenie życia jest samotna wędrówka po świecie. Zostaje jednak wciągnięty do grupy uciekinierów z Cytadeli przemierzających tereny spustoszone przez wojnę nuklearną. Tu poznaje Imperatorkę Furiosę (Charlize Theron), która prowadzi pojazd War Rig. Drużyna ucieka przed rozwścieczonym Immortanem Joe'm, który zwołuje wszystkie swoje bandy i ściga buntowników. A na drogach toczy się wysokooktanowa wojna.

" Czy jazda >>drogą gniewu<< zawsze ma sens? " - pyta Peter Travers z "Rolling Stone". I śpieszy odpowiedzieć na postawione pytanie: "Niezupełnie. Ale co z tego? Po prostu się przejedź. Wspaniały brytyjski aktor Tom Hardy wchodzi w buty Gibsona jako Max i sprawia, że rola wypada dumnie".

Hardy czy Theron? Wspaniały duet

Travers podkreśla, że Hardy i Theron tworzą na ekranie "dynamiczny zespół", ale to Theron gra w filmie pierwsze skrzypce. I to dzięki jej roli film pozostawia "posiniaczone serca i dusze". Krytyk zaznacza także, że film zaskakuje feministyczną wymową, która sprawia, że obraz Millera nie jest zwykłym ładunkiem testosteronu.

Z kolei Todd McCarthy z "Hollywood Reporter" zwraca uwagę na Hardy'ego. "(...) nowy główny aktor Tom Hardy, który tak idealnie zastępuje Mela Gibsona , że niektórzy nie chcieliby wyobrazić sobie kogokolwiek innego wcielającego się w tę rolę" - czytamy.

Miller prawdziwą gwiazdą "Na drodze gniewu"

"Hardy, nikczemny Bane z >>Mrocznego Rycerza powstaje<<, jest szczególnie dobry w tej dzikiej roli [Maxa Rockatansky'ego], a Theron świetnie do niego pasuje. Jednak prawdziwą gwiazdą >>Mad Max: Na drodze gniewu<< jest filmowiec Miller , który śnił wielki sen o stworzeniu tego obrazu przez ponad dekadę, zanim był w stanie tchnąć życie w projekt. Warto było czekać" - pisze Kenneth Turan w "Los Angeles Times".

McCarthy podkreśla w końcu, że "Mad Max: Na drodze gniewu", to "szalenie wciągające, pełne akcji widowisko, które kopie więcej tyłków - i innych części ciała - niż jakikolwiek film zrobiony przez 70-latka oraz większość o połowę młodszych chojraków".

Na koniec jeszcze krótko. "(...) radosny, obłąkany i wyczerpujący w prawie równym stopniu" - ocenia film Claudia Puig z "USA Today". Wystawić notę filmowi sami będziecie mogli w piątek 22 maja.

Więcej o: