Tysiąc i jedna noc – cz. 3, oczarowany *

Dzień z Szeherezadą

Wyczekiwana – bo ostatnia – część trylogii Miguela Gomesa. Pierwsze 45 minut reżyser poświęca snującej swe opowieści zza ekranu Szeherezadzie, która wyrywa się z pałacu i wreszcie na własnej skórze doświadcza prawdziwego życia. Jest to chyba najlepszy moment całego eposu Portugalczyka, nasycony dobrymi, choć prostymi żartami i elementami skutecznie sabotującymi narrację w rodzaju pięknej piosenki wykonywanej przez bohaterkę zupełnie znienacka, niczym w musicalu.


Niestety, potem jest zdecydowanie gorzej. Reżyser musi sporo zawdzięczać środowisku ptaszników (ludzi chwytających ptaki - nie rodzinie pająków) bo niemal resztę seansu poświęca właśnie im. Najpierw poznajemy jedynego fana heavy metalu wśród lizbońskich ptaszników, co nie najgorzej wprowadza do tej historii. To co dzieje się potem spodoba się jedynie widzom gorąco zainteresowanym tematem. Lepiej jednak wyjść na zewnątrz i samemu poobserwować przyrodę, niż oglądać ją uwięzionym w kinie niczym ptaki bohaterów.


Na domiar złego, Gomes oszukuje widza i nie oferuje żadnego rozwiązania historii Szeherezady. W tym przypadku, otwarte zakończenie zdaje się ucieczką od odpowiedzialności, a nie przekazem, który możemy sobie na siłę dopowiedzieć: że przyszłość jest jeszcze nieustalona. To i tak lepsze niż groźba, że Gomes mógłby mieć w zanadrzu jeszcze ze dwie takie trylogie.

Ocena: 1/6

 

"Tysiąc i jedna noc – cz. 3, oczarowany", dramat, Francja, Niemcy, Portugalia, Szwajcaria 2015, 125 min., reż. Miguel Gomes, występują: Cristina Alfaiate, Adriano Luz, Américo Silva, Lu~sa Cruz, Chico Chapas, Joana de Verona, Gonçalo Waddington, Margarida Carpinteiro 

Więcej o: