Siostry ***

Rodzicielska balanga

Dwie siostry w średnim wieku dowiadują się, że rodzice sprzedają ich stary dom. Zostają wezwane, by ostatecznie posprzątać swoje pokoje. Rozżalone, ogarnięte nostalgią kobiety postanawiają urządzić pożegnalną imprezę z dawnymi znajomymi - jak za starych, dobrych czasów...

Jason Moore ("Pitch Perfect") nakręcił film według szczątkowego scenariusza długoletniej autorki tekstów do "Saturday Night Live" Pauli Pell, ale nie ulega wątpliwości, że pomysł na komedię był jeden: postawmy przed kamerą Tinę Fey i Amy Poehler, i niech coś robią. Nie dość, że poczucie humoru jednych z ukochanych komiczek Ameryki nigdy nie zazębiało się do końca z moim, to jeszcze "Siostry" są dowodem ich spadku formy. Aktorki bawią numerami fizycznymi, ale dialogom daleko do śmieszności.

Rzecz rozkręca się jeszcze dłużej niż "Zoolander 2", a jej sedno i najdłuższą część stanowią sekwencje imprezowe. Jeszcze niedawno wśród komedii dla nastolatków triumf święciły filmy, których kulminacją - a czasami głównym tematem - były licealne imprezki. "Siostry" podchodzą do tematu ciekawie, bo pod klasyczny wzór podstawiają nastolatki na emeryturze. Dorośli nie do końca chyba jednak do tej konwencji pasują. Największą przyjemność sprawia więc wrażenie uczestniczenia w szalonej domówce (z amerykańskimi komikami), tyle że dużo lepiej byłoby iść i porządnie się wybawić. W rzeczywistości. Dopóki wszyscy jesteśmy młodzi.

Ocena: 3/6

"Siostry", komedia, USA 2015, 118 min., reż. Jason Moore, występują: Amy Poehler, Tina Fey, Maya Rudolph, Ike Barinholtz, James Brolin, Dianne Wiest, John Cena, John Leguizamo