Agnieszka Holland wyreżyseruje amerykański thriller. "Bohaterka jest ofiarą? Psychopatką?"

Agnieszka Holland stanie za kamerą "The Kind Worth Killing", adaptacji powieści Petera Swansona pod tym samym tytułem.

Głównym bohaterem książki Swansona ("Dziewczyna z zegarem zamiast serca") jest Ted, z pozoru zwyczajny mężczyzna, który podczas podróży poznaje kobietę o imieniu Lily. Sądząc, że nigdy więcej jej nie spotka, żali się nieznajomej na swoją niewierną żonę, wyznając, że marzy o tym, by pozbawić ją życia. Lily zaskakuje bohatera, oferując mu pomoc w zaplanowaniu zbrodni. Ted nie spodziewa się, że jego nowa znajoma ma w tej materii spore doświadczenie...

Agnieszka Holland w rozmowie z portalem Deadline przyznała, że w scenariuszu zaintrygowała ją historia. "Jest pełna paradoksów, a ja je uwielbiam". Główną bohaterkę swojego filmu opisała jako "twardą jak stal, lecz jednocześnie kruchą jak szło. Czy Lily jest ofiarą? Psychopatką? Czy po prostu szuka zemsty?" Reżyserka wyraziła przekonanie, że taka postać otwiera przed utalentowaną aktorką ogromne pole do popisu. 

Nie wiadomo na razie nic na temat obsady "The Kind Worth Killing", ale Holland zapowiada, że film będzie utrzymany w tonie psychologicznego thrillera z elementami krwawej czarnej komedii. Autorem scenariusza do filmu jest Christopher Kyle ("Aleksander", "Serena").

Więcej o:
Komentarze (5)
Agnieszka Holland wyreżyseruje amerykański thriller. "Bohaterka jest ofiarą? Psychopatką?"
Zaloguj się
  • tell_me_more

    Oceniono 2 razy 2

    Zegarek zamiast serduszka juz pan Przybora pode.jrzewal u pewnej pani. Okazalo sie jednak, ze byl tam zwyczajny swierszczyk blaszany, co on go zreszta niechcacy usmiercil nozem.. czarna komedia jak sie patrzy! Ze tez ci Amerykanie znaja naszego Przybore!

  • wiktormarzena

    Oceniono 8 razy -6

    ...jesli chodzi o obsade: Ted (i tu pierwszy paradoks uwielbiany przez Miszczyniem) jest polskim żydem i nie jest (sic!) pracownikiem UB, w tej roli widze Szczura Jr któremu powinna partnerować w roli Lilly, z oczywistych względów, dowolna zaawansowana wiekowo czarnoskóra nieprofesjonalna aktorka amatorskiego teatru z Alabamy (po to, żeby z kolei nie było paradoksu, że nie tylko mówi lepiej po angielsku mimo akcentu, którego nikt poza Alabamą nie rozumie ale jeszcze i ma lepszy warsztat aktorski od naszego Gwiazdora). Z obsadą roli żony Teda nie ma żadnego kłopotu (występuje tylko w jednym ujęciu, kilkusekundowym, bezpośrednio przed spotkaniem z Lilly)-żeby przyoszczędzić można nagrać na lotnisku im. Bolesława Wałęsy panią Bachlede-Córuś (paradoksalnie, bo z synkiem) lecącą do Los Angeles. I po temacie, więc nie piszcie, że nic nie wiadomo...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX