„Wolę być mądra niż być gwiazdą”. Czy Natalie Portman odniesie sukces jako reżyserka?

O czym może marzyć aktorka, która w wieku 34 lat ma na swoim koncie błyskotliwą karierę zwieńczoną Oscarem i uwielbienie milionów fanów? Natalie Portman, jedna z najbardziej utalentowanych gwiazd Hollywood, postanowiła spróbować swoich sił jako reżyserka, scenarzystka i producentka. Na swój debiut wybrała wyjątkowo ambitny projekt...

Natalie Portman jako nastolatka szturmem podbiła Hollywood rolą w „Leonie Zawodowcu”. Kilka lat później zawładnęła masową wyobraźnią jako Królowa Amidala w „Gwiezdnych wojnach”. Zagrała u Milosa Formana, Wesa Andersona, Terrence’a Malicka i Darrena Aronofsky’ego. Za rolę w filmie ostatniego z nich zdobyła Oscara. 

Jedna z najbardziej utalentowanych aktorek swojego pokolenia nie osiadła na laurach. Kiedy zamarzyła o reżyserii, od razu wystartowała z wysokiego C. Na swój debiut wybrała gęstą od kontekstów, zawiłą narracyjnie autobiograficzną powieść Amosa Oza „Opowieść o miłości i mroku”. O ekranizację najintymniejszej książki izraelskiego pisarza walczyła przez siedem lat. Sama napisała scenariusz, wyprodukowała obraz i zagrała główną rolę. Postanowiła również nakręcić film w całości w języku hebrajskim.

Była na szczycie już w wieku 11 lat

Natalie Portman przyszła na świat w Jerozolimie 9 czerwca 1981 roku jako Neta-Lee Hershlag. Kiedy aktorka miała trzy lata, jej rodzina przeniosła się do Stanów Zjednoczonych. Natalie od dziecka marzyła o wielkich rzeczach i z wielką precyzją dążyła do wyznaczonych sobie celów. Zadebiutowała w kinie w wieku 11 lat w „Leonie Zawodowcu” u boku Jeana Reno i z marszu obwołano ją aktorskim objawieniem.

Sukces aktorski nie zaspokoił jej ambicji

Kilka lat później na horyzoncie pojawiły się „Gwiezdne wojny”, które ugruntowały jej pozycję w Hollywood. Ona jednak, zamiast iść za ciosem, niespodziewanie decyduje się zawiesić karierę, by studiować psychologię na Uniwersytecie Harwarda. – Wolę być mądra niż być gwiazdą filmową – ucinała, kiedy dziennikarze pytali ją, czy nie boi się, że ta decyzja zrujnuje jej karierę.

Po ukończeniu studiów wróciła do grania i przez kolejną dekadę sukcesywnie pracowała na miano jednej z najbardziej ambitnych i docenianych aktorek Hollywood. Lżejsze, rozrywkowe projekty („Thor: Mroczny świat”, „Sex Story”) równoważyła niszowymi produkcjami z pogranicza kina niezależnego („Powrót do Garden State”, „Bliżej”, „Knight od Cups”). Za rolę rozchwianej emocjonalnie baletnicy w „Czarnym łabędziu” Darrena Aronofsky’ego zdobyła Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej. Kiedy odbierała statuetkę, była w zaawansowanej ciąży – na planie filmu, który przyniósł jej najwyższe laury, poznała swojego męża Benjamina Millepieda, tancerza i choreografa.

„Opowieść o miłości i mroku" to dla niej niezwykle osobisty film

Bycie matką odegrało ważną rolę w procesie przygotowawczym do pracy nad „Opowieścią o miłości i mroku”. Portman marzyła o ekranizacji książki od siedmiu lat, ale długo nie mogła zebrać wystarczających funduszy. Inwestorzy jednoznacznie dawali do zrozumienia, że zainwestowaliby pieniądze w adaptację powieści Oza, jeśli Portman zagrałaby główną rolę – kruchej i zatopionej w świecie wspomnień Fani, matki młodego Amosa.

– Nie wiedziałam, że zagram w tym filmie – przyznaje aktorka. – [...] Kiedy zaczęłam o tym myśleć, miałam 26 lat, a Fania była zdecydowanie dojrzalszą kobietą. Ale nie zdobyłabym funduszy na produkcję, gdybym nie zagrała tej postaci. Próbowałam przez kilka lat, nie udawało się. [...] Od tego czasu minęło kilka lat, w międzyczasie sama zostałam matką, czułam, że więcej rozumiem.

List miłosny do Izraela

Akcja „Opowieści o miłości i mroku” rozgrywa się w powojennej Jerozolimie. Młody Amos staje się świadkiem narodzin państwa Izrael, a także rozpadu jego prywatnego rodzinnego świata. Matka chłopca, nie potrafiąc odnaleźć się w nowej rzeczywistości, pogrąża się w depresji.

– Fania jest kobietą wychowaną w romantycznej idealizacji Izraela – mówi Portman. [...] Jako młoda matka w Palestynie próbuje sprostać wyzwaniom, cieszyć się swoim dzieckiem i życiem. W końcu jednak odczuwa na sobie brzemię historii i sytuacji politycznej. Jej błędy, małżeństwo i kobieca praca, niespełnienie artystycznych aspiracji – wszystko to razem prowadzi ją w otchłań – tłumaczy aktorka. – Ten film opowiada o narodzinach pisarza jako reakcji na pustkę, jaką pozostawiła po sobie matka – pustkę, którą [Amos] musi zapełnić słowami i historiami. [...] ”.

Zdjęcia do filmu zrealizował światowej sławy operator Sławomir Idziak

Do współpracy nad swoim reżyserskim debiutem Portman zaprosiła polskiego operatora Sławomira Idziaka, nominowanego do Oscara za zdjęcia do „Helikoptera w ogniu” Ridleya Scotta.

– Byłam przeszczęśliwa, że w ogóle zainteresował się tą produkcją – przyznaje reżyserka. – Nie mogę uwierzyć, że pracowałam z nim nad swoim pierwszym filmem pełnometrażowym. Podziwiałam „Podwójne życie Weroniki” i „Niebieski”, inne jego filmy również, ale te w szczególności. To są bardzo kobiece historie i myślę, że on ma dobre oko do patrzenia na świat z punktu widzenia kobiety i z wnętrza jej głowy – chwali autora zdjęć Portman.

Światowa premiera „Opowieści o miłości i mroku” odbyła się podczas ubiegłorocznego festiwalu filmowego w Cannes. Polscy widzowie będą mieli okazję obejrzeć film na ekranach kin już 1 kwietnia. 

 

Komentarze (33)
„Wolę być mądra niż być gwiazdą”. Czy Natalie Portman odniesie sukces jako reżyserka?
Zaloguj się
  • wiesniadze

    Oceniono 30 razy 22

    Ja też wolę być mądry niż brzydki ale cóż...

  • oloros11

    Oceniono 41 razy 21

    Mądra,piękna i Żydówka - dla mnie ideał
    ambitna a przy tym nieśmiała, drobna, chuda ale z sercem lwa jest po prostu niesamowita - przy tym ciągle gada, ma niesamowity talent snucia opowieści i gadane - urocza po prostu
    w tym wszystkim ma dobra aurę - i energie , i i jakaś tajemnice -
    a temat wybrała po prostu arcy trudny

  • bolesciwa

    Oceniono 31 razy 21

    Piekna kobieta. Zycze jej sukcesu.

  • leszekgazeta52

    Oceniono 11 razy 9

    Wspaniała subtelna uroda połączona z inteligencją.

  • montagnes44

    Oceniono 12 razy 8

    Właśnie co wróciłem z tego filmu. To nie jest dobry pomysł, żeby jedna osoba była producentką, scenarzystką, reżyserką i aktorką. Zwłaszcza scenariusz jest bardzo słaby, wspaniałe opisana przez A.Oza historia jego rodziny w kontekście powstania Izraela została tak ograniczona, że ani nie widać dramatu psychicznego głównej Bohaterki, ani problemów związanych z tworzeniem się nowego państwa. To film prawie studyjny, Izrael pojawia się tylko w przebitkach. Ale aktorsko jest dobry, a kamera prowadzona świetnie.
    Książka jest cudowna, film...przeciętny. Ale nie żałuję, że na nim byłem.

  • mozart

    Oceniono 6 razy 4

    Dla mnie to zawsze będzie Matylda...

  • n.roman.g

    Oceniono 18 razy 4

    Jak to fajnie brzmi : "Kiedy aktorka miała trzy lata, jej rodzina przeniosła się do Stanów Zjednoczonych". Poprosili o azyl polityczny bo byli przesladowani przez tych strasznych Palestynczykow i od razu dostali vize. Zapomnialem ze oni nie potrzebowali wizy. Kupili bilety i wsiedli do samolotu.Jako dobrzy sojusznicy Stanow Zjednoczonych nie musza miec wiz. Widac ze my jeszcze do tego nie doroslismy, bo ciagle musimy o to nieszczesna wize prosic.

  • leszekgazeta52

    Oceniono 5 razy 3

    Wspaniała subtelna uroda.

  • dryl1

    Oceniono 7 razy 3

    Niesamowita kobieta. I jeszcze z korzeniami z Polski.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX