Tom Hiddleston - nikt tak jak on nie wciela się w czarne charaktery

Tom Hiddleston podbił serca widzów rolą cudownie zwyrodniałego Lokiego w marvelowskiej serii "Avengers” i "Thor”. Wchodzący na ekrany kin 15 kwietnia „High-Rise” Bena Wheatleya to okazja, by poznać tego jednego z najbardziej utalentowanych aktorów swojego pokolenia od nieco innej strony.

Choć popularność przyniosła mu wysokobudżetowa seria o superbohaterach, 35-letni Tom Hiddleston swoje pierwsze aktorskie kroku stawiał na deskach najlepszych londyńskich teatrów. Absolwent prestiżowych brytyjskich uczelni Eton College, Cambridge University oraz Royal Academy of Dramatic Art w 2008 roku zdobył jedno z największych wyróżnień teatralnych. Za swój występ w szekspirowskiej adaptacji „Cymbelina” otrzymał nagrodę Laurence’a Oliviera dla najlepszego debiutanta.

Odkąd stał się rozpoznawalny dzięki roli równie demonicznego, co ujmującego Lokiego – w „Thorze” i jego kontynuacji oraz w „Avengers” – nie schodzi z pierwszych stron gazet. Hiddletson nie idzie jednak na skróty i oprócz lekkich, blockbusterowych ról nie stroni od ambitniejszych projektów. Do tej pory pracował m.in. z Woodym Allenem („O północy w Paryżu”), Stevenem Spielbergiem („Czas wojny”), Jimem Jarmuschem („Tylko kochankowie przeżyją”). Z każdą kolejną filmową rolą ugruntowuje swój wizerunek charyzmatycznego łotra – wszystko za sprawą nieodpartego chłopięcego uroku i błysku w oku, zdradzającego, że pod zawadiackim uśmiechem kryje się równie błyskotliwy umysł.

To nieoczywiste połączenie wdzięku i rysu outsidera ciekawie wykorzystał Ben Wheatley, obsadzając Hiddlestona w głównej roli w „High-Rise”, adaptacji powieści J. G. Ballarda. To osadzona w latach 70. opowieść science fiction o grupie ludzi zamieszkujących luksusowy apartamentowiec we wschodnim Londynie. Światowej sławy architekt Anthony Royal (w tej roli Jeremy Irons) tworzy projekt pięciu wieżowców wokół sztucznego jeziora. Swój projekt porównuje do otwartej dłoni, w której każdy z budynków symbolizuje jeden z palców. Okazała budowla, odcięta od świata, wyposażona w szkoły, sklepy, siłownie i baseny, została stworzona, by zaspokajać wszystkie zachcianki najbogatszych mieszkańców.

Kiedy doktor Robert Laing (Hiddleston) wprowadza się do luksusowego apartamentu na 25. piętrze, nic nie zwiastuje nadciągającej katastrofy. Dla mężczyzny, atrakcyjnego singla po 30., życie w wieżowcu oznacza przede wszystkim ucieczkę od odpowiedzialności i prozy codzienności. Tajemniczy i elegancki lekarz zafascynowany budową ludzkiego mózgu szybko zwraca uwagę najbogatszych mieszkańców.

Wywiad z Tomem Hiddlestonem o filmie "High-Rise":

– Laing staje się samotnym wilkiem w dżungli, w którą zmienia się budynek – mówi o swoim bohaterze Hiddleston. – Mieszkańcy wieżowca są spragnieni elegancji, prestiżu, a także przede wszystkim suto zakrapianych alkoholem imprez i przypadkowego seksu. - dodaje. Budynek Royala został zaprojektowany, by spełniać wszystkie te potrzeby.
I choć to wszystko brzmi jak spełnienie utopijnych marzeń, w rzeczywistości budynek szybko zaczyna się psuć. – I w książce, i w filmie budynek zaczyna nabierać cech istoty żywej. Prawie jakby miał duszę - tłumaczy aktor. – Imprezy stają się coraz bardziej szalone, pije się coraz więcej, łamie się coraz więcej przysiąg wierności. Równocześnie sam budynek popada w ruinę.

Regularne przerwy w dostawie prądu i coraz częstsze awarie wyzwalają w – wydawać by się mogło – pokojowo nastawionych mieszkańcach pierwotne instynkty. Wkrótce wieżowiec staje się areną bezwzględnej walki o przetrwanie. Stopniowo pełen przepychu, zakrapianych imprez i szalonych orgii raj zmienia się w prawdziwe piekło, a do uporządkowanego świata wkracza chaos, bezprawie i przemoc. Minie dużo czasu zanim Robert Laing poczuje się tam jak u siebie.

W karierze Hiddlestona rola Lainga jest kontynuacją dawno wytyczonej ścieżki zawodowej. Za rolę w filmie Bena Wheatleya aktor otrzymał swoją pierwszą nominację do nagrody BIFA (British Independent Film Awards) dla najlepszego aktora pierwszoplanowego. Brytyjczyk jednak nie zwalnia tempa. W lutym premierą miał serial "The Night Manager", w którym gwiazdor partneruje Hugh Lauriemu ("Doktor House"). Za rok będziemy mogli oglądać go w superprodukcjach "Kong: Skull Island" u boku Brie Larson (Oscar za rolę w "Pokoju") oraz kontynuacji "Thora: Ragnarok".

Film "High-Rise" od 15 kwietnia w kinach.