Udar słoneczny *** [RECENZJA]

1920 Bitwa Rosyjska

Rok 1920, armia carska zostaje zmuszona do poddania przez wojsko ludowe. Kwiat rosyjskiego żołnierstwa rozpamiętuje klęskę (i czasy chwały), a główny bohater wspomina najpiękniejszą przygodę życia - kilkanaście lat temu podczas rejsu, będąc młodym oficerem, przeżył miłość swego życia (w tej roli zachwycająca Wiktoria Sołowjowa).

Nikita Michałkow ("Spaleni słońcem", "Cyrulik syberyjski") scenariusz oparł na dziennikach "Nieszczęsne dni" oraz opowiadaniu "Udar słoneczny" autorstwa noblisty Iwana Bunina. Nie da się ukryć, że od najnowszych produkcji ulubionego reżysera Kremla bije kiczem i nietrudno wyobrazić sobie maraton filmowy, składający się z "1920 Bitwy Warszawskiej" oraz "Udaru słonecznego", ale... oglądanie nowej produkcji Rosjanina może sprawiać pewną przyjemność.

Stosując bardzo długie ujęcia, Michałkow umiejętnie zatapia widza w swoim świecie, który - zwłaszcza we wcześniejszym planie czasowym - jest naprawdę zachwycający. Historia może nieco przypominać skrzyżowanie "Titanika" z twórczością Karola Dickensa. Trudno oprzeć się cudownym zdjęciom i znakomitej ścieżce dźwiękowej, której tematem przewodnim jest piękna aria "Mon coeur s'ouvre a ta voix" z opery "Samson i Dalila". I trudno też nie dziwić się, że Rosja nominowała "Udar..." do Oscara. Szanse na zwycięstwo miała równe Ikarowi.

Ocena: 3/6

"Udar słoneczny", dramat, Rosja 2014, 175 min, reż. Nikita Michałkow, występują: Martinsh Kalita, Viktoriya Solovyova, Sergey Serov, Kseniya Popovich, Andrey Popovich, Alexandr Ustyugov

Więcej o: