"Modelka" *** [RECENZJA]

Marek Kuprowski
Diabeł ubiera się u Chanel

Emma (Maria Palm) wyrywa się z duńskiej prowincji do Paryża, bo marzy o byciu wielką modelką. Zaczynającej w branży dziewczynie pomagają troszkę polska współlokatorka (Charlotte Tomaszewska) oraz spore wrażenie, jakie wywiera nieoczekiwanie na wpływowym fotografie (Ed Skrein). Tyle że w świecie mody dobra passa nie trwa wiecznie. Jak potoczą się losy rzuconej na głęboką wodę nastolatki?

"Modelka" to najnowszy film Duńczyka Madsa Matthiesena, którego debiutancki "Misiaczek" został parę lat temu laureatem festiwalu PKO Off Camera. Część budżetu pochodzi właśnie z owej nagrody i stąd wzięły się polskie akcenty w filmie. Reżyser i scenarzysta dostałby więcej, gdyby zdecydował się kręcić w Polsce, ale - można go chyba zrozumieć - wolał to robić w Paryżu.

Pierwsza połowa "Modelki" jest naprawdę dobra, chociaż można mieć zastrzeżenia do niezbyt wiarygodnie rozwijającej się historii - w pierwszej scenie Emma jest jeszcze nieśmiałą szarą myszką, która kompletnie sobie nie radzi, by po otrzymaniu garści porad natychmiast przeobrazić się w królową wybiegów i prawdziwą tygrysicę. Kumulacja niedorzeczności ma miejsce w kompletnie niewiarygodnej końcówce, która ma prawo wywołać niekontrolowany śmiech. Ogląda się jednak nie najgorzej.

Ocena: 3/6

"Modelka", dramat, Dania, Polska 2016, 105 min., reż. Mads Matthiesen, występują: Maria Palm, Ed Skrein, Charlotte Tomaszewska, Marco Ilso, Thierry Hancisse, Virgile Bramly, Claire Tran, Dominic Allburn