"Już za tobą tęsknię" *** [RECENZJA]

Marek Kuprowski
Nie gwiazd naszych wina

Milly (Toni Collette) i Jess (Drew Barrymore) są najlepszymi przyjaciółkami od szkolnych lat. Podczas gdy Jess i jej partner bezskutecznie starają się o dziecko, na Milly spada dużo większy cios – jako matka dwójki dzieci dowiaduje się, że ma raka. Jak potoczą się losy głównych bohaterek i co w godzinie największej próby stanie się z ich przyjaźnią?

Komediodramat nakręcony na podstawie słuchowiska Morwenny Banks, znanej m.in. z... podkładania głosu matce Świnki Peppy, to dość interesujący twór. „Już za tobą tęsknię” jest żeńską (i bez porównania słabszą) wersją „Pół na pół”. To (także gorsza) „Gwiazd naszych wina” dla dorosłych, nakręcona przez reżyserkę „Zmierzchu”, Catherine Hardwicke.

Chociaż aktorki nie wypadają wiarygodnie jako przyjaciółki od kołyski i bardziej grają na własny rachunek, to i tak film najwięcej zawdzięcza właśnie im. Collette jest znakomita w wymagającej roli trudnej kobiety, która znalazła się w parszywej sytuacji, a Barrymore ma najwięcej zabawnych tekstów i świetnie rozładowuje ponurą atmosferę.

Mimo wszystko, „Już za tobą tęsknię” nie dorasta do swoich ambicji. Historia nie jest tak prawdziwa, jak chciałaby się wydawać. Świat bohaterek trąci sztucznością, a sporo sytuacji wydaje się nastawionych na wywołanie pożądanego efektu (przede wszystkim, łez). Koniec końców, największym plusem produkcji okazuje się promujący ją znakomity singiel „There’s a Place” kapeli The All-American Rejects, której lider, Tyson Ritter, wciela się w jedną z drugoplanowych postaci.

Ocena: 3/6

"Już za Tobą tęsknię", dramat, komedia, USA 2016, 112 min., reż. Catherine Hardwicke, występują: Toni Collette, Drew Barrymore, Paddy Considine, Dominic Cooper, Tyson Ritter, Honor Kneafsey, Ryan Baker, Jacqueline Bisset