Krakowski Festiwal Filmowy: najbardziej muzyczny z polskich festiwali filmowych

To jedyna okazja w Polsce, żeby obejrzeć na dużym ekranie wybór najciekawszych filmów dokumentalnych o muzyce i muzykach. Krakowski Festiwal Filmowy, jak co roku, oferuje spory zestaw muzycznych atrakcji.

Film i muzyka łączą się na letnich imprezach chętnie i owocnie. Na wielu festiwalach muzycznych w programie imprez towarzyszących można znaleźć projekcje filmów, związanych w ten czy inny sposób z muzyką. Na festiwalach filmowych z kolei organizatorzy chętnie organizują koncerty wykonawców, których twórczość jest w różnym tego słowa znaczeniu filmowa. Znakomitym przykładem tego, jak te dwie dziedziny sztuki mogą świetnie iść w parze, jest Krakowski Festiwal Filmowy, który - jak co roku - oferuje spory zestaw atrakcji nie tylko dla wielbicieli filmu, ale i dla tych, którzy interesują się muzyką. Można wręcz odnieść wrażenie, że to w jakimś sensie najbardziej muzyczny z polskich festiwali filmowych.

Muzyka przekracza granice

Pierwszy i najmocniejszy dowód to oczywiście konkurs muzycznych filmów dokumentalnych, jedyna w Polsce rywalizacja tego typu. DocFilmMusic to jeden z czterech równorzędnych festiwalowych konkursów, obok dokumentalnego, krótkometrażowego i polskiego. Jest najmłodszy spośród nich, ale bardzo szybko dorobił się bardzo mocnej pozycji i wielkiego zainteresowania widzów. W tym roku nie powinno być inaczej, skoro organizatorom udało się wstawić w szranki dziesięć filmów, których wcześniej nie można było zobaczyć w Polsce na dużym ekranie.

 

Morgan Neville, laureat Oskara, pokaże w konkursie swój głośny dokument „Muzyka obcych” („The Music of Strangers: Yo-Yo Ma and the Silk Road Ensamble”). To opowieść o tym, że muzyka ma w sobie siłę, pozwalającą na łączenie nawet najbardziej od siebie odległych kultur. Głównym bohaterem jest słynny wiolonczelista Yo-Yo Ma, który jakiś czas temu postanowił wcielić w życie swoje marzenie: stworzyć międzynarodowy zespół, składający się z muzyków pochodzących z krajów leżących na dawnym Jedwabnym Szlaku. Reżyser towarzyszył mu przy przygotowaniach do realizacji tego przedsięwzięcia, ale film pokazujący trasę tej niezwykłej grupy, szybko przestał być tylko dokumentem muzycznym. Podróż z kamerą przez kraje, słynące z tego, że notorycznie łamie się tam prawa człowieka, stała się okazją do stworzenia dzieła o znacznie szerszym i ważniejszym wydźwięku, w którym muzyka staje się synonimem i symbolem wolności. 

Julien Temple, reżyser, który do tej pory pokazywał w Krakowie swoje filmowe portrety miast, tym razem zaprezentuje na festiwalu biograficzny film o brytyjskim wokaliście i gitarzyście, Wilko Johnsonie. To opowieść, której punktem wyjścia jest śmiertelna choroba zdiagnozowana u muzyka i jego walka o to, żeby zachować godność i nie przestawać tworzyć.

 

Muzyka z różnych stron

Większość filmów w konkursie opowiadać będzie o twórcach spoza głównego muzycznego nurtu, często mieszkających w krajach, które z punktu widzenia popowego rynku są bardzo egzotyczne. Tak jest choćby w przypadku filmu „Fonko. Muzyka Afryki”, który już samym tytułem zdradza jakiego kręgu kulturowego będzie dotyczyć. To bardzo rozległy muzyczny portret kontynentu, który z punktu widzenia wielkiego przemysłu muzycznego jest w zasadzie białą plamą na mapie.

 

„Grając Lecuonę” to z kolei opowieść z Ameryki Łacińskiej. Tytułowy bohater, Ernesto Lecuona, to jeden z najbardziej cenionych pianistów i kompozytorów w kubańskimi korzeniami, który stał się prawdziwą legendą latynoskiego jazzu. Podobnego kręgu kulturowego dotyczy film „Seks, marakasy i cziłały” - to opowieść, która dzieje się gdzieś między Kubą i Brazylią, choć jej bohater, dyrygent Xavier Cugata, urodził się w Hiszpanii. Do historii odwoływać się będzie natomiast film „Para na wodzie”, opowiadający o trójce muzyków, którzy w obliczu inwazji w 1968 roku opuścili Czechosłowację i trafili na dalekie krańce świata. Po latach postanawiają znów stanąć na jednej scenie.  

Nie zabraknie w konkursie filmów badających obrzeża muzyki - to choćby „Melodia hałasu”, opowieść o ludziach, którzy skupiają się na generowaniu najbardziej niezwykłych dźwięków przy pomocy najbardziej zaskakujących instrumentów, a raczej - urządzeń, o których z pozoru trudno myśleć jak o instrumentach.

Dokumenty o muzycznych outsiderach

Niezwykłą wycieczką w przeszłość będzie z kolei film „A Poem Is A Naked Person”. To opowieść o amerykańskim muzyku Leonie Russellu, która tak naprawdę powstała ponad czterdzieści lat temu. Wówczas nie doczekała się jednak - z różnych powodów - publikacji i na ekrany trafiła dopiero dziś, odświeżona przez syna bohatera. Postanowił on przywrócić dawny materiał do odpowiedniego stanu technicznego i dziś przypomnieć za pomocą tego filmu o swoim, coraz bardziej zapomnianym, ojcu.

 

W programie konkursu nie zabrakło w tym roku polskiej propozycji. Będzie nią dokument autorstwa Magdaleny Gubały i Szymona Uliasza, poświęcony Mikołajowi Trzasce. „Ucho wewnętrzne” to opowieść o artyście, który nigdy nie szedł na żadne kompromisy - artystyczne, organizacyjne czy obyczajowe. Zaczynał jako samouk w składzie eksperymentującego yassowego zespołu Miłość, dziś wyrósł na jednego z najważniejszych artystów już nie tylko na polskiej, ale wręcz na światowej scenie muzyki improwizowanej.

Noc po ciężkim dniu

Konkurs filmów muzycznych nie będzie jedyną muzyczną atrakcją tegorocznego festiwalu w Krakowie. Organizatorzy przygotowali jeszcze kilka innych atrakcji, w których muzyka będzie odgrywać niebagatelną, a wręcz zasadniczą, rolę. Jedną z nich będzie powracający podczas kolejnych edycji festiwalu, bardzo lubiany przez widzów, cykl pozakonkursowych projekcji pod hasłem „Dźwięki muzyki”. W plenerowym kinie u podnóża wawelskiego wzgórza, będzie można w kolejne festiwalowe wieczory obejrzeć cały zestaw filmów fabularnych i dokumentalnych poświęconych zespołowi The Beatles, wybranych przez jednego z największych polskich specjalistów, jeśli chodzi o tę formację, dziennikarza muzycznego Piotra Metza.

 

Metz będzie także gospodarzem wyjątkowego festiwalowego spotkania - poprowadzi wieczór filmowy z Michaelem Lindsay-Hoggiem. Jego bohater jest jednym z najbardziej znanych w świecie twórców teledysków, a także reżyserem oscarowego, beatlesowskiego filmu „Let It Be”. Najciekawsze, wyróżniające się intrygującą formą czy treścią widoklipy, będzie można zobaczyć także podczas innego pokazu, Autorem wyboru prac, które zostaną pokazane w jego ramach jest Jan Chołoniewski. 

Muzyka nie tylko z ekranu

Na festiwalu nie zabraknie także muzyki na żywo - zabrzmi ona m.in.: podczas projekcji filmu niemego z podkładem dźwiękowym granym na żywo, na występie, który odbędzie się na dachu słynnego „okrąglaka”, obiektu handlowego na Placu Nowym na Kazimierzu, a także w ramach głównego koncertu festiwalowego.

Na nietypowej „scenie” na Kazimierzu zaprezentuje się formacja Kraków Street Band, jeden z najbardziej wdzięcznych i lubianych projektów muzycznych, które powstały w ostatnim czasie w Krakowie. Muzycy na co dzień występujący w znanych zespołach, grających różne gatunki muzyczne, spotykają się od czasu do czasu, żeby wspólnie grać na miejskim rynku.

 

Projekcja niemego filmu z muzyką na żywo będzie miała w tym roku bardzo „górski” charakter. I to podwójnie: organizatorzy zdecydowali się zaprezentować pochodzący z 1924 roku film „The Epic Of Everest”, a ścieżkę dźwiękową przygotuje do niego zespół Karpaty Magiczne.

Główną muzyczną gwiazdą festiwalu będzie natomiast Brodka, artystka, która właśnie opublikowała swoją pierwszą od dłuższego czasu płytę, na dodatek album wydany jednocześnie w Polsce i na całym świecie. Płyta „Clashes” oznacza zupełną zmianę stylistyki, z której artystka znana była do tej pory. Koncert będzie jedną z pierwszych okazji, żeby ten materiał usłyszeć na żywo. Brodka w ramach Kraków Film Festivalu zaprezentuje się w klubie Forum Przestrzenie.

Na koniec festiwalu w Cricotece wystąpi natomiast młody, zdobywający w ostatnim czasie coraz większą popularność, zespół Terrific Sunday. To nie przypadek, ale nawiązanie do niezwykłego gestu ubiegłorocznego zwycięzcy festiwalowego konkursu dokumentów muzycznych, Bretta Morgena. Autor filmu „Cobain: Montage of Heck” postanowił przekazać finansową część nagrody młodym, utalentowanym muzykom. Miał być to swoisty hołd dla bohatera jego filmu, Kurta Cobaina. Organizatorzy festiwalu rekomendowali właśnie tę poznańską grupę, dlatego jej występ znalazł się w programie tegorocznej imprezy.

 

Kraków Film Festival odbędzie się w tym roku w dniach 29 maja - 5 czerwca.