Kiedy Disney pokaże w bajce lesbijkę? Jeszcze nie w "Gdzie jest Dory?"

Mogłoby się wydawać, że animacje Disneya (i należącego do niego Pixara) odnalazły złoty środek. Zarabiają krocie, są chwalone przez krytyków i kochane przez publiczność - także dorosłą. Coraz częściej pojawia się jednak pytanie o obecność bohaterów LGBT. Wraca znowu z okazji premiery "Gdzie jest Dory?".

Disney nigdy nie obawiał się pokazywania tragedii („Bambi”, „Król lew”, „Gdzie jest Nemo”). W najnowszych filmach wprowadza coraz straszniejsze i mroczniejsze elementy i symbolikę („Jeździec znikąd”, „Czarownica”). Najbardziej chwalony jest ostatnio jednak za swą postępowość. Disneyowskie księżniczki coraz częściej zrzucają piękne suknie i wzorem „Meridy Walecznej” sięgają po łuk. Coraz odważniej zrywa się z ich stereotypową, gładką fizjonomią.

Nawet te, które wyglądają staroświecko, nie potrzebują już do szczęścia księcia. Elsa i Anna z „Krainy lodu” były wystarczająco silne, by bez męskiego wsparcia sprostać wszelkim przeciwnościom losu. Najważniejsza w ich opowieści była siostrzana miłość.

Disney w swej progresywności doszedł chyba jednak do ściany i wytwórnia ma jeszcze zbyt mało odwagi, by sprawdzić, co znajduje się w kolejnej komnacie.

Księżniczka dla Elsy

Wszystkich nie zadowolisz. Elsa jest samodzielna i nie potrzebuje mężnego rycerza u boku, co mogłoby okazać się wystarczające, by uszczęśliwić feministki, ale nie środowiska LGBT. W zeszłym miesiącu rekordy popularności na Twitterze bił hashtag #GiveElsaAGirlfriend, czyli Dajcie Elsie Dziewczynę. Pojawiło się mnóstwo ćwierknięć, nawołujących Disneya do określenia głównej bohaterki jako lesbijki i stworzenia pierwszej otwarcie homoseksualnej pary w filmowej historii wytwórni.

"Jeżeli możesz zakochać się w bestii, pocałować ropuchy lub pokochać wroga, dlaczego nie mogłaby to być dziewczyna?" - pisze jedna z osób wspierających akcję.

Wiele dziewcząt pisało, że gdyby zobaczyło taką bajkę parę lat temu, miałoby zdecydowanie mniej problemów z samoakceptacją. Że już czas pokazać, że to tacy sami ludzie, i że jest ich w społeczeństwie mnóstwo.

"Dajcie Elsie dziewczynę, bo kiedy miałam 5 lat mama uderzyła mnie za to, że chciałam poślubić i pocałować Kopciuszka!" - napisała inna kobieta.

Mimo to, trudno uwierzyć, aby Disney zdecydował się na tak odważny krok. Koniec końców, najważniejszy jest biznes, a jeszcze większej liczbie fanów taki krok mógłby się nie spodobać. Ostrzeżeniem są liczne odpowiedzi na twitterową akcję.

Jedni piszą, że skoro w pierwszej części nie pojawił się żaden sygnał, świadczący o rzekomym homoseksualizmie Elsy, to nie należy wprowadzać takiego pomysłu na siłę i na życzenie jakiejś grupy. Ktoś inny odpowiada, że jego malutkie dziecko i tak nie zrozumie, o co chodzi, więc po cię tak napinać? Kolejny dodaje, że chociaż jest homoseksualistą, to jest wystarczająco zadowolony z dokonującego się postępu i zupełnie nie widzi potrzeby, by angażować w tę walkę dodatkowo disneyowskie baśnie. A to tylko co bardziej kulturalne z komentarzy...

"Gdzie jest Dory?" - a gdzie dwie mamy?

Wydaje się zatem, że na tak odważny krok wytwórnia jeszcze przez dłuższy czas sobie nie pozwoli. Przemawiają za tym również poszlaki, umieszczone we wchodzącej właśnie do kin kontynuacji „Gdzie Jest Nemo”, zatytułowanej „Gdzie jest Dory”.

To mógł być pierwszy poważny test postaci ze świata LGBTQ w krainie Disneya. Hit sprzed 13 lat jest najlepiej sprzedającym się DVD w historii. Od jakiegoś czasu plotkowano, że w „Gdzie jest Dory” pojawi się dziecko, które będzie mieć dwie mamy. Za takim rozwiązaniem z pewnością mocno lobbowała udzielająca głosu tytułowej bohaterce Ellen DeGeneres, gospodyni popularnego amerykańskiego talk-show i jedna z najpopularniejszych lesbijek w USA. Poszło o ten obrazek z amerykańskiego zwiastuna:

Kadr z Kadr z "Gdzie jest Dory?" Disney

I co? I... chyba nic. Czy to lesbijska para? A może tylko przyjaciółki? Twórcy nie chcą (nie mają odwagi?) zająć stanowiska. - Nie pytamy bohaterów o szczegóły z życia, a już na pewno nie pytamy o nie postaci drugoplanowych - mówi producentka Lindsay Collins. - Mogą być, kim tylko chcecie - rzuca tylko reżyser Andrew Stanton. Kobiety pojawiają się na ekranie na ułamek sekundy.

- Nie jest jasne, w co bawi się Disney. Firma jest pod ogromną presją, by zamienić wszystkie swoje filmy w wielką propagandę pro-LGBT - mówi z kolei wiceszef konserwatywnego Media Research Center, Dan Gainor. Przypomina też, że oprócz akcji "Księżniczka dla Elsy", lewicowe środowiska - raczej bezskutecznie - naciskały ostatnio na "Chłopaka dla Kapitana Ameryki".

Media podgrzewały jeszcze plotkę o parze z wózkiem, gdy DeGeneres zapowiedziała w jednym z wywiadów, że w "Gdzie jest Dory" pojawi się... transpłciowa płaszczka. Dzisiaj wszystko wskazuje na to, że aktorka żartowała. A może zlękniony Pixar umieścił ją w filmie, ale na tak krótko, że wystarczy mrugnąć, by przegapić sensacyjny występ rybki?

Disney dla mas

No dobrze, a co z samym filmem? "Gdzie jest Nemo" wpisane zostało na kilka list najwspanialszych animacji w historii, ale - moim zdaniem - jak na standardy Disneya/Pixara, było filmem... zaledwie dobrym. Podobnie jest w przypadku "Dory". To dość zabawna, mądra i ciepła opowieść ze świetną polską wersją językową (Joanna Trzepiecińska w tytułowej roli jest znakomita), która w zasadzie powtarza pomysły z pierwszej części, nie starcza jej fabuły na 90-minutowy seans i pod koniec robi się nieco nużąca.

Tymczasem, badanie przeprowadzone przez Gay & Lesbian Alliance Against Defamation wykazało, że bohaterowie jasno określający się jako przedstawicieli środowiska LGBT wystąpili w 22 ze 126 produkcji wielkich amerykańskich studiów z 2015 roku. Zazwyczaj były to jednak filmy skromne - nie blockbustery. Ani jedna gejowska postać nie pojawiła się w dziełach dwóch wytwórni - Paramount i Disneya. Trudno powiedzieć, czy tajemniczymi działaniami przy okazji "Gdzie jest Dory" Disney próbował ostrożnie wybadać grunt, czy wyrobić bezpieczne minimum.

"Gdzie jest Dory?" - WARTO, ALE... Ocena: 4/6

Czy czekasz na postać LGBT w animacjach Disneya?
Komentarze (61)
Kiedy Disney pokaże w bajce lesbijkę? Jeszcze nie w "Gdzie jest Dory?"
Zaloguj się
  • justas32

    Oceniono 37 razy 21

    Po co pokazywać dzieciom lesbijki ? Po co je na siłę seksualizować ? Przecież to jeszcze dzieci ...

  • who_cares

    Oceniono 35 razy 21

    Wam na tej Czerskiej sufit na łeb zleciał - nic dziwnego zresztą bo budynek ma ponad 20 lat ...

  • konkus

    Oceniono 19 razy 13

    A kiedy Disney w końcu pokaże współżycie płciowe?

  • rabingoldblatt

    Oceniono 17 razy 13

    i jedna z najpopularniejszych lesbijek w USA

    czy autor mógłby wyjaśnić co ma na myśli?

  • wlodzimierz.ill

    Oceniono 22 razy 10

    >Kiedy Disney pokaże w bajce lesbijkę?

    Teraz zboczeńcy żądają wychowywania dzieci na homoseksualistów.
    A twierdzono, że są nieszkodliwi.

  • Tomek Pietak

    Oceniono 18 razy 8

    Ja proponuję, aby środowiska LGBT, zwłaszcza z Zachodniej Europy głośno potępiły przemoc wobec kobiet, z rąk młodych wyznawców wiary wiadomo jakiej i może niech zaczną protestować przed każdym meczetem.
    Skoro ma być równość, to skoro kościół Katolicki czy protestancki można profanować, to czemu nie meczet. Nie dyskryminujcie Mahometa i jego wyznawców...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX