Scarlett Johansson: "Potrzebujemy różnorodności w Hollywood". A sama gra... Japonkę

Scarlett Johansson wspiera Akademię Filmową w działaniach na rzecz różnorodności, a jednocześnie gra rolę japońskiej policjantki w "Ghost in the Shell".

"Ghost in the Shell" to kultowa manga z gatunku science fiction z olbrzymią grupą fanów na całym świecie. Na jej podstawie powstały seriale i filmy, a najnowsza produkcja pojawi się w kinach na wiosnę 2017 roku - główną rolę policjantki Motoko Kusanagi zagra Scarlett Johansson.

Casting do roli japońskiej funkcjonariuszki, reszta obsady (m.in. Juliette Binoche i Pilou Asbak znany z roli Eurona Greyjoy'a w "Grze o Tron") i tłumaczenia reżysera, który utrzymuje, że historia może zostać potraktowana jako uniwersalna opowieść, budzą kontrowersje - według fanów serii, fabuła "Ghost in the Shell" mówiąca o walce z cyberterrorystami jest nierozerwalnie związana z Japonią przełomu lat 80. i 90.

- Japonia, jako kraj, który nie potrafi się obronić, ale został liderem rynku technologicznego, wytworzyła unikalną więź z technologią - pisze na Twitterze Jon Tsuei, fotograf i twórca komiksów. - Możecie zmieniać historię na bardziej "zachodnią", ale wtedy nie będzie to już "Ghost in the Shell", bo ta historia po prostu nie jest zachodnia.

Wybielanie w Hollywood

Coraz więcej osób mówi głośno o często spotykanym w Hollywood zjawisku "whitewashingu", czyli wybielania postaci i historii, a także braku odpowiedniej reprezentacji grup mniejszościowych. Tegoroczne Oscary zostały zbojkotowane przez wielu zaproszonych gości. W odpowiedzi na zgłaszane od lat zarzuty, Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła, że zaproszenia do poszerzenia jej szeregów otrzymały 683 osoby należące do najczęściej pomijanych przez nią grup.

To właśnie tę zmianę skomentowała Johansson podczas tegorocznej gali Siskel Film Center, ciesząc się, że tego typu organizacja otwiera się na różnorodność - Potrzebujemy różnych punktów widzenia, różnych perspektyw. To producenci podejmują ostateczną decyzję, ale kiedy widzowie mówią głośno o tym, czego oczekują, to muszą zostać wysłuchani - komentuje w rozmowie z Chicago Sun Times i dodaje - Te głosy nie mogą być ignorowane. Zawsze powtarzam, żeby nie przestawać prosić Hollywood o większą różnorodność.

Wsparcie ze strony najbardziej kasowej aktorki w historii bez wątpienia pomaga pomijanym w filmowym świecie mniejszościom. Jednak według wielu komentatorów, zachęcanie producentów do zmiany podejścia wobec różnych grup etnicznych nie brzmi wiarygodnie w ustach białej aktorki grającej japońską policjantkę.