Nowy film Łozińskiego w kinach. "Życie musi trochę boleć. Pytanie, co z tym bólem robimy"

Napięcia, łzy, żal i frustracja, w dodatku w ogromnym zbliżeniu - to wszystko można wyczytać z twarzy bohaterek nowego filmu Pawła Łozińskiego. "Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham" już w kinach.

 - Psychoterapia to niezwykły sposób na rozmowę z drugim człowiekiem i zarazem z samym sobą. Od dawna marzyłem, żeby postawić kamerę w gabinecie psychoterapeuty. Udało się to zrobić za pomocą pewnego eksperymentu – mówi Paweł Łoziński o swoim najnowszym filmie.

Dokument opowiada o dramacie dwóch kobiet - matki i córki - związanych ze sobą trudnym, skomplikowanym uczuciem. Kluczowe dla bohaterek jest spotkanie z kimś trzecim, obcym - doświadczonym terapeutą profesorem Bogdanem de Barbaro.

Dla mnie była ważna prawda ich emocji

W jaki sposób Łoziński znalazł swoje bohaterki? - Daliśmy ogłoszenie na Facebooku, że poszukujemy bohaterów chętnych do udziału w filmowej psychoterapii - opowiadał w rozmowie z Gazeta.pl - . Zaskoczyła mnie ilość zgłoszeń. Nie spodziewałem się, że tak wiele osób chce opowiedzieć o sobie i jest zarazem ciekawa spotkania z profesjonalnym psychoterapeutą. Miałem wrażenie, że to obiecane sesje przyciągały do udziału w filmie - mówił reżyser, przyznając, że musiał potem zmierzyć się z trudnymi, pełnymi bólu historiami około 100 osób.

- Mówili odważnie z widoczną nadzieją, że filmowa terapia im pomoże. Dla mnie była ważna prawda ich emocji. Wybrane pary spotykaliśmy z kilkoma doświadczonymi psychoterapeutami - Alą Elczewską, Andrzejem Wiśniewskim, prof. Bogdanem de Barbaro. Bohaterowie przychodzili przepracować ważne dla nich tematy uzależnienia, rozwodu, utraty bliskiej osoby. W pewnym momencie trafiliśmy na parę, która razem z terapeutą weszła bardzo głęboko w swoją historię - wspominał.

Paweł Łoziński: Ten film jest o próbie odcięcia przez córkę pępowiny. Matka strasznie się tego boi [ROZMOWA]>>

- „Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham” jest moją odpowiedzią na film, który zrobiłem przed trzema laty: „Ojciec i syn”. Zafundowaliśmy sobie wtedy z ojcem rodzaj amatorskiej, domowej psychoterapii w postaci szczerej, brutalnej rozmowy. (.) Nie mogło się udać - przyznaje reżyser. I dodaje: Życie musi trochę boleć. Pytanie, co z tym bólem robimy. Jeśli pacjent się z nim nie skonfrontuje, nie ma przemiany. Ale ból jest tylko opakowaniem, ciekawe, co jest w środku. To nie ja mówię tak mądrze - to profesor Bogdan de Barbaro, wspaniały terapeuta, jeden z bohaterów filmu.

"Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham" został nagrodzony podczas tegorocznego 56. Krakowskiego Festiwalu Filmowego Srebrnym Lajkonikiem. W kinach można oglądać go od 23 września.

Komentarze (1)
"Ja chyba nie potrzebuję matki". Bolesna relacja matki i córki i psychoterapia
Zaloguj się
  • kuzyn.snowdena

    Oceniono 3 razy 1

    Haha, "dokument". Prawdziwy dokument to jest o dzikich zwierzetach. Czlowiek zawsze gra, gdy w otoczeniu jest kamera.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX