"Jeśli nie znajdziesz pracy, będziesz cierpiał". Jak państwo "troszczy się" o potrzebujących

- Jeśli się dobrze przyjrzeć, można dostrzec świadome okrucieństwo w sposobie, w jaki państwo troszczy się o potrzebujących i celową nieskuteczność biurokracji jako narzędzia walki politycznej - mówi Ken Loach, reżyser filmu "Ja, Daniel Blake".

"Ja, Daniel Blake", zdobywca Złotej Palmy w Cannes, to niesamowicie wzruszająca i pełna humoru historia dojrzałego mężczyzny, który decyduje się pomóc Katie, samotnej matce z dwójką dzieci, stanąć na nogi. Jednak gdy sam zacznie starać się o zasiłek, trafi w tryby bezdusznej, biurokratycznej machiny niczym z powieści Franza Kafki. Pomimo obojętności urzędników i kolejnych wyzwań, jakim muszą sprostać w codziennym życiu, Daniel i Katie na nowo odnajdą radość życia i prawdziwą przyjaźń.

Podczas przygotowań do filmu reżyser poznał prawdziwe historie ludzi skazanych na życie na zasiłku i ciągłą niepewność.

"Ja, Daniel Blake", kadr z filmu Mat. pras.

- Jeden z poznanych przez nas mężczyzn zaprosił nas do swojego domu. Był to pokój jak z powieści Dickensa. Materac na podłodze, lodówka i tyle. Paul [Laverty - scenarzysta "Ja, Daniel Blake" - przyp. red.] spytał, czy mógłby zajrzeć do lodówki, a chłopak się zgodził. Gdy ją otworzył, zobaczyliśmy, że jest pusta: ani mleka, ani chleba, nic. Spytaliśmy go, czy zdarzyło mu się ostatnio nie mieć pieniędzy na jedzenie. Powiedział, że w poprzednim tygodniu nie jadł przez cztery dni. Był głodny i zdesperowany. Znajomy, który pracował dla agencji, powiedział mu któregoś dnia o piątej rano, żeby na szóstą był w magazynie. Nie miał czym tam dojechać, ale jakoś mu się udało. Na miejscu kazano mu zaczekać, a piętnaście po szóstej powiedziano, że jednak nie ma dla niego pracy. Został odesłany i nie zarobił pieniędzy. Takie ciągłe upokorzenie i niepewność to coś, do czego odwołujemy się w filmie - dodaje reżyser.

"Ja, Daniel Blake", kadr z filmu "Ja, Daniel Blake", kadr z filmu Mat. pras.

W filmie w rolach głównych wystąpili Dave Johns i Hayley Squires. Scenariusz napisał Paul Laverty. Autorem zdjęć jest Robbie Ryan, a muzykę do filmu skomponował George Fenton.

Swoim najnowszym dziełem Ken Loach podbija serca widzów – jego "Ja, Daniel Blake" w ciągu ostatnich miesięcy otrzymał aż trzy Nagrody Publiczności podczas prestiżowych festiwali filmowych. Widzowie docenili film Loacha w Locarno, San Sebastian oraz na Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym.

"Ja, Daniel Blake" w kinach już od 21 października.