Polskie filmy z 2016 były świetne. Szturmowaliśmy kina - frekwencja najlepsza od 1989 roku

Filmy z 2016 roku pokazały, jak dobrze trzyma się polska kinematografia. Jedna czwarta rekordowej frekwencji w kinach to polskie filmy! 2017 będzie zdecydowanie deptał po piętach poprzednim 12 miesiącom.

Jak podaje PISF, w zeszłym roku frekwencja w kinach wyniosła ponad 51,5 mln widzów. To najlepszy wynik po 1989 roku!

Bardzo mocno zaprezentowały się tu polskie produkcje - 25 procent wszystkich biletów, które zostały kupione w zeszłym roku, to bilety na polskie filmy. Obejrzało je ponad 12,8 mln osób, dzięki czemu został pobity rekord frekwencji z 2011 roku, gdy bilety na polskie produkcje kupiło 11,8 mln osób.

Najlepsze polskie filmy z 2016

Jeśli ktoś nadal twierdzi, że polskie kino nie ma nic ciekawego do zaoferowania, musiał więc przespać ostatni rok. Do kin trafiły zarówno te produkcje, które stawiały na rozrywkę oraz akcji, jak i te o mocniejszym wydźwięku czy nietypowej tematyce. Przypominamy najlepsze filmy z 2016 roku.

Pitbull. Nowe porządki oraz Pitbull. Niebezpieczne dziewczyny

Można powiedzieć, że Patryk Vega dwukrotnie "rozbił bank" w 2016 roku. W styczniu ukazały się "Nowe porządki", w listopadzie "Niebezpieczne kobiety". Weekendowa premiera drugiego filmu ustanowiła absolutny rekord w historii polskiego kina, jeśli chodzi o liczbę widzów.W sumie "Niebezpieczne kobiety" zobaczyło w zeszłym roku na dużym ekranie 2,7 mln widzów.

To jasny dowód na to, że kino akcji, z policją i gangsterami w roli głównej, jest w Polsce na szczególnym miejscu. Czy kolejny film Vegi pobije kolejny rekord?

"Pitbull" Niebezpieczne kobiety", kadr z filmu Mat. prasowe

"Uznałem, że to zbyt mocne". Patryk Vega zdradza, jakich scen nie pokazał w filmie "Pitbull. Niebezpieczne kobiety" >>

Ostatnia rodzina

Ta skromna, niepozorna opowieść o życiu rodziny Beksińskich okazała się jednym z największych odkryć tego roku. Film skupia się przede wszystkim na postaci Zdzisława, wybitnego polskiego malarza, oraz jego syna Tomasza, otoczonego legendą radiowca, popularyzatora muzyki i tłumacza.

"Ostatnia rodzina", kadr z filmu Hubert Komerski

Nie jest to jednak tradycyjne kino biograficzne Na dwugodzinny film Matuszyńskiego ze świetnym scenariuszem Roberta Bolesto ("Hardkor Disko", "Córki dancingu") składa się ciąg scen, urywków z codziennego życia Beksińskich. Przyglądamy się wspólnym posiłkom, kłótniom, zaglądamy do sypialni, łazienek ich warszawskich mieszkań.

Z tych z pozoru nieprzystających do siebie strzępków reżyser tworzy niesamowicie szczery, wzruszający i pełny portret rodziny Beksińskiego, ich wzajemnych relacji i skomplikowanych związków. Patrzy na nich nie jak na ekscentryków, ale zwyczajnych, kochających się ludzi, których problemy nie różnią się od przeciętnego człowieka.

Dawno nie widzieliśmy tak porażającego filmu. "Ostatnia rodzina" to odkrycie >>

Wołyń

Akcja filmu "Wołyń" rozpoczyna się wiosną 1939 roku w małej wiosce zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów. Zosia Głowacka ma 17 lat i jest zakochana w swoim rówieśniku, Ukraińcu Petrze. Zosia staje się świadkiem, a następnie uczestniczką tragicznych wydarzeń wywołanych wzrastającą falą ukraińskiego nacjonalizmu. Kulminacja ataków nadchodzi latem 1943 roku. Pośród morza nienawiści Zosia próbuje ocalić siebie i swoje dzieci.

'Wołyń', kadr z filmu'Wołyń', kadr z filmu 'Wołyń', kadr z filmu/materiały prasowe

Film zebrał niezwykle entuzjastyczne recenzje, zarówno wśród krytyków, jak i widzów. Podkreślane są jego walory artystyczne, ale przede wszystkim wiarygodność przedstawionego świata dawnych Kresów wschodnich i wydarzeń historycznych.

Arkadiusz Jakubik: Kiedy obejrzałem "Wołyń", wróciły koszmary z planu zdjęciowego. Ciężko było zasnąć >>

Jestem mordercą

Thriller "Jestem mordercą" Macieja Pieprzycy jest inspirowany prawdziwą historią, która wstrząsnęła Polską w latach 70. Jedną z ofiar tak zwanego "Wampira z Zagłębia" była bratanica Edwarda Gierka - policja musiała więc znaleźć podejrzanego za wszelką cenę. W kwietniu 1977 roku został wykonany wyrok śmierci na Zdzisławie Marchwickim, ale przebieg śledztwa i decyzja sądu do dziś budzą kontrowersje.

Film Pieprzycy nie tylko doskonale przywołuje klimat gierkowskiej Polski oraz samą, bardzo niezwykłą jak na PRL-owskie realia historię. To także opowieść o policyjnym dochodzeniu i presji sukcesu, pod jaką działają główni bohaterowie. Ten film z 2016 trzeba zobaczyć!

Reżyser "Jestem mordercą": Marchwicki był synonimem diabła. Straszyli dzieci, że przyjdzie i je porwie >>

Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy

Druga połowa XX wieku. Fabian wraca z Anglii do Polski, gdzie postanawia założyć jazzowy big-band. Rekrutacji dokonuje spośród lokalnych oryginałów. Chociaż funkcjonowanie takiego zespołu w czasach PRL-u nie mogło być łatwe, Fabianowi i spółce powodzi się jak we śnie.

Kadr z filmu 'Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy'Kadr z filmu 'Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy' reż. Janusz Majewski, prod. Polski Instytut Sztuki Filmowej, WFDiF

W filmie zachwyca ujęcie powojennej, PRL-owskiej Polski z perspektywy elit i bohemy artystycznej, ale także po prostu pogodne spojrzenie na świat. Do tego znakomity Stuhr, Anna Dymna i Wojciech Pszoniak.

I nie tylko...

Warto wspomnieć, że także inne polskie produkcje radziły sobie dobrze. "Planetę singli" obejrzało 1,9 mln widzów, a "7 rzeczy, których nie wiecie o facetach" 1,1 mln. Dobrze poradziła sobie też mniej komercyjna, a świetna produkcja: "Moje córki krowy". Film obejrzało w 2016 roku 735 tys. widzów.

Wygląda na to, że dobra passa polskich produkcji będzie trwać także w tym roku. Film "Po prostu przyjaźń" po weekendzie otwarcia przekroczył 200 tys. widzów. Polscy twórcy także na kolejne tygodnie 2017 roku szykują ciekawe premiery.

ZOBACZ TEŻ:

Jakie polskie premiery filmowe 2017? CZYTAJ DALEJ >>

Książka "Excentrycy" jest dostępna w formie ebooka na publio.pl >>