Oscary 2017 - już jutro nominacje. Największy entuzjazm budzi "La La Land"

Po rekordowej liczbie siedmiu Złotych Globów wydaje się pewne, że "La La Land" otrzyma przynajmniej jednego Oscara. Damien Chazelle opowiada w wywiadzie o wyborze między miłością a marzeniami.

To był absolutny rekord. Film "La La Land" został nominowany do Złotych Globów siedem razy i zdobył wszystkie możliwe statuetki, w tym dla najlepszej komedii lub musicalu, za scenariusz i reżyserię. Z nagród cieszyli się także Ryan Gosling i Emma Stone.

Przed nami Oscary 2017. Dopiero jutro, 24 stycznia poznamy pełną listę nominacji do tegorocznej gali, ale to już wręcz pewne, że film Damiena Chazelle'a znajdzie się na liście. Wiele mówi się także o tym, że to murowany kandydat do przynajmniej jednej nagrody od Akademii.

'La La Land''La La Land' materiały prasowe

Emocje przed Oscarami w pełni potwierdzają opinie krytyków. Wśród najważniejszych, zachodnich magazynów i portali posypały się maksymalne noty. W taki sposób ocenili film m.in. The Guardian, Time, The Telegraph, Empire czy Rolling Stone. Polski Filmweb przyznaje odrobinę niższą ocenę, ale recenzent z entuzjazmem pisze o reżyserze "La La Land" - Jeśli jego talent nadal będzie się rozwijał w takim tempie, to aż strach pomyśleć, czego Chazelle dokona, gdy kolejny raz stanie za kamerą.

Albo marzenia, albo miłość

O tym, skąd akurat taka tematyka "La La Land, w krótkim wywiadzie wypowiada się sam reżyser i autor scenariusza - Chciałem opowiedzieć w "La La Land" o łączeniu prywatnego życia z byciem artystą, o utrzymywaniu równowagi pomiędzy życiem i marzeniami - mówi Damien Chazelle - A musical świetnie nadaje się do takiej historii - dodaje.

"La La Land" to nowy film reżysera świetnego "Whiplash". Stone gra początkującą aktorkę, która na razie pracuje jako kelnerka. Gosling - pianistę jazzowego (specjalnie do tej roli nauczył się grać na fortepianie!), który marzy o wielkiej karierze, a gra w podrzędnej knajpie. Nie trzeba być jasnowidzem, żeby domyślić się, że to historia miłosna. Jak podkreślają twórcy, w stylu klasycznych musicali. 

Warto dodać, że to już trzeci raz, gdy Stone i Gosling tworzą filmowy duet. W ostatnich latach zagrali wspólnie w "Kocha, lubi, szanuje" oraz "Gangster Squad. Pogromcy mafii". Ale dopiero współpraca w "La La Land" przyniosła im taki deszcz nagród.

"La La Land" już można oglądać w polskich kinach, premiera miała miejsce 20 stycznia.

A teraz zobacz: Donald Trump jako filmowa gwiazda. Zobacz, w jakich filmach wystąpił nowy prezydent USA