Aktorzy nie mają litości dla Trumpa. Znów mocne słowa na gali rozdania nagród

Tym razem krytyczne przemówienia posypały się na uroczystości Gildii Aktorów 2017. Ale największą burzę braw zebrała gwiazda hitowego serialu "Stranger Things".

- Odrzucimy tyranów. Pozwolimy się schronić dziwakom, wyrzutkom i wszystkim tym, którzy nie mają domu. Przedrzemy się przez kłamstwa. Pokonamy potwory - mówił w płomiennej przemowie David Harbour, czyli szef policji Jim Hopper z serialu "Stranger Things".

W krytyce i docinkach nie był odosobniony. Pierwsza szpila została wbita przez otwierającego galę Ashtona Kutchera, który przywitał gości na sali oraz "tych wszystkich, którzy pozostali na lotniskach". O "dziwnych czasach" powiedziała Emma Stone, odbierając statuetkę Gildii Aktorów w kategorii "Najlepsza rolę kobieca" za "La La Land".

Do krytyki nowego prezydenta USA i chwalenia różnorodności wśród mieszkańców USA przyłączyli się także kolejni zwycięzcy - Mahershala Ali (nagroda za "Moonlight"), Julia Louis-Dreyfus, Denzel Washington oraz cała ekipa z serialu "Orange Is the New Black".

 

Wszystko przez specjalny i niespodziewanie wydany dekret prezydenta USA, który zakazał przyjmowania mieszkańców z siedmiu arabskich krajów.

Kilka tygodni temu głośno było o przemówieniu Meryl Streep na gali rozdania Złotych Globów. Teraz na uroczystości Gildii Aktorów było już znacznie ostrzej. Można się domyślać, jakie nastroje będą panowały na gali Oscary 2017.

A teraz zobacz: Tak wyglądają dziś bohaterowie kultowego serialu "Miasteczko Twin Peaks". Już niedługo znów ich zobaczysz