W USA znowu docenili polskie filmy. Dwa polskie tytuły wśród najlepszych z 2017 roku

To nie są kinowe hity, ale raczej niszowe filmy. W Polsce jeden z nich obejrzało w kinach 26 tysięcy widzów, a drugi prawie 68 tysięcy, co też nie jest wielkim sukcesem frekwencyjnym. Znalazły się jednak na liście Indiewire.

O jakie filmy chodzi? Na czwartym miejscu zestawienia najlepszych filmów 2017 roku (do tej pory) znalazły się "Wszystkie nieprzespane noce" Michała Marczaka, wcześniej nagrodzone m.in. za reżyserię na festiwalu Sundance.

Wszystkie nieprzespane noce - zwiastun

To opowieść o miłosnym trójkącie, który tworzą Krzysiek (dopiero co zakończył trwający pięć lat związek z pierwszą dziewczyną), Michał (jego kumpel i nowy współlokator) oraz Eva (była dziewczyna Michała). A to wszystko ukazane wśród "domówek", klubowych imprez i festiwali.

Drugi polski film, który docenili dziennikarze Indiewire, to "Córki dancingu" Agnieszki Smoczyńskiej, którego bohaterkami są syreny (miejsce 11.). - "Zapomnijcie o "La La Land". Ten musical o seksownych syrenach-kanibalach jest najlepszy - zachwycał się filmem jeden z amerykańskich dziennikarzy, porównując polską produkcję z obsypanym Oscarami musicalem.

Wielu amerykańskim dziennikarzom film się spodobał, a gdy zaczął być promowany w USA, także w Polsce zyskał rozgłos. Dlaczego? Wszystko z powodu sposobu, w jaki "Córki dancingu" były promowane w kraju (klimat disco lat 80. z "Daj mi tę noc" w tle, który wyglądał na coś w stylu komedii romantycznej) i w Stanach Zjednoczonych (tu został zdradzony najważniejszy aspekt filmu, czyli tożsamość głównych bohaterek - krwiożerczych syren).

The Lure (Córki dancingu) (2017) - trailer

Na pierwszym miejscu znalazł się thriller/horror "Get Out" ("Uciekaj!), który niedawno wszedł do polskich kin i zebrał sporo bardzo dobrych opinii. Niektórych może dziwić miejsce drugie, bo zajął je film "Personal Shopper" z z Kristen Stewart w głównej roli. Opowieść o młodej dziewczynie i jej więzi ze zmarłym bratem została bardzo chłodno przyjęta choćby na festiwalu filmowym w Cannes, ale w USA, jak widać, ma swoich fanów.

Na podium znalazł się jeszcze "Lost City of Z" opowiadający historię odkrywcy, który w latach 20. ubiegłego wieku wyrusza do amazońskiej dżungli w poszukiwaniu legendarnej cywilizacji - nie był pokazywany w polskich kinach. Wśród wybranych filmów nie zabrakło też takich, na które poszły do kin tłumy, choćby "Logan" z Hugh Jackmanem w roli komiksowego Wolverine'a i "Lego Batman. Film".

Teraz pozostaje tylko trzymać kciuki, by polskie produkcje utrzymały swoje miejsce w zestawieniu do końca roku.