Wzruszający hołd dla Wajdy w Cannes. Wałęsa i wielcy polskiego kina na jednym zdjęciu

To kolejny ważny polski akcent podczas FF w Cannes. W sekcji sekcji Cannes Classics pokazany został odnowiony cyfrowo "Człowiek z żelaza" Andrzeja Wajdy. Na czerwonym dywanie pojawił się m.in. Lech Wałęsa.

Film, który w 1981 roku zdobył Złotą Palmę w Cannes, został przypomniany zaledwie kilka miesięcy po śmierci jego reżysera. Oprócz byłego prezydenta na specjalnym pokazie "Człowieka z żelaza" pojawili się też m.in. uznani na świecie polscy reżyserzy: Agnieszka Holland, Małgorzata Szumowska, Roman Polański, Krzysztof Zanussi, Paweł Pawlikowski, Jerzy Skolimowski, Tomasz Wasilewski i Kuba Czekaj.

Nie zabrakło też innych przedstawicieli filmowego świata. Wśród nich była Krystyna Janda, która grała główną rolę kobiecą w "Człowieku z żelaza", scenografowie Ewa Braun i Allan Starski, a także dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Magdalena Sroka i prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich Jacek Bromski.

Pod rękę z Lechem Wałęsą na pokaz wchodziła Dominika Kulczyk.

- Siedzę na sali kinowej w Cannes, oglądamy CZŁOWIEKA Z ŻELAZA. Lech Wałęsa siedzi tuż koło mnie. Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje. Cisza jak w kościele - napisała na swoim facebookowym profilu Krystyna Janda.

36 lat temu...

Warto wspomnieć, że właśnie ze względu na festiwal w Cannes, 36 lat temu ekipa pracująca pod przewodnictwem Wajdy, bardzo spieszyła się z ukończeniem filmu. Bardzo zależało im na pokazaniu "Człowieka z żelaza", żeby m.in. w pewien sposób przechytrzyć cenzurę...

Podobno tytuł "Człowieka z żelaza", filmu, za który Wajda otrzymał też nominację do Oscara, powstał w trakcie wizyty reżysera w gdyńskiej stoczni. Jeden z robotników poprosił twórcę, by zrobił film o nich. Kiedy Mistrz zapytał, jaki miałby to być film, robotnik podpowiedział: "Człowiek z żelaza". I tak już zostało.

PRZECZYTAJ: Polski chłopak myślał, że dzwonią telemarketerzy, a dzwonili z Cannes >>