Takiego filmu dla dzieci w Polsce długo nie było. "Tarapaty" zaraz w kinach

Jeśli w młodości uwielbialiście "Pana Samochodzika", to jest spora szansa, że zakochacie się też w "Tarapatach". Choć to film dla dzieci, odwołuje się do najlepszych tradycji polskiego kina dla młodzieży.

„Tarapaty” pokazują, że przyjaźń to wcale nie taka prosta sprawa – Julka dobrze o tym wie. Ma 12 lat, chodzi do szkoły z internatem i jeszcze nigdy nie miała prawdziwej przyjaciółki. Zaczynają się wakacje, a razem z nimi kłopoty. Julka zamiast do rodziców w Kanadzie, trafia do ciotki w Warszawie. W tej samej kamienicy mieszka Olek i jego nieodłączny towarzysz - pies Pulpet.

Kiedy dzieciakom wpada w ręce plan prowadzący do skarbu, zaczynają się przygody. Na drodze do rozwiązania zagadki staje złodziejska szajka, niania – nałogowa palaczka i podejrzany pożeracz cukierków. Nikt nie jest tym, za kogo się podaje, a wyścig z czasem trwa. Żeby wyjść cało z tej historii, Julka musi pokonać nieufność i odważyć się na przyjaźń.

Kogo zobaczymy na ekranie? Prócz młodych aktorów - Hani Hryniewickiej (Julki) i Kuby Janoty-Bzowskiego, dzieciakom towarzyszyć będą Piotr Głowacki i Roma Gąsiorowska. Reżyserią zajęła się Marta Karwowska.

Do kin „Tarapaty” trafią 15 września, jednak specjalny pokaz przedpremierowy odbędzie się w sierpniu podczas MFF T-Mobile Nowe Horyzonty. Film znalazł się w sekcji przygotowanej przez Kino Dzieci. To festiwal, którego główna edycja odbywa się we wrześniu w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu i 24 innych miastach. Został nominowany do 10. Nagród Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w kategorii wydarzenie filmowe.

Jeszcze w sierpniu ukaże się również książka „Tarapaty”, która powstała w oparciu o scenariusz filmowy. Współautorkami są Marta Karwowska i Katarzyna Rygiel.