Fani "Gry o tron" znaleźli w odcinku znajomą scenę. Wcześniej pojawiła się w Harrym Potterze

Możliwe, że twórcy "Gry o tron" zainspirowali się kultową serią o Młodym Czarodzieju.

Od ukazania się pierwszego odcinka nowej “Gry o tron” minęło już kilka dni, ale fani serialu wciąż komentują najgłośniejszą premierę roku. Ostatnio pisaliśmy o tym, że w odcinku pojawił się Ed Sheeran, a reakcja fanów zmusiła go do usunięcia konta na Twitterze.

Teraz okazuje się, że wielbiciele Westeros mają jeszcze jeden powód do dyskusji.

Znajoma twarz z "Gry o tron"

W pierwszym odcinku 7. sezonu “Gry o tron” wystąpił Jim Broadbent, który wcielił się w postać arcymaestera Ebrose'a. W jednej ze scen rozmawia z Samem (przyjacielem Jona) o „obszarze zastrzeżonym” w bibliotece Nocnej Straży. Znajdują się tam księgi, które mogłyby pomóc w pokonaniu Białych Wędrowców. Arcymaester uważa, że Sam nie powinien mieć do nich dostępu. Kiedy mędrzec zasypia, Sam kradnie klucze od zakazanych drzwi biblioteki.

 

Gra o Tron jak Harry Potter?

Widzowie szybko zorientowali się, że Jim Broadbent zagrał już w bardzo podobnej scenie, w innej, kultowej produkcji fantasy - „Harry Potter i Książę Półkrwi”. Odegrał tam rolę profesora Slughorne'a. W filmie widzimy, jak młody Voldemort rozmawia ze Slughornem o Horkruksach -  czarnoksięskich przedmiotach, przez które można rozerwać czyjąś duszę. Profesor twierdzi, że Tom nie powinien czytać ksiąg, które znajdują się w...„obszarze zastrzeżonym” (!).

 

Nic nie jest przypadkowe

Fani obu serii są zgodni, że taka zbieżność nie może być przypadkowa. Niektórzy twierdzą nawet, że producenci “Gry o tron” celowo odwołali się do kultowej serii o Harrym Potterze. Przypominamy, że obie produkcje mają aż 14 wspólnych aktorów, a fani od dawna doszukują się podobieństw między kultowymi seriami fantasy. Być może producenci chcieli zrobić im niespodziankę?

Zastanawialiśmy się nad tym już wtedy, gdy okazało się, że Michelle Fairley, grająca w "Harrym Potterze" matkę Hermiony, została Catelyn Stark w "Grze o tron".

"Volta" Machulskiego, "Dunkierka" Nolana i nowy "Spider-Man" Wattsa. Oto premiery kinowe w lipcu