Berlinale 2018: Nie będzie obcasów i obcisłych sukienek. Bunt aktorek na festiwalu filmowym

#NobodysDoll to akcja zapoczątkowana przez aktorkę Annę Brüggemann, która chce walczyć o równe traktowanie kobiet. Dzięki niej, uczestniczki Berlinale wejdą na czerwony dywan w trampkach i bluzach.

Walka o równe prawa kobiet zdominowała tegoroczne festiwale - zaczęło się od akcji Time's Up i Gali Złotych Globów, gdzie wszystkie aktorki założyły czarne ubrania, by okazać solidarność ofiarom afer seksualnych, które wstrząsnęły światem kilka tygodni przed uroczystością.

Przypominamy: Złote Globy 2018: Jest rok 2018. Marihuana jest legalna, a wykorzystywanie seksualne w końcu nie >>

W walkę z molestowaniem seksualnym zaangażowały się także gwiazdy tegorocznych Grammy - na znak solidarności wpięły w ubrania białe róże - symbol nadziei, pokoju i współczucia.

Berlinale 2018 - #NobodysDoll

Odniesień do #MeToo nie mogło zabraknąć na rozpoczynającym się dziś festiwalu filmowym w Berlinie. W ramach akcji #NobodysDoll, stworzonej przez niemiecką aktorkę Annę Brüggemann, uczestniczki Berlinale 2018 zamierzają wystąpić na czerwonym dywanie w trampkach i dresach.

Czerwony dywan jest jak powrót do lat pięćdziesiątych - powiedziała w rozmowie z ''Guardianem'' Anna Brüggemann. - Od kobiet oczekuje się, że będą nosić obcisłe sukienki z głębokimi dekoltami i chwiać się na niewiarygodnie wysokich obcasach, by zaprezentować się tym, którzy będą decydować o ich karierze - twierdzi Brüggemann.

Berlinale 2018Berlinale 2018 Fot. Markus Schreiber / AP Photo

Nawiązująca do #MeToo akcja #NobodysDoll ma walczyć z "patriarchalnymi spojrzeniami" obecnymi na festiwalach filmowych i ceremoniach wręczania nagród. Pomysł ma "inspirować aktorki do noszenia tego, co chcą". Dlatego zamiast obcasów i sukienek na festiwalu pojawią się w wygodnych ubraniach.

Jej petycję, w której wzywa, by aktorki traktowano jak "artystki, a nie lalki", podpisało blisko 70 osób ze świata filmu, m.in. Lavinia Wilson, Franziska Weisz i Palina Rojinski.

Berlinale 2018 - Co o #NobodysDoll myślą organizatorzy?

Pomysł skomentował dyrektor Berlinale, Dieter Kosslick. Twierdzi, że w przeciwieństwie do Cannes, gdzie w poprzednich latach preferowano wysokie obcasy, Berlin nigdy nie narzucał aktorom żadnych ograniczeń.

- Radzę każdej kobiecie, która przyjeżdża na Berlinale, aby nosiła dokładnie to, co chce. Na pewno nie będziemy wypraszać kobiet, które noszą płaskie buty, ani mężczyzn na wysokich obcasach - powiedział.

Germany Berlin Film FestivalGermany Berlin Film Festival Britta Pedersen / AP / AP

Jednak Brüggemann twierdzi, że taka odpowiedź to za mało:

- Tu nie chodzi o pisemne zasady, tylko o świadomość, że każdy może wyglądać jak chce. Wcześniej przed festiwalem ja i moje koleżanki oglądałyśmy zdjęcia na Google i mówiłyśmy: "Ok, myślę, że muszę ubrać się w ten sposób". Nie tak to powinno wyglądać - twierdzi.

NobodysDoll na Berlinale 2018 - nie wszyscy są zachwyceni

Okazuje się, że nie wszystkie aktorki są zadowolone z akcji. Do Brüggemann odezwało się wiele aktorek, które poczuły się dotknięte określeniem "doll" (ang. lalka). Twierdzą, że nie czują się jak ''lalki'' tylko dlatego, że lubią się ładnie ubrać.

-  Wszystko jest dozwolone. Dekolt to indywidualna sprawa. Najważniejsze, by aktorka czuła się komfortowo - uspokoiła Brüggemann.

Na Berlinale 2018 nie zabraknie polskich filmów.

Na Berlinale 2018 pojawi się kilka polskich akcentów. O Złotego Niedźwiedzia powalczy film Małgorzaty Szumowskiej - ''Twarz''. Poza tym goście festiwalu będą mogli zobaczyć polską megaprodukcję - ''Dywizjon 303'' z Maciejem Zakościelnym i Piotrem Adamczykiem, a także "Dowłatowa", rosyjsko-polsko-serbską koprodukcję, która znalazła się w Konkursie Głównym.

Przypominamy: Berlinale 2018: goście obejrzą film o polskich bohaterach wojennych, ''Twarz'' Szumowskiej w konkursie głównym >>

Laureatów 68. edycji Berlinale poznamy już 24 lutego.

Skandal seksualny w Hollywood. Molestowanie i gwałty w świecie show-biznesu. Kto został oskarżony, a kto padł ofiarą? [PODSUMOWANIE]