Anna Krotoska o ''Wieży. Jasny dzień'': Powiedziałam "tak" nie czytając scenariusza. Później się przestraszyłam

''Wieża. Jasny dzień'' okrzyknięta została objawieniem festiwalu w Gdyni. Małgorzata Szczerbowska i Anna Krotoska, filmowe siostry, opowiadają o filmie. Premiera w najbliższy piątek 23 marca.

Rozmawiamy z Anną Krotoską i Małgorzatą Szczerbowską - wykonawczyniami głównych ról w filmie Jagody Szelc "Wieża. Jasny dzień". Film wejdzie na ekrany polskich kin 23 marca.

Joanna Szaszewska: Zagrałyście dwie główne role w ''Wieży. Jasny dzień''.

Anna Krotoska: Ja gram postać Muli. Mula mieszkająca z rodziną za miastem opiekuje się starszą mamą z rodzajem demencji, chorą, wyłączoną. Ja się nią opiekuję. Opiekuję się również, co być może ważniejsze w tej historii, córką mojej siostry Kai, która z niewiadomych przyczyn opuściła rodzinę i dziecko 6 lat wcześniej.

Małgorzata Szczerbowska: Kaja to jest taka bardzo tajemnicza postać i też trudno mi tutaj ją dopowiadać, dlatego, że zasada tej postaci polega na niedopowiedzeniu. Wiemy, że urodziła ileś tam lat temu córkę, którą zostawiła siostrze, nie wiemy dlaczego dokładnie i gdzieś zniknęła, nie wiadomo też gdzie była przez ten czas. Wróciła do rodziny, żeby tę rodzinę przeprowadzić do innego świata.

"Wieża. Jasny dzień", czyli Mula i Kaja?

AK: Tak. Ja jestem "Wieżą", czyli reprezentuję świat materialny, reprezentuję również pewne cechy obronne, bardzo konkretne. My działamy na zasadzie kontrastu - ja jestem ze świata materialnego, Gosia (Kaja) jest jasnym dniem, czyli zjawiskiem, jak Jagoda (Jagoda Szelc, reżyser - przyp. red.) mówi.

MS: Ja zdecydowanie rozumiem Kaję jako osobę wolną. Wolną od konwenansów, wolną od przymusów, wolną od zobowiązań w jakimś sensie. Jest to rodzaj outsiderki, ale nie powiedziałabym, żeby osoby szalonej w żadnym stopniu jak dla mnie.

 

Co dała Wam praca nad ''Wieżą''?

AK: To była najpiękniejsza praca, jaką do tej pory wykonałam, z wielkim zaufaniem, z wielką, ogrom pracy takiej “rzeczywistej”, z wielkim zaufaniem reżysera do nas, nas do reżyserki. To, co Jagoda powtarza wielokrotnie i bardzo to do mnie przemawia, że nie jesteśmy właścicielami tego świata, jesteśmy leasingowcami, o ile. I naprawdę to też jest piękny proces, żeby widzę ten film jeden, drugi, trzeci, piąty i on cały czas pracuje.

MS: W pewnym momencie pracy Jagoda wprowadziła taki zestaw pytań, na który każdy z nas aktorów odpowiadał i to było niesamowite, dlatego że myśmy w ten sposób pracowali nad postaciami, dowiadywaliśmy się o nich więcej, niż jest pokazane w filmie: Kim tak naprawdę są, czego pragną, czego się boją. I tam było jedno takie pytanie dotyczące postaci: czego ona tak naprawdę chce? I magią było to, że wszyscy odpowiedzieliśmy dokładnie tak samo: spokoju. I jak pani pyta o to, co mi zostaje z tego filmu, o czym myślę, to jest dla mnie takie potwierdzenie, że nie tylko ja czuję, że nie można cały czas biec. Mam takie przeczucie, że cała cywilizacja powinna zawrócić gdzieś bardziej w stronę natury.

'Wieża. Jasny dzień''Wieża. Jasny dzień' Materiały prasowe Against Gravity

To Wasze pierwsze duże filmowe role. Czym skusiła Was reżyserka Jagoda Szelc?

AK: Początkowo myślałam, że Jagoda chce, żebym ja jej kogoś poleciła, a okazało się, że chodzi jej o jakiś projekt. Ja szczerze powiedziawszy kupiłam Jagodę z miejsca, bo jest trafiającą do mnie osobą i szybko jej zaufałam, do tego stopnia, że ja właściwie powiedziałam “tak” nie czytając scenariusza. Potem się trochę przestraszyłam, ale przeczytałam go i już na tym etapie wiedziałam, że gra jest warta świeczki, absolutnie. To było bardzo dobrze napisane i ja widziałam, że ona wie, o czym chce zrobić film. Jagoda jest taką reżyserką, że daje absolutne poczucie bezpieczeństwa i jak coś jest bardzo dobrze przygotowane, to wtedy my możemy “lecieć”. Jak weszliśmy na plan, ja w ogóle nie czułam słowa ‘’akcja’’. Czułam, że jesteśmy już dawno w drodze.

Gdzie zobaczymy Was w najbliższym czasie?

AK: Mam agenta, co jest jakąś niezwykłą sytuacją dla mnie i rzeczywiście pojawiły się castingi, na które ja przed ‘’Wieżą’’ na pewno nie miałabym szans.

MS: Pojawiły się jakieś propozycje z teatru i trzymam za to bardzo mocno kciuki, mam nadzieję że coś tutaj się wydarzy. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Mam wrażenie, że to jest taki czas, w którym jest jakiś ruch i staram się robić to, co mogę, żeby ten ruch wykorzystać.

"Wieżę. Jasny dzień" będzie można zobaczyć w kinach od 23 marca. Pierwszy pokaz miał miejsce we wrześniu podczas 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Od tego momentu produkcja zdobywa kolejne wyróżnienia - Złote Lwy za debiut reżyserski i scenariusz dla Jagody Szelc, Paszport "Polityki" w kategorii film, "Złotego Szczeniaka" za drugoplanową kreację aktorską kobiecą dla Małgorzaty Szczerbowskiej. A to zapewne nie koniec.

"Wieża. Jasny dzień", reż. Jagoda Szelc, scen. Jagoda Szelc. W rolach głównych: Anna Krotoska, Małgorzata Szczerbowska, Anna Zubrzycki, Dorota Łukasiewicz-Kwietniewska, Rafał Kwietniewski, Rafał Cieluch

"Wieża. Jasny dzień" - zwiastun (Against Gravity)