Jego chłopak zmarł na AIDS. Nakręcił o tym film i wygrał w Cannes

"120 uderzeń serca" nie opowiada o chorobie, ale o wielkiej miłości. Film Robina Campillo wchodzi do polskich kin 11 maja.

"120 uderzeń serca" Robina Campillo (''Klasa'', ''Eastern Boys'', ''Les revenants'') to porywający film o sile młodości i narodzinach ruchu sprzeciwu z początku lat 90., gdy epidemia AIDS zbiera we Francji żniwo przy cichej zgodzie rządu i koncernów farmaceutycznych. Zmowę milczenia wokół choroby akcjami, marszami, happeningami starają się przerwać aktywiści z paryskiego ACT UP.

 

"120 uderzeń serca" to pełen pasji i furii portret młodości, rasowe, rozdyskutowane kino polityczne i poruszająca love story. To także zbiorowy portret pokolenia, chyba ostatniego, które tak namiętnie wierzyło w możliwość zmiany i w to, że politykę trzeba uprawiać na ulicach. Wyróżniony Grand Prix przez canneńskie jury (na czele którego stał Pedro Almodóvar) film Campillo jest powrotem do lat 90.: reżyser sam był aktywistą ACT UP, a jego partner zmarł na AIDS.

Na siłę "120 uderzeń serca" składa się szereg obrazów – metafor. Punkt wyjścia to doskonały scenariusz. Jednak film zawdzięcza swój idealny kształt talentowi Campillo, który w doskonały sposób potrafi oddać nastroje zarówno zbiorowe, jak i poszczególnych bohaterów.

- powiedział Pedro Almodóvar, przewodniczący jury MFF w Cannes 2017

Oprócz Grand Prix MFF film zdobył 6 nagród Cezara 2018, w tym dla Najlepszego Filmu oraz za Najlepszy Scenariusz Oryginalny.

"120 uderzeń serca" w kinach od 11 maja 2018 roku.