"Zimna gra". Padł ostatni klaps na planie polskiego filmu szpiegowskiego z międzynarodową obsadą

Padł ostatni klaps na planie najnowszego filmu Watchout Studio, twórców filmu "Bogowie". Kino szpiegowskie w reżyserii Łukasza Kośmickiego z Billem Pullmanem, Lotte Verbeek, Coreyem Johnsonem i Robertem Więckiewiczem wejdzie do kin w przyszłym roku.

Szpiegowska historia zapomnianego, genialnego mistrza szachowego Joshuy Manskiego (Bill Pullman) to kulisy wielkiej międzynarodowej polityki i ponadczasowy konflikt mocarstw. Tytułowa gra toczy się w Warszawie, która w 1962 roku stała się centrum wydarzeń decydujących o losach świata. Czy możliwe jest, że w Polsce odbyła się kiedyś rozgrywka, która mogła skończyć się trzecią wojną światową? Padł ostatni klaps na planie "Zimnej gry". Premierę filmu zapowiedziano na przyszły rok.

"Zimna gra" w Warszawie

Lata 60., amerykański sen zamienia się w koszmar, radzieckie wojska płyną w stronę Kuby, Chruszczow grozi atakiem nuklearnym. Napięcie między USA a ZSRR sięga zenitu. W Warszawie do szachowej rozgrywki przygotowuje się dwóch graczy: Amerykanin i Rosjanin. Nie będzie to zwykły mecz. Co wydarzy się podczas tego spotkania? Kto okaże się prawdziwym zwycięzcą? Joshua Mansky rozegra pojedynek, w którym stawką jest ratowanie ludzkości przed nuklearną zagładą.

Bardzo się cieszę, że miałem okazję przyjechać i poznać Warszawę. Kiedy kręci się film w danym mieście, poznaje się je od zupełnie innej strony. Odwiedza się najbardziej wyjątkowe plenery, kręci się w miejscach, których nie widzieli nawet mieszkający tutaj całe życie warszawiacy. Byliśmy w niedostępnych dla ogółu pomieszczeniach Pałacu Kultury, widzieliśmy go w innym oświetleniu. Miałem naprawdę wiele szczęścia

– podkreśla Bill Pullman, który w filmie wciela się w głównego bohatera, Joshuę Mansky’ego.

PKiN jak Gotham City

Zdjęcia do filmu rozpoczęły się w lutym 2018 roku. Odbyło się 41 dni zdjęciowych. W produkcję było zaangażowanych 200 członków ekipy, 70 aktorów i 2000 statystów.  Skąd wziął się pomysł na film? Łukasz Kośmicki, reżyser i scenarzysta mówił:

To jest wypadkowa kilku elementów, które mnie i Marcela Sawickiego, współautora scenariusza zawsze w kinie fascynowały. Czyli postać głównego bohatera, która przechodzi radykalną przemianę pod silną presją okoliczności, w niesamowitym miejscu i fascynujących czasach - w Pałacu Kultury na początku lat 60-tych. Dodatkowo w ważnym momencie historii świata, co daje filmowi wrażenie autentyczności.

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, niczym kultowe Gotham City, stanie się świadkiem toczących się wydarzeń i miejscem tytułowej gry. Twórcy filmu podkreślają, że to wyjątkowa przestrzeń, która wciąż skrywa tajemnice - nieodkryte sale i tajne przejścia. W scenografii Allana Starskiego oraz w obiektywie Pawła Edelmana – PKiN jest jednym z głównych bohaterów gry.

Filmuję świat, który nie istnieje, świat odtworzony przez scenografów, kostiumografów, charakteryzatorów. Gromadzimy przedmioty, których już nie ma poza muzeami. Wszystkie te elementy nakładają się na siebie i tworzą filmową rzeczywistość, która jest dla mnie inspirująca i ciekawa.

– mówi operator Paweł Edelman, wielokrotnie nagradzany jeden z najsłynniejszych polskich operatorów, znany z pracy przy takich filmach, jak "Pianista" Romana Polańskiego, "Powidoki" Andrzeja Wajdy, czy "Psy" Władysława Pasikowskiego. Za scenografię w "Zimnej grze" odpowiada Allan Starski, laureat Oscara za "Listę Schindlera" w reżyserii Stevena Spielberga.

"Zimna gra" ("The coldest game"), reż. Łukasz Kośmicki, scen. Allan Starski. W rolach głównych: Bill Pullman, Lotte Verbek, James Bloor, Corey Johnson, Aleksiej Sieriebriakow, Robert Więckiewicz