Będzie druga część "Chłopaki nie płaczą"? Jedną rzecz wiemy na pewno: bez Bohdana Łazuki

"Chłopaki nie płaczą" to hit sprzed lat, a o kontynuacji chodzą plotki od kilku miesięcy. Do sprawy odniósł się sam Bohdan Łazuka, czyli filmowy Szef. I nie pozostawia złudzeń - jego w drugiej części nie zobaczymy.

W tym roku "Chłopaki nie płaczą" wchodzą w dorosłość - swoje osiemnaste urodziny produkcja obchodziła w lutym. Od kilku miesięcy mówi się również o ich planach na przyszłość, a zwłaszcza o drugiej części hitu, który zyskał w Polsce miano kultowego.

Najpierw o "Chłopaki nie płaczą 2" już w 2015 roku opowiadał Michał Milowicz w wywiadzie z Onet.pl, czyli filmowy Bolec, syn Szefa. Prace nad filmem miały być już wtedy na tyle zaawansowane, że efekty mieliśmy oglądać w 2016 roku. Coś jednak poszło nie tak, bo o filmie ponownie usłyszeliśmy dopiero w styczniu 2018 roku. Wtedy na antenie Radia ZET sam Olaf Lubaszenko przyznał, że planuje rozpoczęcie prac:

Może będzie film "Chłopaki nie płaczą 2". Pojawia się taka idea, coś się na ten temat zaczyna dziać, ale nie ma oczywiście jeszcze konkretów. Jest tylko zarys pomysłu na to, żeby to zrobić i pojawia się pewien przychylny nastrój do tego

- mówił Olaf Lubaszenko w audycji "Popołudnie z Radiem ZET" 30 stycznia 2018.

"Chłopaki nie płaczą 2" - co wiemy o produkcji?

Niestety jak na razie więcej się możemy domyślać, niż być pewni. Zgodnie ze słowami reżysera, w sprawie produkcji jeszcze nic bardzo konkretnego się nie wydarzyło. Jest jednak już jeden pewnik. Najpierw zgodnie z informacjami "Super Expressu" o "Chłopaki nie płaczą 2" kilka słów powiedział Paweł Deląg, filmowy "Jarek Psikuta - bez S". Okazuje się, że prace nad filmem zaczęły nabierać kształtów:

Rozmawiam z producentami dwóch filmów; oba scenariusze są bardzo interesujące. Za kamerą jednego stanie Olaf Lubaszenko, więc mam nadzieję, że będzie i mądrze, i śmiesznie

- miał powiedzieć Deląg.

Potem wypowiedział się Bohdan Łazuka - filmowy "Szef". I zrobił to z niemałym rozgoryczeniem, bowiem o kontynuacji hitu nikt z nim nawet nie porozmawiał.

Olaf do mnie nie zadzwonił, a powinien, mówiąc nieskromnie. Przecież byłem jedną z głównych postaci. Kultową wręcz

- mówił Bohdan Łazuka w rozmowie z "Super Expressem".

To by oznaczało, że w kontynuacji filmu nie zobaczymy już "Szefa", który rzeczywiście - tak jak mówi sam Bohdan Łazuka - stał się postacią kultową. Najczęściej powtarzane są jego kwestie, w których zwracał się do Bolca - czyli Michała Milowicza, swojego filmowego syna. Do klasyki przeszła wypowiedź o muzeum lotnictwa, fragment ten znalazł się również wśród popularnych w internecie memów podczas przylotu Donalda Trumpa do Polski:

Donald Trump w Polsce ||Donald Trump w Polsce || Fot. Sekcja Gimnastyczna | FB

A chwilę później byliśmy świadkami takiej sceny:

Donald Trump w Polsce ||Donald Trump w Polsce || Fot. Wykop.pl

"Chłopaki nie płaczą" - to już 18 lat!

"Chłopaki nie płaczą" na ekrany kin "trafili" w 2000 roku. Za reżyserię odpowiadał Olaf Lubaszenko. W rolach głównych wystąpili Maciej Stuhr, Cezary Pazura, Michał Milowicz, Anna Mucha, Wojciech Klata i Bohdan Łazuka. Produkcja stała się trampoliną do sławy dla młodych gwiazd i potwierdzeniem, że Olaf Lubaszenko jest całkiem sprawnym reżyserem. Był to jego drugi pełnometrażowy film, znów z sukcesami na koncie (5 nominacji do najważniejszych nagród filmowych w Polsce - Orłów, Złotych Lwów i Kaczek).