Matt Damon został wycięty z filmu. Fani napisali petycję - reżyser tłumaczy decyzję

Matt Damon nie pojawił się w najnowszym 'Ocean's 8' . Fani apelowali, żeby go wyciąć z filmu przez jego powiązania z aferą seksualną Harveya Weinsteina. Reżyser wyjaśnił, dlaczego nie umieścił epizodu aktora.

Matt Damon został oskarżony o udział w aferze seksualnej wokół Harveya Weinsteina. Aktor miał nagabywać autorkę artykułu o producencie - mówi się, że na polecenie samego Weinsteina naciskał, by nie doszło do publikacji.

Fani filmu 'Ocean's 8', który skupił się tym razem na żeńskich bohaterkach, uznali, że nie ma w nim miejsca nawet na krótkie 'cameo' z jego udziałem i napisali w tej sprawie petycję, która zebrała 28 tys. podpisów.

Damon faktycznie nie pojawił się w najnowszym filmie, ale jak okazuje po rozmowie z reżyserem, niekoniecznie przez akcję #MeToo.

Matt Damon wycięty z 'Ocean's 8'

Matt Damon w przeciwniństwie do innych aktorów grających w poprzednich częściach filmów, nie pojawił się tym razem w fabule. Reżyser filmu, Gary Ross, wyjaśnił, dlaczego akurat jego postać nie zmieściła się tym razem w akcji.

Chodzi o tak zwane ''cameo'', czyli krótki udział znanego aktora lub postaci w filmie. Często nawet nie wymienia się takiego aktora w czołówce.

Ross powiedział w wywiadzie z ''The Hollywood Reporter'', że decyzja, by nie pokazywać Matta Damona, została podjęta ze względu na samą fabułę - ta postać tym razem po prostu nie pasowała do opowiadanej historii.

Wytłumaczył to tak:

Wybieranie tych elementów jest dość eklektycznym procesem - trzeba się zastanowić, jak takie 'cameo' pasuje do historii i jak rozwija narrację. Przy tym filmie wyjątkowo długo eksperymentowałem i dużo bawiłem się z materiałem.

Ostatecznie Ross uznał, że Matt Damon i jego postać nie wnoszą tego, co jest potrzebne - donosi magazyn ''People''.

Fani napisali petycję, żeby wyciąć Matta Damona

Matt Damon trafił na czarną listę przez swój kontrowersyjny udział w ubiegłorocznej aferze seksualnej, która zapoczątkowała ruch #MeToo. Fani filmu napisali petycję, pod którą zebrali 28 tysięcy podpisów.

Napisali w niej, że udział Matta Damona w najnowszym 'Ocean's 8' strywializowałby poważną naturę oskarżeń postawionych aktorowi oraz innym osobom, które dopuściły się molestowania seksualnego tak jak Harvey Weinstein.

Eksponowanie roli Matta Damona ich zdaniem oznaczałoby gigantyczny brak szacunku dla kobiet, które odważyły się opowiedzieć o swoich traumatycznych przeżyciach - czytamy w magazynie ''People''.

Matt Damon tuszował sprawę Weinsteina?

Matt Damon jest oskarżany o niechlubny udział w tuszowaniu molestowania, którego dopuszczał się Harvey Weinstein. W 2004 roku aktor miał wydzwaniać do dziennikarki, która napisała o artykuł o wykroczeniach Weinsteina i ówczesnego szefa wytwórni Miramax Italy, Fabrizio Lombardo.

Autorka Sharon Waxman pisała go wtedy dla ''New York Times'a''. Twierdzi, że Matt Damon i Russel Crowe wydzwaniali do niej, i naciskali, żeby publikacja się nie pojawiła. I tak też się stało.

Damon potwierdza, że faktycznie dzwonił do Waxman, ale zrobił tak dlatego, że nie wiedział, o czym naprawdę jest tekst. Weinstein powiedział mu, że artykuł dotyczy samego Lombardo i miał mieć negatywny wydźwięk na jego karierę. Aktor chciał za niego poręczyć w strefie zawodowej.

Na co do kina w czerwcu? "Zimna wojna" z Cannes, "Jurassic Park 5" i miłosna historia Pablo Escobara

Więcej o: