Morderstwo na szwedzkiej dziennikarce Kim Wall wstrząsnęło światem. Teraz powstanie o niej serial

Serial o morderstwie Kim Wall będzie się nazywać "The Investigation". Prace na planie ruszą w 2019 roku.

Kim Wall umówiła się na wywiad z duńskim wynalazcą Peterem Madsenem latem 2017 roku i słuch o niej zaginął. 11 dni po ich spotkaniu na pokładzie prywatnej łodzi podwodnej naukowca znaleziono pierwsze fragmenty ciała kobiety. Tą sprawą żył cały świat.

Powstanie serial o zamordowanej Kim Wall

Grupa telewizyjna RTL Group oznajmiła, że w przyszłym roku zaczną się prace na planie serialu "The Investigation" opowiadającym o brutalnym mordzie na dziennikarce. Za scenariusz i reżyserie odpowiadać będzie Tobias Lindholm. Filmowiec był współtwórcą serialu "Mindhunter" i twórcą "Porwania".

Nie bez znaczenia jest fakt, że napisał też scenariusz nominowanego do Oscara filmu "Polowanie" z 2012 roku. Za ten sam film został nagrodzony Europejską Nagrodę Filmową i uznany za najlepszego scenarzystę roku.

Produkcją najnowszego serialu zajmie się firma Frementale.

Morderstwo Kim Wall

Kim Wall mieszkała w USA i publikowała m.in. w "The Guardian", "The New York Times" i "Time". Umówiła się na wywiad z Madsenem, bo przygotowywała o nim reportaż.

21 sierpnia 2017 roku z wody wyłowiono fragmenty ciała Kim Wall. 11 dni wcześniej była umówiona na wywiad z Peterem Madsenem. Razem wypłynęli w rejs jego prywatną łodzią podwodną, Nautiliusem, z Kopenhagi. Dziennikarka nigdy z niego nie wróciła.

Poćwiartowane zwłoki, łódź podwodna i ekscentryczny wynalazca. Tą zbrodnią żyje cała Dania

Kobietę uznano za zaginioną, a Madsena wyłowiono z pokładu tonącej łodzi. Początkowo naukowiec twierdził, że wcześniej wysadził dziennikarkę na brzeg. Jednak 11 dni po ich spotkaniu z wody wyłowiono korpus Wall z odciętymi nogami, rękami i głową. Ciało dodatkowo zostało obciążone metalem, tak by szybciej opadło na dno.

Peter Madsen kilka razy zmieniał swoją wersję wydarzeń. Początkowo utrzymywał, że dziennikarka zginęła po tym, jak uderzyła głową we właz łodzi podwodnej. Jednak ta linia zeznań została obalona przez policję, która dwa miesiące później znalazła głowę kobiety i jej odciętą nogę. Na czaszce nie było żadnych śladów uderzenia.

Wtedy Madsen zmienił taktykę i zaczął zeznawać, że zatruła się dwutlenkiem węgla pod pokładem łodzi, kiedy on przebywał na zewnątrz. Przyznał się do rozczłonkowania ciała dziennikarki, ale stanowczo zaprzeczał, że ją zabił.

Ani prokuratorzy ani sąd w to nie uwierzyli. Madsen został skazany za morderstwo - Sąd w Kopenhadze wyznaczył karę dożywotniego więzienia.

Petera Madsena skazano także za przestępstwo na tle seksualnym, pozbawienie wolności innej osoby oraz o dwa przestępstwa związane z naruszeniem bezpieczeństwa żeglugi. Proces sądowy rozpoczął się w marcu i trwał 11 dni

Więcej o: