Roman Polański już pracuje nad swoim najnowszym filmem. Jest pierwsze zdjęcie z planu

Roman Polański zaczął prace na planie swojego najnowszego projektu, filmu "J'Accuse" czyli "Oskarżam". Jean Dujardin, który gra tam główną rolę, podzielił się pierwszym zdjęciem w filmowej charakteryzacji.

26 listopada oficjalnie ruszyły prace na planie filmu "Oskarżam". Odtwórca głównej roli pokazał, jak wygląda jego bohater. 

Roman Polański kręci film "Oskarżam"

Najnowszy film Romana Polańskiego "J'Accuse" opowie o głośnym procesie francuskiego kapitana Alfreda Dreyfusa, którego pod koniec XIX wieku oskarżono o szpiegowanie na rzecz Niemiec. Jego sprawa wywołała skandal, który głośno komentowano na całym świecie. I to właśnie w tej roli wystąpi Jean Dujardin, który dostał Oscara za rolę w filmie "Artysta".  Tak wygląda w charakteryzacji:

 

U jego boku pojawi się także żona Romana Polańskiego, Emanuelle Seigner. 

Dreyfusa oskarżono na podstawie sfałszowanych dowodów, które sprytnie zamaskowały prawdziwego winowajcę. Oficer został kozłem ofiarnym, skazano go i zesłano na długie lata do koloni karnej na Diabelskiej Wyspie w Gujanie. Co gorsza, faktyczny szpieg w toku śledztwa został oczyszczony z jakichkolwiek zarzutów i uniewinniony.

Sprawa zyskała ponownie rozgłos na początku 1898 roku, kiedy pisarz Emil Zola napisał list otwarty w obronie Dreyfusa o tytule "J'Accuse", do czego nawiązuje także w tytule swojego filmu sam Polański. Literat zdecydował się na to wystąpienie po tym, kiedy okazało się, że koronny dowód w sprawie został sfałszowany, a wojsko próbowało ten fakt zatuszować. Co oburzające, Dreyfusa nie zwolniono wtedy z wypełniania kary. Odzyskał wolność dopiero w 1906 roku.

Autorem scenariusza do filmu  jest Robert Harris, za zdjęcia odpowiada ceniony operator Paweł Edelman. Prace na planie zaczęły się 26 listopada tego roku, planuje się ich zakończenie na 7 marca przyszłego roku. Premiera ma nastąpić niedługo później.

Roman Polański nieprzypadkowo wybrał temat nowego filmu

Polański nieprzypadkowo zajął się tą historią. Przygotowywał się zresztą do stworzenia filmu na ten temat przez sześć lat.

Przypominamy, polski reżyser musiał wyjechać z USA, gdy w wieku 43 lat oskarżono go o gwałt na 13-latce. Wyrok w sprawie nie nie zapadł do dziś, a sam Polański od lat unika ekstradycji do USA. Dlatego też Harrison Ford odbierał w jego imieniu Oscara. 

Dopiero jednak w tym roku Roman Polański został usunięty z komisji oscarowej. Kilka dni przed tym wydarzeniem, udzielił kontrowersyjnego wywiadu, w którym powiedział m.in. że cały ruch "MeToo" jest zbiorową histerią. 

Niedługo po tym, jak ogłoszono relegowanie polskiego reżysera z szeregów komisji Akademii Fimowej, miejsce w niej zaoferowano żonie reżysera, Emanuelle Seigner.  Aktorka odmówiła przyjęcia propozycji, po czym napisała publiczny list w obronie męża.