Ogłoszono nominacje do Złotych Globów. "Zimna wojna" wypadła ze stawki

Niestety, "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego nie dostała nominacji do Złotych Globów.

Dużo mówiło się o tym, że "Zimna wojna" ma duże szanse na nominację do Złotych Globów w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Nasz kandydat znalazł się we wstępnym zestawieniu jury, jednak po ogłoszeniu nominacji okazało się, że nie ma tam polskiego filmu.

"Zimna wojna" bez nominacji do Złotych Globów

W tym roku do Złotych Globów w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego nominowane zostały libański film "Capernaum", belgijski "Girl", niemiecki "Never Look Away", meksykański "Roma" oraz film z Japonii "Shoplifters". Jak widać w nominowanej piątce nie znalazło się miejsce dla naszego kandydata do Oscara, "Zimnej wojny".

To o tyle niepokojące, że Złote Globy są traktowane jako najlepsza wskazówka co do tego, kto wygra Oscara. 

Żaden polski film jeszcze nie wygrał Złotych Globów

Ostatnią produkcją, która miała największą szansę na zdobycie tej prestiżowej nagrody była oscarowa "Ida" Pawlikowskiego, niestety w 2015 roku Złote Globy zgarnął rosyjski "Lewiatan". Oscary zostały przyznane nieco później i wtedy to polski film górował.

Przed Pawlikowskim o Złote Globy walczył także Roman Polański ze swoim "Pianistą", ale przegrał z głośnymi "Godzinami". Na pocieszenie przypomnimy, że potem jego film zdobył aż trzy Oscary -  dla Adriana Brody'ego jako najlepszego aktora pierwszoplanowego, dla najlepszego reżysera i dla najlepszego scenariusza adaptowanego. Jednak to Krzysztof Kieślowski ze wszystkich polskich reżyserów miał na koncie najwięcej nominacji do Złotych Globów. Komisja doceniła jego trzy filmy: "Podwójne życie Weroniki", "Trzy kolory: Niebieski" i "Trzy kolory: Czerwony".

Choć można przypuszczać, że nawet jeśli "Zimna wojna" Złotych Globów nie wygra, to ciągle ma szansę na Oscara. Tak przynajmniej pokazują ostatnie doświadczenia.