"Gra o tron" z największą bitwą w historii telewizji. HBO pokazało z niej kilka scen

HBO podkręca emocje przed zbliżającą się premierą ostatniego sezonu "Gry o tron". Od dawna było wiadomo, że bohaterów czeka spektakularna scena batalistyczna. W końcu dostaliśmy jej przedsmak w nowym zwiastunie.
Zobacz wideo

Ósmy sezon "Gry o tron" swoją premierę będzie miał 15 kwietnia. Tego dnia pierwszy odcinek pojawi się na HBO i w HBO GO. Twórcy postanowili też zaprezentować pierwsze urywki z gigantycznej bitwy, która ma stanowić uwieńczenie losów bohaterów.

"Gra o tron". Największa scena batalistyczna w historii telewizji

Twórcy "Gry o tron" nie chcą zdradzać za dużo przed emisją najnowszych odcinków serialu, jednak umiejętnie podsycają ciekawość fanów. Już po zakończeniu zdjęć do ostatniego sezonu serialu pochwalili się, że nakręcili spektakularną scenę batalistyczną - Bitwę o Winterfell.

Prace nad tą sekwencją trwały 55 nocy. Jak napisał w ubiegłym roku Jonathan Quinlan, jeden z asystentów reżysera, ekipa kręciła w "chłodzie, śniegu, deszczu i błocie". Dodał również, że nikt nigdy nie mierzył się z takim przedsięwzięciem, jak ta bitwa - a z plotek wiemy, że będzie to naprawdę największa scena batalistyczna w historii telewizji:

Za przetrwanie 55 nocy z rzędu. Za przetrwanie zimna, śniegu, deszczu, błota, owczego gówna z Toome i wiatrów Magheramorne. Kiedy miliony ludzi na całym świecie obejrzą ten odcinek za rok, nie będą wiedzieli o waszej ciężkiej pracy. Nie będzie ich obchodziło, jak zmęczeni byliście albo jak ciężko było pracować w temperaturach poniżej zera. Pojmą tylko, że oglądają coś, czego nikt przed nami nie dokonał.

Teraz HBO pokazało zaledwie ułamek tego, co nas czeka:

 

Co wiemy o Bitwie o Winterfell?

Bitwa będzie toczyła się głównie nocą. Kręcono ją 11 tygodni i bez wątpienia będzie to jeszcze większa bitwa niż wszystkie poprzednie z "Gry o tron". Kręcono ją o połowę dłużej, niż "The Battle of the Bastards" z sezonu szóstego. Wykorzystano trzy plany zdjęciowe - Magheramorne (zdjęcia na green screenie), Moneyglass (Winterfell) oraz zapewne w Saintfield, które w serialu odgrywało okolice Winterfell.

Wiemy też, że zgony będzie można liczyć w setkach tysięcy. Zginą nie tylko nasi ulubieni bohaterzy. Przewiduje się, że w ciągu sześciu ostatnich odcinków ducha na ekranie wyzionie 200 tysięcy różnych postaci. A przypominamy, iż szacuje się, że w przeciągu sześciu pierwszych sezonów popularnej produkcji HBO życie straciło tam blisko 150 tysięcy bohaterów - pojedynczych postaci, całych wiosek i armii.