"Avengers: Koniec gry". Recenzja: najambitniejszy, najbardziej emocjonalny i wzruszający film Marvela. Inni też chwalą

"Avengers: Koniec gry" to dobre podsumowanie 11 lat z uniwersum Marvela? Recenzja dziennikarza portalu IGN nie pozostawia wątpliwości: "To najambitniejszy, najbardziej emocjonalny i najbardziej wzruszający film serii". Nie tylko on jest zadowolony z efektu pracy twórców.
Zobacz wideo

Kiedy w 2008 roku na ekrany wchodził "Iron Man", chyba nikt nie przypuszczał, że narodziła się AŻ TAK wielka, popularna, kasowa seria. Miliony wielbicieli wydały fortunę na kolejne seanse (do tej pory powstały 22 filmy cyklu!), a teraz zobaczą, jak zakończy się pojedynek Avengersów z Thanosem.

"Avengers: Koniec gry" oficjalnie nie jest pożegnaniem z filmami o Avengersach, bo na premierę czeka jeszcze "Spiderman: Daleko od domu", ale to na pewno najbardziej oczekiwana część serii. Liczba superbohaterów na metr kwadratowy jest w nim bardzo duża, budżet na efekty specjalne był gigantyczny, a scenariusz miał zapewnić wielkie emocje. Wygląda na to, że twórcom "Avengers: Koniec gry" udało się sprostać oczekiwaniom fanów.

"Avengers: Koniec gry". Recenzja: najambitniejszy, najbardziej emocjonalny i wzruszający film Marvela

Recenzja, której autorką jest Laura Prudom z IGN, jest bardzo pozytywna. Dziennikarka pisze: "To najambitniejszy, najbardziej emocjonalny i najbardziej wzruszający film serii, który w jakiś sposób daje radę powiązać ze sobą wszystkie wątki z filmów powstających przez ponad dekadę w przekonującym (i przeważnie koherentnym) zwieńczeniu", przyznając produkcji 9,5 na 10 punktów.

Nie tylko ta recenzja "Avengers: Koniec gry" wypada bardzo na korzyść najnowszej produkcji Marvela. Serwis Rotten Tomatoes w tym momencie bierze po uwagę 212 opinii krytyków i średnia, jaką udało się zdobyć filmowi braci Russo to aż 97 procent pozytywnych recenzji. Z kolei 46 tekstów uwzględnionych przez Metacritic daje filmowi "Avengers: Koniec gry" ocenę 78/100. To naprawdę dobre wyniki.

Co piszą inni dziennikarze? Stephanie Zacharek z "TIME Magazine" zwraca uwagę, że to rozrywka zaprojektowana, by "zadowolić wiele, wiele osób i zawieść tak mało jak to możliwe", a jej recenzja "Avengers: Koniec gry" zawiera stwierdzenie, że to film dobry - a czasem świetny. Brandon Katz zachwala, że to produkcja, "to nic, czego się spodziewasz, ale wszystko, czego możesz chcieć".

Pięciogwiazdkowa recenzja z "Empire" też jest pozytywna, nawet jeżeli Helen O'hara nie jest bezkrytyczna i wytyka twórcom dłużyzny. "Z całą pewnością mamy do czynienia z syndromem 'Powrotu króla' w końcówce. Pewnie, że znajdziemy też dziury logiczne, w których zmieściłby się nawet autobus. Jednak i tak nie będzie cię to obchodzić".

"Avengers: Koniec gry" już w kinach

Akcja "Avengers: Koniec gry" to kontynuacja dramatycznych wydarzeń z finału "Avengers: Wojna bez granic". Po uśmierceniu przez Thanosa połowy żywych istot we wszystkich galaktykach, pozostali przy życiu superbohaterowie próbują przygotować do walki z potężnym wrogiem.

Zobacz wideo

Chociaż światowa premiera filmu jest zaplanowana na jutro, w Polsce już można oglądać film w kinach. W produkcji wyreżyserowanej przez braci Russo na ekranie zobaczymy aktorów dobrze znanych z poprzednich filmów serii. W obsazie znaleźli się m.in. Chris Hemsworth (jako Thor), Robert Downey Jr. (Iron Man), Scarlett Johansson (Czarna wdowa), Brie Larson (Kapitan Marvel) czy Chris Evans (Kapitan Ameryka).