"Wesele 2" Wojciecha Smarzowskiego na razie bez dotacji od PISF. Komisja wybrała inne filmy

Wojciech Smarzowski dopiero co święcił w polskich kinach tryumfy - jego "Kler" obejrzało w polskich kinach do stycznia tego roku 5,183 mln widzów. Teraz reżyser pracuje nad nowym projektem pt. "Wesele 2"i zwrócił się do PISF o dotację. Komisja na razie jej nie przyznała.
Zobacz wideo

Wojciech Smarzowski planuje nakręcić film "Wesele 2" o wydarzeniach w Jedwabnem. Szacuje się, że produkcja ma kosztować 25,5 mln złotych, dlatego też reżyser złożył wniosek o dofinansowanie do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

>>> "Tylko nie mów nikomu". Wojciech Smarzowski: Mam nadzieję, że będzie naszym kandydatem do Oscara<<<

Nowy film Smarzowskiego jeszcze bez dotacji PISF

Wojciech Smarzowski zwrócił się o 6 mln zł dotacji na film, którego tytuł nawiązuje do jego docenianego filmu z 2004 roku. We wniosku widnieje informacja, że budżet produkcji wynosi 25 596 319 zł. Jednak w trakcie sesji komisji, w skład której wchodzą Ilona Łepkowska, Lech Majewski, Wojciech Marczewski, Paweł Pawlikowski i Ewa Puszczyńska, nie padła decyzja czy PISF wesprze tę produkcję. Był to jedyny taki przypadek w trakcie tych obrad. Wniosek przesunięto na następną sesję.

Dofinansowanie za to przyznano m.in. na film "Orlęta" w reżyserii Krzysztofa Łukaszewicza, który nakręcił wcześniej "Lincz" czy "Karbalę". Zarekomendowana została także nowa produkcja Agnieszki Holland pt. "Szarlatan" o czeskim uzdrowicielu, Janie Mikolášku. Reżyserka wnioskowała o ponad 900 tys. złotych na 12 682 595 budżetu.

pisf.pl/dotacje

Przypominamy, że kontrowersyjny "Kler" tego samego reżysera, który między innymi poruszył wątek pedofilii w kościele, dostał łącznie 3,5 mln złotych dotacji z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

Niedługo po premierze filmu minister kultury Piotr Gliński przyznał, że on takiej dotacji produkcji by nie przyznał. Wręcz się tłumaczył, że on nie miał nic wspólnego z decyzjami o współfinansowaniu, podkreślał, że obraz "był finansowany decyzjami p. Odorowicz i Sroki - byłych dyrektorek PISF, mianowanych przez poprzedników, na których działania - zgodnie z prawem, nie mieliśmy wpływu".

>>>Gliński o "Klerze": "Ten pan z ważnego tematu zrobił karykaturę". Czy widział film? Czytał streszczenie<<<

Niemniej zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, producenci "Kleru" zwrócili PISF-owi równowartość wcześniej przyznanego dofinansowania, śmiało można więc powiedzieć, że nikt na tej decyzji nie zbiedniał.