Sylvester Stallone o "Rambo 5": Pokażemy prawdziwy mrok. Rambo będzie musiał znieść upokorzenie

"Rambo 5. Ostatnia krew" pojawi się w kinach już 20 września. To film o tyle wyjątkowy, że ma być jednocześnie pożegnaniem z tą kultową postacią. Sylvester Stallone opowiedział o najnowszej produkcji w czasie festiwalu filmowego w Cannes. Nie ukrywa, że waleczny Rambo czuje upływ czasu i nie jest już tak sprawny jak dawniej, co będzie dla niego źródłem upokorzenia.
Zobacz wideo

Sylvester Stallone nie tylko gra główną rolę w "Rambo 5: Ostatnia krew". Jest także współscenarzystą filmu, więc ma niejedno do powiedzenia na jego temat. Podzielił się swoją wiedzą z Arturem Zaborskim z WP w czasie festiwalu filmowego w Cannes. Zapowiada, że możemy się spodziewać filmu mrocznego, brutalnego a jednocześnie bardzo realistycznego.

>>>Sylvester Stallone na pierwszym oficjalnym zdjęciu z planu "Rambo V". Wygląda srogo<<<

Rambo będzie musiał znieść upokorzenie

W najnowszym filmie John Rambo będzie walczył z bezwzględnym meksykańskim kartelem i okrutnymi gangsterami. Akcja ma zacząć się kilka lat po wydarzeniach z ostatniej części jego przygód. W tym czasie Rambo przeprowadził się na ranczo w Arizonie, gdzie planował w spokoju dożyć starości. Jak to bywa w jego przypadku, te plany spalą na panewce.

W codziennym życiu przeszkadzają mu na dodatek ataki stresu pourazowego. Zamiast skupić się na rekonwalescencji, weteran wmiesza się w wojnę z meksykańskim kartelem. Wyruszy na poszukiwania wnuczki swojej współpracownicy Marii, która zaginęła w tajemniczych okolicznościach po przekroczeniu granicy z Meksykiem. Idąc tropem zaginionej dziewczyny, John odkrywa całą sieć przerzutową handlarzy ludźmi, którzy zmuszają dziewczęta do prostytucji.

>>>"Rambo 5: Ostatnia krew". Sylvester Stallone pokazuje zdjęcia i zapowiada "rozpoczęcie polowania"<<<

Jak sobie z tym zadaniem poradzi? Aktor zdradził WP, że nie bez znaczenia jest jego coraz bardziej zaawansowany wiek:

Nie zamierzałem udawać, że Rambo nadal jest w młodzieńczej formie. Dlatego w nowym filmie kilka razy będzie musiał znieść upokorzenie, którego źródłem jest niedomagające ciało.

Ale to nie oznacza, że zmienił się nagle w pacyfistę:

Mój bohater to zwierzę, które działa według instynktów. Nie dotyczą go ograniczenia, którymi pęta nas kultura i cywilizacja. Rambo jest maszyną do zabijania i to się nie może nagle zmienić. Chociaż jest coraz starszy, a ciało odmawia mu posłuszeństwa, nadal wie, po co mu broń i jak się nią posługiwać.

Podzielił się też głębszą refleksją dotyczącą politycznej poprawności w kinie. Jego zdaniem absurdalne jest to, że nawet w filmach przepełnionych scenami walki - takich jak "Avengersi" czy "Gwiezdne wojny" - nie widać, jakie skutki ma przemoc. Zauważa:

Thora, który wali we wrogów młotem, nie można zobaczyć umorusanego krwią, nigdy nie ubrudzi go odprysk z ciała kogoś, kogo właśnie rozwalił. To niedorzeczne.

>>>"Avengers: Koniec gry". Czy film się nabija z nadwagi Thora? [ANALIZA]<<<

Dlatego zapewnia, że najnowszy "Rambo" będzie zupełnie inny:

Mój film będzie pełen mroku, ale tego prawdziwego. Stanie się odtrutką na "Avengers".

Możemy zatem się spodziewać, że z kina wyjdziemy przytłoczeni. Obok Sylvestra Stallone'a pojawią się w nim m.in. Sergio Peris-Mencheta, Paz Vega, Yvette Monreal, Sheila Shah, Adriana Barraza, Díana Bermudez oraz Óscar Jaenada. Reżyserem filmu "Rambo 5: Ostatnia krew" jest Adrian Grunberg ("Dorwać gringo").

Tytuł piątej części przygód weterana wojennego Johna Rambo nawiązuje oczywiście do pierwszej odsłony serii. Od premiery "Rambo: Pierwsza krew" w 1982 roku minęło już prawie czterdzieści lat! Kolejne części powstawały w 1985, 1988 i 2008 roku. "Rambo 5: Ostatnia krew" ma być ostatecznym pożegnaniem z cyklem. Premiera odbędzie się 20 września.

>>>Sylvester Stallone oficjalnie wysłał Rocky'ego Balboę na emeryturę. Już więcej go nie zagra<<<

Więcej o: