Scenarzystka "Bonda 25": Film będzie traktować lepiej kobiety, ale Bond dalej jest kobieciarzem

Phoebe Waller-Bridge jest pierwszą od lat scenarzystką, która pracuje przy bondowskiej serii. Upewniła się, że film będzie nieco zabawniejszy i że w "Bondzie 25" zobaczymy więcej scen z kobiecymi bohaterkami. Jednak zastrzegła, że to wcale nie oznacza drastycznej zmiany zachowania słynnego agenta 007.

Producenci nowego Bonda zatrudnili scenarzystkę, która stworzyła popularny serial "Killing Eve". Chcieli, by zmieniła kilka rzeczy w 25. części szpiegowskiego filmu. Phoebe Waller-Bridge miała za zadanie dopieścić scenariusz, tak by był nieco bardziej dowcipny. A co jeszcze ważniejsze, miała też lepiej osadzić w akcji kobiece bohaterki, co z chęcią uczyniła. W wywiadzie z portalem "Deadline" opowiedziała, co nowego wniosła do serii o najsłynniejszym szpiegu świata.

>>James Bond powraca. Ana de Armas - tak wygląda nowa "dziewczyna Bonda"<<

Scenarzystka nowego Bonda: Film będzie lepiej traktować kobiety, ale Bond jest ciągle taki sam

Phoebe Waller-Bridge dostała do dopracowania scenariusz, którzy stworzyli Robert Wade i Neal Purvis. Ona miała sprawić, żeby James Bond wykazał się nieco mniej suchym poczuciem humoru. Miała także sprawić, że bohaterki grane przez Lea'ę Seydoux, Lashanę Lynch i Anę de Armas będą miały bardziej znaczący udział w akcji. Powiedziała jednak:

Dużo się dyskutuje o tym, czy Bond w ogóle się liczy, przez to jak traktuje kobiety. Moim zdaniem to bzdura, bo liczy się jak najbardziej, zwłaszcza teraz. To jego podejście musi się po prostu rozwinąć. Musi mieć szansę na ewolucję, więc bardzo ważną rzeczą jest to, by te filmy traktowały kobiety odpowiednio. Bond nie musi. Bond musi być wierny swojemu bohaterowi.

I podkreśla, że właśnie nad tym lepszym traktowaniem pracowała:

Chcę być pewna, że kiedy Lashana, Léa i Ana będą czytać swoje sceny, pomyślą "Nie mogę się doczekać, żeby to zrobić". Jako aktorka bardzo rzadko się tak czułam. Dużo przyjemności daje mi świadomość, że mogę podarować innym aktorkom coś takiego.

Phoebe Waller-Bridge jest zaledwie drugą w historii tej szpiegowskiej serii scenarzystką. Poza nią tylko jedna kobieta miała okazję pracować przy scenariuszu do Bonda. Była to Johanna Hardwood, która napisała scenariusz do pierwszego w historii filmu o agencie 007 czyli "Dr. No" w 1962 roku, a rok później stworzyła "Pozdrowienia z Rosji".

Najnowszy film o Jamesie Bondzie przechodzi wiele zmian. W ostatniej chwili z reżyserii zrezygnował Danny Boyle, musiał go zastąpić Cary Fukunaga. Producenci nie tylko zatrudnili scenarzystkę, by doszlifowała scenariusz.

>>>Daniel Craig dostanie pomoc przy scenach łóżkowych w nowym Bondzie. Zatrudnili "koordynatora do spraw intymnych"<<<

Po raz pierwszy w historii tej szpiegowskiej serii zatrudniono także specjalnego koordynatora do spraw intymnych, który będzie czuwał nad tym, by biorący w scenach erotycznych aktorzy, czuli się swobodnie i bezpiecznie. Jeśli ich zdaniem w scenariuszu rozpisano coś, na co się nie zgadzają, pomoże im wynegocjować odpowiednie zmiany. Będzie także dbać o odpowiednią atmosferę na planie.

Prace na planie musiały też zostać na jakiś czas wstrzymane, po tym, jak Daniel Craig uszkodził sobie kostkę w czasie sceny pościgu. Aktor przeszedł nawet drobną operację z tego powodu.

 >>"Bond 25". Daniel Craig musi przejść operację po wypadku na planie filmowym<<<

Co już wiemy o nowym Bondzie?

O fabule na razie wiadomo tylko tyle, że akcja zacznie się na Jamajce, gdzie James Bond ma ekskluzywną willę i chwilowo wypoczywa od obowiązków zawodowych. Reżyser zdradził, że chce kontynuować wątki z "Casino Royale". 

Wiadomo, że w obsadzie filmu, który roboczo nazywa się "Bond 25", zagrają znani już fanom serii: Lea Seydoux, Jeffrey Wright, Ben Whishaw, Rory Kinnear, Naomi Harris oraz Ralph Fiennes. Nowi aktorzy, którzy po raz pierwszy pojawią się w cyklu o agencie 007, to: Rami Malek (zdobywca Oscara za "Bohemian Rhapsody"), który wystąpi jako przeciwnik agenta 007 i Ana De Armas - najprawdopodobniej nowa "dziewczyna Bonda".

Reżyseruje Cary Joji Fukunaga ("True Detective"), który zastąpił na stanowisku Danny'ego Boyle'a. Premiera zaplanowana została na początek 2020 roku.

Więcej o:
Komentarze (2)
Scenarzystka "Bonda 25": Film będzie traktować lepiej kobiety, ale Bond dalej jest kobieciarzem
Zaloguj się
  • P L

    0

    Dac mu Pawłowicz albo inna klempe to przestanie w ogóle.

  • vitmik

    Oceniono 2 razy 0

    ja prdl, jak nie podoba się biały hetero agent to niech zainteresowane środowiska zrobią zrzutkę i nakręcą film o agencie murzynie geju który wyrywa innych gejów różnokolorowych oczywiście

    target 007 to ludzie, którzy lubią oglądać białych hetero macho a nie jakieś różowe landryny w rurkach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX