Fani "Króla Lwa" są rozczarowani nową wersją kultowego "Hakuna Matata": To wygląda żałośnie

"Hakuna Matata" to utwór, który prawie każdy umie zanucić. Trudno sobie wyobrazić, żeby "Król Lew" miał się bez niego obyć. Kiedy w sieci pojawił się klip z fragmentem piosenki w nowej odsłonie, wielbiciele oryginalnej wersji nie kryli rozżalenia - sekwencja nie sprostała ich oczekiwaniom.

"Król Lew" jest jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tego lata. Widzowie, którzy zobaczyli film przed kinowym debiutem w większości wyrażali się o nim jak najbardziej pochlebnie. Nie zabrakło jednak krytycznych uwag - głównie co do sposobu animacji.

<<"Król Lew". Są pierwsze recenzje: "Ten film na zawsze zmieni sposób, w jaki patrzymy na kino" >>

Niektórzy stwierdzili, że grafika "momentami może nieco rozpraszać" czy że "wygląda na to, że zwierzęta średnio sobie radzą z wyrażaniem emocji". Te opinie potwierdzają fani, którzy obejrzeli klip do hitu "Hakuna Matata" w odświeżonym wydaniu. Disney zaprezentował go w programie Jimmy'ego Kimmela, gdzie gościem był przebrany za lwa Donald Glover, odtwórca roli Simby.

"Król Lew". Hakuna matata, jak słabo to brzmi?

Po emisji programu miłośnicy oryginału podnieśli alarm na Twitterze. Simba (Glover), Timon (Billy Eichner) i Pumba (Seth Rogen) śpiewają w nim słynne "hakuna matata, jak cudownie to brzmi" i bawią się w dżungli - a przynajmniej powinni się bawić. Jeden z użytkowników portalu zestawił ze sobą fragmenty z 1994 i 2019 roku i napisał: "Nowy 'Król Lew' na pewno mnie zdenerwuje". Zobaczcie sami:

Blogerka AdequateEmily wypomniała Jonowi Favreau, że nie ma pojęcia, jak reżyserować sekwencje muzyczne: "Nie ma tu cienia stylu, choreografia jest miałka i całość zrobiono czysto funkcjonalnie. Reżyserski potencjał odcinka CSI".

Im dalej, tym gorzej:

Mój Boże, w takim porównaniu to wygląda żałośnie

"Jest tak realistycznie, że aż zabrakło życia", "Disney, proszę, przestańcie", "Teraz już po prostu wolałbym, żeby Snoop Dogg dograł swoją narrację do całego filmu" - pisali inni. Użytkowniczka PalmaKulturalna skwitowała:

Choć pierwsi recenzenci rozpływali się nad fantastyczną obsadą dubbingową i efektami wizualnymi, które "zmienią zasady gry", nie da się zadowolić wszystkich. Pomimo tego, że pojawia się coraz więcej głosów krytyki, "Król Lew" wciąż zapowiada się na przebój. Własne opinie na temat produkcji szeroka publiczność będzie mogła sformułować po seansach od 19 lipca.

'Król Lew'. Beyonce i Donald Glover na uroczystej premierze filmu. Kto jeszcze? [ZDJĘCIA] >>